﻿1
00:00:01,503 --> 00:00:03,129
<i>Setki lat od teraz</i>

2
00:00:03,213 --> 00:00:06,758
<i>prawie wszyscy ludzie
stracili zdolność widzenia.</i>

3
00:00:07,884 --> 00:00:12,222
<i>Jednak po wielu latach
dar widzenia powrócił.</i>

4
00:00:13,807 --> 00:00:16,560
Zło światła już raz
prawie zniszczyło świat.

5
00:00:16,643 --> 00:00:18,311
Podwójne błogosławieństwo. Boski Płomień.

6
00:00:18,395 --> 00:00:20,188
<i>Są prezentem od Jerlamarela.</i>

7
00:00:20,272 --> 00:00:21,940
Kiedyś będziemy razem.

8
00:00:22,023 --> 00:00:24,401
Odnajdźcie jego dzieci
i przyprowadźcie je do mnie.

9
00:00:24,484 --> 00:00:28,488
Jestem Tamacti Jun.
Główny łowca czarowników królowej Kane.

10
00:00:28,572 --> 00:00:31,449
<i>Niebezpiecznie jest
nie być ślepym w tym świecie.</i>

11
00:00:31,533 --> 00:00:33,910
<i>Wszyscy myślą,
że dom jest bezpieczny... do czasu.</i>

12
00:00:33,994 --> 00:00:35,787
- Musimy odejść.
- Zaprowadź ich nad rzekę.

13
00:00:35,870 --> 00:00:37,289
<i>Podróż taka jak ta...</i>

14
00:00:37,372 --> 00:00:38,999
<i>Ci, którzy przeżyją,</i>

15
00:00:39,082 --> 00:00:42,669
<i>obawiam się, że znajdą się
po drugiej stronie i się nie rozpoznają.</i>

16
00:00:42,752 --> 00:00:44,462
Mój ojciec był handlarzem... Ja również.

17
00:00:44,546 --> 00:00:46,423
Całe zepsute miasto chce mojej śmierci.

18
00:00:46,506 --> 00:00:47,799
Nie umrę dla tego miasta,

19
00:00:47,883 --> 00:00:49,426
<i>ale ono dla mnie.</i>

20
00:00:51,428 --> 00:00:53,388
Przestań. On widzi.

21
00:00:53,471 --> 00:00:55,765
- <i>„Nadciągają łowcy czarownic”.</i>
- Mamo!

22
00:00:55,849 --> 00:00:56,933
Widziałem, jak umiera.

23
00:00:57,017 --> 00:00:59,519
Słyszę głos martwej kobiety.

24
00:00:59,603 --> 00:01:01,146
To słuchaj uważniej.

25
00:01:01,229 --> 00:01:03,440
Niech żyje... królewna Maghra...

26
00:01:03,523 --> 00:01:04,608
<i>Gdzie jest moja rodzina?</i>

27
00:01:04,690 --> 00:01:07,068
Próbowałem im pomóc,
ale gdy spojrzałem, ich już nie było.

28
00:01:08,403 --> 00:01:11,656
Jeśli spróbujesz uciec,
nie zajdziesz daleko, a konsekwencje...

29
00:01:12,574 --> 00:01:13,658
<i>...będą nieprzyjemne.</i>

30
00:01:13,742 --> 00:01:16,328
<i>Wiem, gdzie przetrzymywana jest królowa.</i>

31
00:01:17,871 --> 00:01:18,997
Jestem ich królową.

32
00:01:19,080 --> 00:01:21,291
Jest to coś, co trzeba przemyśleć na nowo.

33
00:01:21,374 --> 00:01:24,336
Dobrze jest być asystentem królowej.

34
00:01:26,296 --> 00:01:28,298
Dziękuję za twoją służbę.

35
00:01:28,381 --> 00:01:32,802
W czasie kryzysu
poprowadzę żołnierzy razem z siostrą.

36
00:01:32,886 --> 00:01:34,512
<i>Odnajdziemy moją rodzinę.</i>

37
00:01:34,596 --> 00:01:37,098
A gdy to zrobimy, nie pozwolę,
by nasza armia nazwała ich zbiegami.

38
00:01:37,182 --> 00:01:39,351
<i>Droga naprzód prowadzi
do królestwa widzących.</i>

39
00:01:39,434 --> 00:01:42,020
<i>Będę potrzebowała króla, który widzi,
by dał mi dzieci, które widzą.</i>

40
00:01:42,103 --> 00:01:43,313
<i>Co sugerujesz?</i>

41
00:01:44,064 --> 00:01:45,398
Opowiedz mi o swoim synu.

42
00:01:46,274 --> 00:01:48,985
Haniwo, Kofunie, jestem Jerlamarel.
Wasz ojciec.

43
00:01:49,069 --> 00:01:52,322
Jesteś pewien, że to są dzieci Baby Vossa?

44
00:01:52,405 --> 00:01:54,074
Dostaniecie jego córkę, Haniwę.

45
00:01:54,699 --> 00:01:58,119
<i>Oddałeś moją córeczkę Trivantianom.</i>

46
00:01:58,203 --> 00:02:00,997
<i>Generał ją chciał,
bo myśli, że to twoja córka.</i>

47
00:02:01,081 --> 00:02:03,333
- <i>Jaki generał?</i>
- <i>Edo Voss. Twój brat.</i>

48
00:02:03,416 --> 00:02:04,542
Ty to zrobiłeś.

49
00:02:06,461 --> 00:02:07,754
Wieże z kości Boga.

50
00:02:07,837 --> 00:02:09,506
Więcej niż kiedykolwiek widziałem.

51
00:02:09,588 --> 00:02:11,007
Jest tutaj.

52
00:02:12,634 --> 00:02:14,386
<i>Chodźmy po twoją siostrę.</i>

53
00:03:23,084 --> 00:03:27,034
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

54
00:03:27,084 --> 00:03:28,293
Jest tam ktoś?

55
00:03:37,135 --> 00:03:39,721
Ty tam. Przedstaw się.

56
00:03:45,811 --> 00:03:49,523
Powiedziałem: przedstaw się.

57
00:03:51,691 --> 00:03:52,818
Jestem nikim.

58
00:03:58,407 --> 00:03:59,783
Daj mi swoje węzły.

59
00:04:05,372 --> 00:04:07,249
Nie potrzebujesz ich.

60
00:04:09,626 --> 00:04:10,752
A to dlaczego?

61
00:05:46,556 --> 00:05:47,891
Myślałem, że go zabiłem.

62
00:05:47,974 --> 00:05:50,644
Twój miecz przeszedł na wylot.

63
00:05:51,353 --> 00:05:54,231
Umarłby z powodu ran, ale dużo później.

64
00:05:54,981 --> 00:05:57,984
Chodź tu, chłopcze.

65
00:06:00,529 --> 00:06:02,614
Nie możesz zobaczyć zabójstwa.

66
00:06:02,697 --> 00:06:05,117
Musisz je poczuć. Połóż ręce na moich.

67
00:06:07,619 --> 00:06:10,914
A teraz zamknij oczy. Zamknij je.

68
00:06:13,166 --> 00:06:17,462
Pchasz w przód i w górę.

69
00:06:20,424 --> 00:06:22,092
- Czułeś?
- Tak.

70
00:06:22,175 --> 00:06:24,177
Cięcie i rozrywanie.

71
00:06:26,054 --> 00:06:30,684
Jeśli tak go potniesz,
na pewno pozostanie martwy.

72
00:08:49,114 --> 00:08:50,615
Wyprostuj nogę.

73
00:08:59,958 --> 00:09:01,626
Będziemy mieć kolejny problem?

74
00:09:12,637 --> 00:09:15,599
Poruczniku Wren. Sprawdzam, co u więźnia.

75
00:09:15,682 --> 00:09:17,559
- Co z nią?
- Nic jej nie jest.

76
00:09:17,642 --> 00:09:20,520
Generale, miało być kilka dni,
a minął prawie miesiąc.

77
00:09:20,604 --> 00:09:21,772
To nie potrwa długo.

78
00:09:21,855 --> 00:09:24,024
Nie rozumiem, czemu ją tu trzymacie.

79
00:09:24,107 --> 00:09:27,069
Nie mogę oficjalnie nazwać jej więźniem.

80
00:09:27,152 --> 00:09:30,363
Jeśli Trójkąt się dowie
o widzącej więźniarce,

81
00:09:30,447 --> 00:09:33,366
- oboje zginiemy.
- Nic ci nie będzie.

82
00:09:33,450 --> 00:09:36,870
Wykonujesz rozkazy, więc to rób.
Ja się zajmę radą.

83
00:09:37,829 --> 00:09:40,123
Tylko tobie mogę zaufać.

84
00:09:40,207 --> 00:09:42,167
Wykonuję twoje rozkazy,

85
00:09:42,250 --> 00:09:44,669
ale nie mówisz mi,
kim ona jest i co tu robi.

86
00:09:46,171 --> 00:09:49,091
Ja też bym chciała wiedzieć,
kim jesteście i co tu robię.

87
00:10:12,114 --> 00:10:17,202
Jestem… generał Edo Voss.

88
00:10:20,455 --> 00:10:24,251
I będziesz mówić… gdy cię o to poproszę.

89
00:10:34,511 --> 00:10:35,679
Kontynuuj, poruczniku.

90
00:10:42,811 --> 00:10:45,313
Udało ci się nie zniszczyć jego zbroi.

91
00:10:45,397 --> 00:10:47,315
Chyba się w nią zmieścisz.

92
00:10:48,191 --> 00:10:49,693
Potrzebuję tylko napierśnika.

93
00:10:51,361 --> 00:10:52,612
Potrzymaj mi miecz.

94
00:10:55,240 --> 00:10:56,450
Będzie pasować?

95
00:10:57,700 --> 00:11:00,620
Nie musi pasować. Ma mieć jego zapach.

96
00:11:00,704 --> 00:11:02,914
Synu, daj mi miecz.

97
00:11:06,334 --> 00:11:07,335
Okej.

98
00:11:08,086 --> 00:11:10,338
Rozbijcie z Paris obóz między drzewami.

99
00:11:10,422 --> 00:11:12,632
- Przy ścianie góry…
- O czym ty mówisz?

100
00:11:12,716 --> 00:11:14,009
Idę z tobą.

101
00:11:14,092 --> 00:11:18,138
Nie. Nawet jedno z was
będzie trudno stąd wydostać.

102
00:11:18,221 --> 00:11:21,016
Jak ją znajdziesz?
Potrzebujesz moich oczu.

103
00:11:21,767 --> 00:11:22,893
Twoich oczu?

104
00:11:25,270 --> 00:11:26,646
Tato, co robisz?

105
00:11:28,482 --> 00:11:29,483
Baba!

106
00:11:31,777 --> 00:11:33,653
- Oddaj mi.
- Co?

107
00:11:40,285 --> 00:11:41,703
Miałeś mnie uderzyć.

108
00:11:44,915 --> 00:11:47,918
Będą słyszeć każdy twój ruch. Tak jak ja.

109
00:11:48,919 --> 00:11:51,296
Przez wzrok jesteś głośny i niezdarny.

110
00:11:51,379 --> 00:11:52,589
Wystarczy.

111
00:11:55,092 --> 00:11:57,219
Kofunie.

112
00:11:57,302 --> 00:11:58,428
Mój synu.

113
00:12:00,680 --> 00:12:01,890
Posłuchaj.

114
00:12:03,141 --> 00:12:04,559
Twoja matka i ja…

115
00:12:05,685 --> 00:12:09,773
wychowaliśmy cię, byś był piękny,
a nie został wojownikiem.

116
00:12:10,857 --> 00:12:13,276
Nie chcę, byś walczył,
tak jak ja musiałem.

117
00:12:16,154 --> 00:12:19,282
Nie sądziłem, że wyjdziesz poza Alkenny.

118
00:12:19,950 --> 00:12:21,993
Nie przygotowałem cię na to.

119
00:12:27,249 --> 00:12:29,501
Prawdopodobnie nie wrócę.

120
00:12:30,085 --> 00:12:33,422
Musisz się nauczyć walczyć
z zamkniętymi oczami, jak ślepiec.

121
00:12:33,505 --> 00:12:34,798
Tak, jak ja bym cię nauczył.

122
00:12:35,966 --> 00:12:38,135
Pamiętaj, twoje oczy cię oszukują.

123
00:12:39,136 --> 00:12:40,137
Tato…

124
00:12:41,430 --> 00:12:43,849
Ktoś musi przeżyć. Okej?

125
00:12:46,143 --> 00:12:47,310
- Paris.
- Tak.

126
00:12:47,394 --> 00:12:48,478
Chodź tu.

127
00:12:48,979 --> 00:12:51,815
Posłuchaj. Poczekajcie siedem dni.

128
00:12:51,898 --> 00:12:56,111
Jeśli nie wrócę, to znaczy, że nie żyję.
Haniwa też.

129
00:12:57,404 --> 00:12:59,614
Uciekajcie stąd jak najdalej.

130
00:13:00,532 --> 00:13:02,075
Paris, powtórz.

131
00:13:03,034 --> 00:13:04,953
Siedem dni i odchodzimy.

132
00:13:07,122 --> 00:13:10,292
Jeśli nie wrócę, zostaniesz mu tylko ty.

133
00:13:10,375 --> 00:13:11,376
Tak.

134
00:13:25,098 --> 00:13:26,683
Przysięgałem, że tu nie wrócę.

135
00:13:28,310 --> 00:13:30,729
Wróć z Haniwą i przysięgnij znowu.

136
00:13:34,316 --> 00:13:35,317
Przepraszam, chłopcze.

137
00:13:37,319 --> 00:13:38,612
Kocham cię, synu.

138
00:14:26,368 --> 00:14:27,369
Dobrze się czujesz?

139
00:14:27,953 --> 00:14:29,162
Oczywiście.

140
00:14:29,746 --> 00:14:31,289
Długo cię nie było.

141
00:14:32,249 --> 00:14:35,001
Zbyt wiele dni
jedzenia kiepsko upieczonej dziczyzny.

142
00:14:35,085 --> 00:14:36,795
Nie mam takiego żołądka jak ty.

143
00:14:40,257 --> 00:14:41,758
Jak daleko do Pennsy?

144
00:14:41,842 --> 00:14:44,678
Kawałek za jeziorem, Wasza Wysokość.

145
00:14:44,761 --> 00:14:45,762
W takim razie…

146
00:14:47,264 --> 00:14:48,265
Ruszamy.

147
00:14:49,015 --> 00:14:50,851
- Tak!
- Tak.

148
00:15:07,617 --> 00:15:09,911
To 26. batalion.

149
00:15:09,995 --> 00:15:12,164
Zaczęliśmy szukać, gdy się nie zgłosili.

150
00:15:12,831 --> 00:15:15,375
Pewnie natknęli się na przemytników.

151
00:15:18,336 --> 00:15:21,840
To nie byli przemytnicy.

152
00:15:22,924 --> 00:15:24,009
Nie?

153
00:15:26,553 --> 00:15:27,763
Zabierzcie ich.

154
00:15:28,263 --> 00:15:30,474
- Ze wszystkimi honorami.
- Tak jest.

155
00:15:36,021 --> 00:15:37,314
Witaj w domu, Babo.

156
00:16:11,139 --> 00:16:12,140
Węzły.

157
00:16:14,810 --> 00:16:15,811
Idź dalej.

158
00:16:23,151 --> 00:16:24,152
Węzły.

159
00:16:31,993 --> 00:16:33,120
Kapitan Koji?

160
00:16:35,205 --> 00:16:36,540
Z 26. batalionu?

161
00:16:37,541 --> 00:16:39,876
Mają wrócić dopiero jutro.

162
00:16:41,169 --> 00:16:43,505
Kazano mi poinformować o ofiarach.

163
00:16:46,842 --> 00:16:48,218
To niespotykane.

164
00:16:50,303 --> 00:16:51,847
Nie gdy są ofiary.

165
00:17:18,790 --> 00:17:20,542
Idź do Bramy Wschodniej.

166
00:17:21,334 --> 00:17:22,335
Tak jest.

167
00:17:25,964 --> 00:17:27,215
Musisz jeść.

168
00:17:27,299 --> 00:17:28,884
A co cię to obchodzi?

169
00:17:29,885 --> 00:17:31,094
Nie obchodzi.

170
00:17:32,012 --> 00:17:34,139
Chcę, by ci było wygodnie.

171
00:17:34,222 --> 00:17:36,475
Od kilku tygodni jestem przykuta do łóżka.

172
00:17:37,434 --> 00:17:39,436
Edo mógł cię potraktować gorzej.

173
00:17:39,519 --> 00:17:40,604
Czemu tego nie zrobił?

174
00:17:42,647 --> 00:17:44,107
Dlaczego mi to robi?

175
00:17:45,567 --> 00:17:47,235
Mówiłam, że nie wiem.

176
00:17:49,488 --> 00:17:51,156
Nie wiem, czemu tu jesteś.

177
00:18:00,540 --> 00:18:02,876
Generał mówił, że nazywa się Edo Voss.

178
00:18:05,170 --> 00:18:06,171
No i?

179
00:18:08,090 --> 00:18:09,716
Mój ojciec to Baba Voss.

180
00:18:11,093 --> 00:18:12,135
Brat Edo?

181
00:18:12,886 --> 00:18:14,096
Słyszałaś o nim?

182
00:18:15,597 --> 00:18:19,142
Tylko opowieści.
Byłam dzieckiem, gdy uciekł.

183
00:18:21,103 --> 00:18:23,605
Edo szuka go od ponad 25 zim,

184
00:18:23,688 --> 00:18:25,607
by pomścić śmierć ojca.

185
00:18:25,690 --> 00:18:28,735
- Twierdzisz, że Baba zabił swojego ojca?
- Tak.

186
00:18:29,528 --> 00:18:30,612
Nie wierzę.

187
00:18:31,613 --> 00:18:33,865
To nie ma żadnego znaczenia.

188
00:18:34,783 --> 00:18:37,119
<i>Edo wykorzystuje mnie, by zwabić Babę.</i>

189
00:18:39,496 --> 00:18:42,165
<i>Większość ludzi unika mojego ojca.</i>

190
00:18:43,708 --> 00:18:45,961
<i>Generał nie jest taki jak większość.</i>

191
00:18:47,129 --> 00:18:51,049
<i>I długo czekał, by dorwać Babę Vossa.</i>

192
00:18:54,136 --> 00:18:59,683
BRAMA WSCHODNIA

193
00:19:04,938 --> 00:19:06,565
Nie znasz mojego ojca.

194
00:19:07,607 --> 00:19:10,068
Nawet nie zauważysz, kiedy znikniemy.

195
00:19:11,653 --> 00:19:14,281
Może twój ojciec wejdzie do miasta…

196
00:19:14,364 --> 00:19:15,449
Następny.

197
00:19:15,991 --> 00:19:17,576
<i>…ale nie wyjdzie z niego żywy.</i>

198
00:19:19,035 --> 00:19:20,746
Węzły.

199
00:19:20,829 --> 00:19:22,205
<i>To jest miasto Edo.</i>

200
00:19:22,289 --> 00:19:25,041
Szybciej. Węzły.

201
00:19:25,125 --> 00:19:26,835
<i>Będzie na niego czekał.</i>

202
00:19:52,027 --> 00:19:55,363
Edo jest generałem,
a ty dla niego pracujesz.

203
00:19:55,447 --> 00:19:56,823
Czyli kim jesteś?

204
00:19:58,658 --> 00:20:02,579
Kimś, kto ma już dość
odpowiadania na twoje pytania.

205
00:20:04,456 --> 00:20:07,000
Okej. Jeszcze jedno.

206
00:20:13,590 --> 00:20:15,092
Wie, że widzisz?

207
00:20:46,206 --> 00:20:47,916
Coś dla każdego.

208
00:20:47,999 --> 00:20:51,336
Zaspokoimy każdy gust seksualny.

209
00:20:51,837 --> 00:20:54,214
Cokolwiek zechcesz…

210
00:20:57,050 --> 00:20:59,719
- Przyjemność gwarantowana.
- Patrzcie na nie!

211
00:20:59,803 --> 00:21:04,182
<i>Żegnaj rubinowy wtorku</i>

212
00:21:04,266 --> 00:21:08,478
<i>- Kto mógłby dać ci imię?</i>
- Dziękuję.

213
00:21:08,562 --> 00:21:12,649
<i>Skoro zmieniasz się każdego dnia</i>

214
00:21:12,733 --> 00:21:15,360
<i>Będę za tobą tęsknić</i>

215
00:21:23,076 --> 00:21:25,287
Ruszać się, lenie!

216
00:21:26,079 --> 00:21:29,499
Pilnować ognia. Żużel ma nie osiąść.

217
00:21:33,712 --> 00:21:36,965
To się nie nadaje.

218
00:21:39,301 --> 00:21:40,844
Musiało pęknąć przy chłodzeniu.

219
00:21:40,927 --> 00:21:42,262
Bo ktoś to przełożył.

220
00:21:42,345 --> 00:21:44,556
Stop to i bardziej uważaj.

221
00:21:53,231 --> 00:21:56,568
Wojskowa stal. Kuta rękojeść. Autentyczna.

222
00:21:57,819 --> 00:22:00,822
Pasujący napierśnik. To rzadki łup.

223
00:22:02,074 --> 00:22:03,200
Ile jest warty?

224
00:22:03,283 --> 00:22:06,411
Kupno i sprzedaż broni wojskowej
są nielegalne.

225
00:22:07,329 --> 00:22:10,499
- To muszę ją zabrać.
- Zaczekaj.

226
00:22:12,459 --> 00:22:13,460
Dziesięć miedziaków.

227
00:22:14,586 --> 00:22:17,047
Sama rękojeść jest tyle warta.
Dwadzieścia.

228
00:22:17,798 --> 00:22:18,882
Za 20 miedziaków

229
00:22:18,965 --> 00:22:22,052
musiałbyś przyprowadzić żołnierza,
od którego ją ukradłeś.

230
00:22:23,220 --> 00:22:25,639
Trzeba było to powiedzieć, nim go zabiłem.

231
00:22:26,723 --> 00:22:29,768
Znam ten głos, ale to niemożliwe.

232
00:22:31,937 --> 00:22:33,605
Należy do zmarłego.

233
00:22:34,398 --> 00:22:36,108
A jeśli żyje,

234
00:22:36,191 --> 00:22:38,276
to dostanę 100 miedziaków, jeśli go wydam.

235
00:22:38,360 --> 00:22:41,863
Tak… ale musiałbyś wyjść stąd żywy.

236
00:22:42,447 --> 00:22:44,116
A mnie nie prześcigniesz.

237
00:22:45,283 --> 00:22:46,660
Pieprz się.

238
00:22:47,494 --> 00:22:48,912
Baba Voss.

239
00:22:49,746 --> 00:22:51,832
Oszalałeś, że tu wróciłeś.

240
00:22:53,208 --> 00:22:54,960
Miło cię słyszeć.

241
00:22:55,502 --> 00:22:57,921
Ale pewnie będę tego żałował.

242
00:22:58,880 --> 00:22:59,965
Tak, będziesz.

243
00:23:01,049 --> 00:23:03,051
Chodź, z tyłu jest chłodniej.

244
00:23:06,763 --> 00:23:07,931
Skąd wiedziałaś?

245
00:23:09,683 --> 00:23:11,476
Całe życie ukrywałam wzrok.

246
00:23:12,519 --> 00:23:14,604
Tak jak ty. Wiem, jak to jest.

247
00:23:17,441 --> 00:23:19,443
Jerlamarel nie jest twoim ojcem.

248
00:23:23,196 --> 00:23:24,197
Nie.

249
00:23:26,199 --> 00:23:28,160
Moi rodzice są tu. W Trivantes.

250
00:23:29,077 --> 00:23:30,412
A twoja matka albo ojciec?

251
00:23:31,747 --> 00:23:32,956
Są normalni?

252
00:23:34,082 --> 00:23:35,375
Moi bracia też.

253
00:23:38,128 --> 00:23:40,088
Rodzice Jerlamarela byli ślepi,

254
00:23:40,172 --> 00:23:43,300
ale nigdy nie słyszałam o nikim innym.

255
00:23:46,762 --> 00:23:48,346
Są tu inni tacy jak ty?

256
00:23:50,098 --> 00:23:53,226
O nikim nie wiem.

257
00:23:55,687 --> 00:23:57,230
Pewnie czułaś się samotna.

258
00:24:01,860 --> 00:24:02,861
Jesteś żołnierzem,

259
00:24:02,944 --> 00:24:06,198
nie boisz się, że się domyślą
i cię spalą jako czarownika?

260
00:24:07,991 --> 00:24:11,787
Trivantes to nie Payanie.
Nikt tu nie wierzy w czarowników.

261
00:24:14,873 --> 00:24:16,750
Ale i tak by mnie zabili.

262
00:24:18,376 --> 00:24:20,545
Skoro nie wierzą
w czarowników, to dlaczego?

263
00:24:21,505 --> 00:24:24,716
Nasz rząd nie jest przesądny,
ale praktyczny.

264
00:24:25,342 --> 00:24:28,428
Te same prawa obowiązują od wieków.

265
00:24:31,556 --> 00:24:33,642
Wzrok już raz zniszczył świat.

266
00:24:36,061 --> 00:24:38,230
Nie pozwolą, by stało się to znowu.

267
00:24:41,358 --> 00:24:46,113
Gdybym zdradziła generałowi twój sekret,
źle by się to dla ciebie skończyło?

268
00:24:59,960 --> 00:25:05,090
Byłyby to słowa zdesperowanego więźnia
przeciwko słowom lojalnego porucznika.

269
00:25:05,173 --> 00:25:06,967
Jak sądzisz, komu uwierzy?

270
00:25:09,428 --> 00:25:11,721
Ciesz się, że by tak było…

271
00:25:11,805 --> 00:25:13,682
bo inaczej już bym cię zabiła,

272
00:25:13,765 --> 00:25:16,101
i powiedziała, że próbowałaś uciec.

273
00:25:17,644 --> 00:25:18,895
Nie zabiłabyś mnie.

274
00:25:21,064 --> 00:25:22,482
Nie znasz mnie.

275
00:25:25,861 --> 00:25:28,405
Już znam cię lepiej niż ktokolwiek inny.

276
00:25:48,884 --> 00:25:52,137
Jej Wysokość, królowa Kane.

277
00:26:11,114 --> 00:26:14,034
Nawet w tym hałasie słyszę, że się dąsasz.

278
00:26:15,243 --> 00:26:18,246
Obiecałaś, że będziemy szukać
mojej rodziny.

279
00:26:18,330 --> 00:26:19,539
I będziemy.

280
00:26:20,582 --> 00:26:22,501
Szukamy od ponad 30 dni.

281
00:26:22,584 --> 00:26:24,544
Nie możemy się błąkać po wsiach.

282
00:26:24,628 --> 00:26:26,088
Musimy odzyskać królestwo.

283
00:26:27,464 --> 00:26:29,883
Wtedy będziemy mieć nowych żołnierzy

284
00:26:29,966 --> 00:26:32,594
i bazę, z której będziemy
kontynuować poszukiwania.

285
00:26:33,595 --> 00:26:35,180
Jakkolwiek bezowocne.

286
00:27:14,010 --> 00:27:15,512
Powinniśmy odejść.

287
00:27:15,595 --> 00:27:17,389
Uspokój się, Bootsie.

288
00:27:17,472 --> 00:27:19,599
Dorastałeś samotnie i w biedzie,

289
00:27:19,683 --> 00:27:22,686
a teraz jesteś towarzyszem królowej Payan.

290
00:27:22,769 --> 00:27:26,022
- Nie rozumiesz, że to cud?
- Jestem tu czarownikiem.

291
00:27:26,106 --> 00:27:31,820
Służysz wyższemu, uświęconemu celowi.
Ochroni cię. Nie marudź.

292
00:27:41,163 --> 00:27:42,247
Piękny pokój.

293
00:27:46,835 --> 00:27:47,878
Królowo.

294
00:27:48,670 --> 00:27:50,088
Królowo.

295
00:27:50,839 --> 00:27:52,758
Ulżyło nam, że przeżyłaś.

296
00:27:53,550 --> 00:27:56,178
Usłyszeliśmy o zniszczeniu Kanzui
i baliśmy się najgorszego.

297
00:27:56,762 --> 00:27:59,848
Lordzie Harlanie,
dziękuję za miłe przyjęcie.

298
00:28:01,475 --> 00:28:04,811
Pani obecność to zaszczyt,

299
00:28:04,895 --> 00:28:07,689
a co dopiero powrót z krainy zmarłych.

300
00:28:07,773 --> 00:28:10,233
Dzień dobry, Lordzie Harlanie.

301
00:28:11,359 --> 00:28:13,028
Dzień dobry. Kim jesteś?

302
00:28:17,240 --> 00:28:18,241
Maghra?

303
00:28:18,325 --> 00:28:20,577
Nie rozpoznałeś mojego głosu?

304
00:28:21,536 --> 00:28:22,704
Niemożliwe.

305
00:28:22,788 --> 00:28:24,581
To ja, Harlanie.

306
00:28:25,749 --> 00:28:26,958
Królewno.

307
00:28:32,339 --> 00:28:34,049
Powróciły do nas obie siostry!

308
00:28:34,841 --> 00:28:36,885
Dzień pełen cudów!

309
00:28:38,053 --> 00:28:41,306
Minęło tyle czasu.
Jestem zaskoczony, że mnie pamiętasz.

310
00:28:41,389 --> 00:28:43,725
- Oczywiście, że pamiętam.
- To dobrze.

311
00:28:44,434 --> 00:28:46,812
Bo pamiętam, że zawsze mnie podziwiałaś.

312
00:28:48,105 --> 00:28:49,606
Moja królowo.

313
00:28:49,689 --> 00:28:53,777
Węzły, które otrzymaliśmy
przed waszym przybyciem wskazywały,

314
00:28:53,860 --> 00:28:56,238
że Pennsa ma zostać uświęcona
jako nowa stolica Payan.

315
00:28:56,321 --> 00:28:58,073
Zakładam, że nie masz nic przeciwko.

316
00:28:58,573 --> 00:29:01,284
Przeciwnie, przyjmuję to z pokorą.

317
00:29:01,910 --> 00:29:04,037
Znam cię zbyt długo, by w to uwierzyć.

318
00:29:08,542 --> 00:29:10,794
Wszyscy opłakiwaliśmy stratę Kanzui.

319
00:29:11,878 --> 00:29:14,381
To niewiarygodna tragedia.

320
00:29:15,882 --> 00:29:16,883
Tak.

321
00:29:18,552 --> 00:29:21,430
Porozmawiamy o tym
w bardziej prywatnym miejscu.

322
00:29:22,472 --> 00:29:23,515
Oczywiście.

323
00:29:25,517 --> 00:29:28,103
Wyobrażam sobie,
że to była okropna podróż.

324
00:29:29,688 --> 00:29:31,148
Śmierć poddanych.

325
00:29:31,982 --> 00:29:34,860
Ty trafiłaś na pustkowia za murami.

326
00:29:35,861 --> 00:29:38,947
Pozwoliłem sobie
zapewnić ci piękną rezydencję.

327
00:29:39,448 --> 00:29:41,116
Jest ufortyfikowana.

328
00:29:41,199 --> 00:29:43,493
- Będzie ci wygodnie…
- Jaki budynek jest najwyższy?

329
00:29:45,620 --> 00:29:47,914
Ten dom. Mój dom.

330
00:29:48,957 --> 00:29:49,958
Doprawdy?

331
00:29:52,836 --> 00:29:55,797
Będę zaszczycony,
mogąc przekształcić go w twój pałac.

332
00:29:56,798 --> 00:29:58,967
Moi ludzie zaprowadzą was na górę.

333
00:29:59,551 --> 00:30:03,180
Nie zapomnę twojej dobroci,
Lordzie Harlanie.

334
00:30:06,641 --> 00:30:08,143
Królewno Maghro.

335
00:30:12,606 --> 00:30:15,901
Trochę się popierdoliło, co?

336
00:30:17,110 --> 00:30:21,281
Pozwolisz jej tak wparować
i zająć twoje miasto?

337
00:30:22,157 --> 00:30:23,408
Jest królową.

338
00:30:24,076 --> 00:30:26,536
A ty masz więcej żołnierzy
niż ona łowców czarowników.

339
00:30:26,620 --> 00:30:29,372
Tak, ale oni są lepsi w zabijaniu.

340
00:30:30,916 --> 00:30:33,251
A jeśli dobrze to rozegramy,

341
00:30:33,335 --> 00:30:36,838
to, że królowa jest blisko,
może mieć swoje zalety.

342
00:30:38,048 --> 00:30:41,218
Wczoraj była martwa
i dla mnie to była zaleta.

343
00:30:41,301 --> 00:30:44,554
Kerriganie, jesteś moim bratem
i cię kocham,

344
00:30:45,597 --> 00:30:47,182
ale nie masz wyobraźni.

345
00:30:53,605 --> 00:30:56,983
Czyli cały ten czas
ukrywałeś się w górach w Payan.

346
00:30:58,235 --> 00:31:01,363
- Nie sądziłem, że jesteś Payanem.
- Nie jestem.

347
00:31:01,446 --> 00:31:03,365
Żyłem z ukrywającymi się plemionami.

348
00:31:06,284 --> 00:31:07,577
Nie jesteś Trivantianinem.

349
00:31:07,661 --> 00:31:09,121
Nie jesteś Payanem.

350
00:31:09,204 --> 00:31:11,289
Ale nie jesteś z plemienia Ganite?

351
00:31:11,373 --> 00:31:12,416
Yakisie…

352
00:31:15,127 --> 00:31:18,755
Od razu do rzeczy. Stary Baba.

353
00:31:18,839 --> 00:31:19,965
Okej, o co chodzi?

354
00:31:22,092 --> 00:31:24,094
- Edo.
- Szlag.

355
00:31:26,388 --> 00:31:28,056
Porwał moją córkę.

356
00:31:28,140 --> 00:31:29,933
Muszę wiedzieć, gdzie ją ukrywa.

357
00:31:30,016 --> 00:31:31,768
Długo cię nie było, Babo.

358
00:31:31,852 --> 00:31:33,854
Edo stał się ważny.

359
00:31:33,937 --> 00:31:37,274
- Wiem, że jest generałem.
- Jest naczelnym dowódcą.

360
00:31:37,941 --> 00:31:39,735
- Naczelnym dowódcą?
- Tak.

361
00:31:39,818 --> 00:31:41,528
Nie zbliżysz się do niego.

362
00:31:41,611 --> 00:31:44,698
I chyba byś nie chciał.
Obedrze cię ze skóry za to, co zrobiłeś.

363
00:31:46,199 --> 00:31:47,451
To moja córka.

364
00:31:48,118 --> 00:31:49,703
Nie rozumiesz?

365
00:31:50,787 --> 00:31:52,914
Porzuciłem tamto życie,

366
00:31:52,998 --> 00:31:56,752
ale jeśli chce cię zwabić,
to nie trzyma jej w zwykłym więzieniu.

367
00:31:56,835 --> 00:31:59,254
Pewnie ją trzyma w trzeciej bazie.

368
00:32:00,213 --> 00:32:01,923
Opowiedz mi o niej.

369
00:32:02,007 --> 00:32:04,676
To zamknięta, tajna placówka wojskowa.

370
00:32:04,760 --> 00:32:07,387
Edo ma tam swój własny pułk.

371
00:32:28,200 --> 00:32:29,743
Jak się tam dostanę?

372
00:32:29,826 --> 00:32:32,329
Nikt tam nie wchodzi. Nawet rząd.

373
00:32:36,291 --> 00:32:37,667
Pieprzony Baba.

374
00:32:40,378 --> 00:32:42,798
To mądre zajmować dom Lorda Harlana?

375
00:32:42,881 --> 00:32:45,217
Jestem królową.
Królowa mieszka w najwyższym domu.

376
00:32:45,300 --> 00:32:47,177
Nawet królowa potrzebuje sojuszników.

377
00:32:47,260 --> 00:32:49,721
Nasza sytuacja jest niepewna.

378
00:32:49,805 --> 00:32:52,933
Dopóki nie zostanie wyjaśnione
zniszczenie Kanzui,

379
00:32:53,016 --> 00:32:54,017
jesteśmy narażone.

380
00:32:54,101 --> 00:32:56,520
- Za dużo się martwisz.
- A ty za mało.

381
00:32:57,062 --> 00:32:59,231
Twoi ludzi już raz cię zdradzili.

382
00:32:59,314 --> 00:33:02,275
Lord Harlan kontroluje armię,
potrzebujemy jego ochrony,

383
00:33:02,359 --> 00:33:04,861
- gdy ogłosimy nowe prawo…
- Dosyć.

384
00:33:05,737 --> 00:33:10,409
Harlan był dworzaninem,
któremu udało się zostać Lordem Pennsy.

385
00:33:10,909 --> 00:33:14,246
Nie wiem, jak to zrobił,
ale nie jest idiotą.

386
00:33:14,788 --> 00:33:18,583
Pokażesz takiemu słabość,
a przejmie nad tobą kontrolę.

387
00:33:19,751 --> 00:33:20,794
Zapamiętaj to sobie.

388
00:34:08,216 --> 00:34:11,344
Musisz być ostrożniejsza
w kontaktach z Harlanem.

389
00:34:12,679 --> 00:34:15,390
Potrzebujemy jego i dowództwa
po naszej stronie.

390
00:34:16,892 --> 00:34:18,310
Jestem ich królową.

391
00:34:19,895 --> 00:34:21,730
Po której stronie mieliby być?

392
00:34:21,813 --> 00:34:26,693
Mówię tylko, że monarcha kochany przez lud
zdziała więcej niż pogardzany.

393
00:34:27,444 --> 00:34:29,196
Mówisz o swoich dzieciach.

394
00:34:29,696 --> 00:34:32,115
Złożyłam ci obietnicę.
Myślisz, że jej nie dotrzymam?

395
00:34:32,199 --> 00:34:34,701
- Wkradnij się w łaski…
- Królowa tego nie robi.

396
00:34:34,785 --> 00:34:36,870
…przywództwa,
póki nie wyjaśnisz sprawy Kanzui.

397
00:34:36,953 --> 00:34:39,664
Nie muszę nic nikomu wyjaśniać.

398
00:34:39,748 --> 00:34:42,375
Wasza Wysokość,
Lord Harlan i kapitan Gosset.

399
00:34:42,459 --> 00:34:43,794
Przyjmę ich.

400
00:34:45,003 --> 00:34:46,004
Zostaw nas.

401
00:34:48,381 --> 00:34:50,008
Co powiesz o Kanzui?

402
00:34:50,926 --> 00:34:53,220
Zdecyduję, co trzeba powiedzieć.

403
00:34:53,303 --> 00:34:55,847
Twoje kłamstwa staną się moimi.

404
00:34:55,931 --> 00:34:58,100
Królowa nie kłamie.

405
00:34:58,600 --> 00:35:01,269
Lordzie Harlanie. Kogo przyprowadziłeś?

406
00:35:01,770 --> 00:35:03,438
Królowo. Królewno.

407
00:35:04,439 --> 00:35:08,235
Przedstawiam kapitana Gosseta,
dowódcę wojsk Pennsy.

408
00:35:11,947 --> 00:35:13,782
To zaszczyt, królowo.

409
00:35:13,865 --> 00:35:17,411
Atak na Kanzuę
to bezprecedensowe okropieństwo.

410
00:35:17,494 --> 00:35:18,495
Tak.

411
00:35:18,578 --> 00:35:21,039
Nasze wojska
są w pełnej gotowości bojowej.

412
00:35:21,998 --> 00:35:25,460
Jutro oczekuję pełnego raportu
dotyczącego fortyfikacji.

413
00:35:25,544 --> 00:35:27,003
Dostarczymy go.

414
00:35:27,087 --> 00:35:30,757
Gdybyś nam powiedziała, królowo,
kto jest naszym wrogiem,

415
00:35:30,841 --> 00:35:33,552
- moglibyśmy się przygotować.
- Powiem.

416
00:35:34,636 --> 00:35:35,971
W odpowiednim czasie.

417
00:35:36,054 --> 00:35:37,180
Zwołaj swoją radę.

418
00:35:37,264 --> 00:35:39,266
Spotkam się z nimi jak najszybciej.

419
00:35:39,349 --> 00:35:40,475
Tak, Wasza Wysokość.

420
00:35:41,101 --> 00:35:43,311
Mam inną, bardzo ważną sprawę.

421
00:35:43,395 --> 00:35:44,646
- Maghro.
- Królewno?

422
00:35:44,730 --> 00:35:48,442
Szukałaś ich 17 lat,
możesz chwilę zaczekać.

423
00:35:48,525 --> 00:35:49,526
Racja.

424
00:35:51,695 --> 00:35:53,447
Oddzielono mnie od rodziny.

425
00:35:53,530 --> 00:35:56,742
Niech dostępni żołnierze ich szukają.

426
00:35:57,325 --> 00:35:59,411
Poruszymy niebo i ziemię.

427
00:35:59,494 --> 00:36:00,495
Dziękuję.

428
00:36:00,996 --> 00:36:03,790
Dołączę do pana, by dać im instrukcje.

429
00:36:13,175 --> 00:36:14,634
Czego się nie robi dla rodziny.

430
00:36:15,135 --> 00:36:16,219
Tak…

431
00:36:19,055 --> 00:36:20,098
Mam nadzieję…

432
00:36:22,434 --> 00:36:25,395
że dom wam się podoba?

433
00:36:26,897 --> 00:36:27,898
Tak.

434
00:36:29,983 --> 00:36:34,571
A teraz porozmawiamy szczerze.

435
00:36:38,449 --> 00:36:42,788
To logiczne, że po ataku na Kanzuę
chcemy wzmocnić obronę.

436
00:36:42,871 --> 00:36:46,917
A jednak wysłałaś cennych żołnierzy
poza miasto.

437
00:36:48,877 --> 00:36:53,632
Chyba że masz powód,
że nie obawiasz się ataku.

438
00:36:55,300 --> 00:36:56,843
Jesteśmy ufortyfikowani.

439
00:36:57,552 --> 00:37:00,639
Pennsa ma największy pułk żołnierzy,
czyż nie?

440
00:37:01,806 --> 00:37:03,558
Dlatego też ją wybrałam.

441
00:37:04,810 --> 00:37:07,478
Myślałem, że dlatego, że się przyjaźnimy.

442
00:37:09,480 --> 00:37:11,233
Potrzebuję twojej przyjaźni?

443
00:37:12,442 --> 00:37:15,987
Krążą pewne plotki, królowo.

444
00:37:17,447 --> 00:37:18,782
Plotki.

445
00:37:18,865 --> 00:37:23,620
To żadna tajemnica, że szlachta w Kanzui
mobilizowała się przeciwko tobie.

446
00:37:24,579 --> 00:37:26,123
Ostrożnie, Harlanie.

447
00:37:26,206 --> 00:37:27,749
Zawsze jestem ostrożny.

448
00:37:29,876 --> 00:37:31,920
Moje oddanie tobie jest niepodważalne,

449
00:37:32,003 --> 00:37:34,172
ale Pennsa to duże miasto.

450
00:37:34,256 --> 00:37:36,883
Dużo frakcji, dużo wpływowych osób.

451
00:37:37,926 --> 00:37:39,469
Mają swoje podejrzenia.

452
00:37:42,639 --> 00:37:43,640
Zakładam,

453
00:37:43,724 --> 00:37:46,810
że dążysz do czegoś,
co można nazwać sednem.

454
00:37:46,893 --> 00:37:48,812
Tak jak mówiłem wcześniej.

455
00:37:49,563 --> 00:37:51,064
Jestem twoim przyjacielem.

456
00:37:53,817 --> 00:37:55,360
Mogę być bardzo dobrym.

457
00:37:55,444 --> 00:37:58,947
Zapamiętam.
Jeśli to wszystko, zostaw mnie.

458
00:38:00,741 --> 00:38:03,160
Wciąż przyzwyczajam się do nowego pałacu.

459
00:38:05,537 --> 00:38:06,747
Królowo.

460
00:38:17,299 --> 00:38:18,300
Bootsie.

461
00:38:19,968 --> 00:38:21,094
Tak, królowo.

462
00:38:22,429 --> 00:38:24,431
Widzisz. Czy dobrze wyglądam?

463
00:38:27,267 --> 00:38:28,727
Wyglądasz pięknie.

464
00:38:31,938 --> 00:38:33,732
Wyglądam, jakbym cię tu chciała?

465
00:38:38,278 --> 00:38:39,362
Zostaw mnie!

466
00:39:05,764 --> 00:39:06,807
Kerriganie.

467
00:39:11,478 --> 00:39:13,313
Jak tam królowa?

468
00:39:14,106 --> 00:39:17,651
Tak samo przebiegła
i niebezpieczna, jak pamiętam.

469
00:39:18,568 --> 00:39:20,028
Brzmi jak kobieta dla mnie.

470
00:39:22,155 --> 00:39:23,240
A siostra?

471
00:39:23,323 --> 00:39:24,950
Jeszcze nie wiem,

472
00:39:25,033 --> 00:39:27,702
ale jest między nimi
intrygujący rozdźwięk.

473
00:39:29,162 --> 00:39:30,414
Coś jest nie tak.

474
00:39:31,164 --> 00:39:33,041
- Co takiego?
- Nie wiem.

475
00:39:33,792 --> 00:39:35,168
Może warto to odkryć.

476
00:39:37,254 --> 00:39:41,967
Będziemy potrzebować haka,
o którym rozmawialiśmy.

477
00:39:42,968 --> 00:39:44,219
Wiesz, gdzie on jest?

478
00:39:45,679 --> 00:39:48,849
Właśnie go dostarczają.

479
00:39:48,932 --> 00:39:49,933
Dobrze.

480
00:39:50,684 --> 00:39:52,269
Wygląda na to,

481
00:39:52,352 --> 00:39:56,648
że Lord Pennsy został wyrzucony
z własnej sypialni.

482
00:39:56,732 --> 00:39:57,733
Tak.

483
00:39:58,817 --> 00:40:01,194
Podobnie jak jego młodszy brat.

484
00:40:02,696 --> 00:40:04,322
Wiedziałem, że to powiesz.

485
00:40:17,419 --> 00:40:21,506
Boski Płomieniu, chroń naszą Haniwę.

486
00:40:23,300 --> 00:40:25,093
Babę Vossa, jej ojca.

487
00:40:27,095 --> 00:40:29,347
Przyprowadź ich do nas całych i zdrowych.

488
00:40:30,974 --> 00:40:33,935
Przyprowadź ich w pokoju.

489
00:40:35,103 --> 00:40:36,104
Daj…

490
00:40:37,355 --> 00:40:38,356
Halo?

491
00:40:42,778 --> 00:40:43,779
Halo?

492
00:40:44,404 --> 00:40:46,990
Chyba nie jesteś tu całkiem sama?

493
00:40:47,991 --> 00:40:50,285
Mogłabym cię spytać o to samo.

494
00:40:50,368 --> 00:40:52,370
Ale nie jesteś sam, prawda?

495
00:40:53,205 --> 00:40:54,498
Nie.

496
00:40:57,125 --> 00:40:59,503
Łowcy czarowników. Musimy iść.

497
00:41:12,641 --> 00:41:13,642
Szlag.

498
00:41:15,185 --> 00:41:16,103
Nie ruszaj się.

499
00:41:16,186 --> 00:41:18,480
- Haniwo.
- Muszę się stąd wydostać.

500
00:41:18,563 --> 00:41:21,108
- Nie wyjdziesz z miasta.
- Krótka wycieczka.

501
00:41:21,191 --> 00:41:23,777
Teraz podejdziemy do kajdan…

502
00:41:25,612 --> 00:41:26,905
Kurwa.

503
00:41:40,585 --> 00:41:42,754
- Nie chcę cię skrzywdzić.
- To puść.

504
00:41:42,838 --> 00:41:44,464
Tego też nie chcę.

505
00:42:00,397 --> 00:42:01,398
Kurwa!

506
00:42:30,010 --> 00:42:31,470
Wystarczy.

507
00:42:33,805 --> 00:42:36,641
Co łowcy robią tak daleko od stolicy?

508
00:42:36,725 --> 00:42:38,393
Szukamy rodzeństwa z Alkenny,

509
00:42:38,477 --> 00:42:41,104
- Haniwy i Kofuna.
- To nie my.

510
00:42:41,188 --> 00:42:42,856
Psy wywęszyły co innego.

511
00:42:48,570 --> 00:42:50,072
- To Kofun.
- Wcale nie.

512
00:42:50,155 --> 00:42:51,198
Zostaw go.

513
00:42:51,740 --> 00:42:54,826
Jak na Haniwę masz za stary głos.

514
00:42:54,910 --> 00:42:57,788
- Gdzie ona jest?
- Nie ma jej z nami.

515
00:42:57,871 --> 00:42:59,247
Lepiej jedno niż nic.

516
00:42:59,331 --> 00:43:01,416
- Z rozkazu królewny Maghry…
- Maghry?

517
00:43:01,500 --> 00:43:03,585
…natychmiast wrócisz do Pennsy.

518
00:43:03,668 --> 00:43:06,713
O czym ty mówisz?
Nie jest królewną. Ona nie żyje.

519
00:43:06,797 --> 00:43:10,008
Zapewniam, że żyje
i jest siostrą królowej Kane.

520
00:43:10,092 --> 00:43:11,093
Kłamiesz.

521
00:43:18,642 --> 00:43:19,851
Mówi prawdę.

522
00:43:21,061 --> 00:43:22,687
- Co?
- Żyje.

523
00:43:24,189 --> 00:43:25,982
Maghra żyje.

524
00:43:26,691 --> 00:43:29,027
- Co?
- Musimy iść. Już.

525
00:43:29,111 --> 00:43:30,112
Na pewno?

526
00:43:30,195 --> 00:43:32,948
Czułam jej siłę życiową.

527
00:43:33,031 --> 00:43:35,534
Dzięki za potwierdzenie wiadomego.

528
00:43:35,617 --> 00:43:36,827
- Chodźmy.
- Czekaj, nie!

529
00:43:36,910 --> 00:43:39,955
Nie możemy odejść. Czekamy na kogoś.

530
00:43:41,498 --> 00:43:42,499
Na Haniwę?

531
00:43:42,582 --> 00:43:45,794
Tak, i mojego ojca. Wkrótce tu będą.

532
00:43:45,877 --> 00:43:48,922
- Idziemy.
- Nie możemy odejść bez nich.

533
00:43:49,005 --> 00:43:51,800
Nie możemy zostać. To zbyt niebezpieczne.

534
00:43:51,883 --> 00:43:53,885
Możesz iść z nami dobrowolnie

535
00:43:53,969 --> 00:43:56,346
albo przywiążemy cię do mojego konia.

536
00:43:56,847 --> 00:43:57,848
Wybieraj.

537
00:43:59,933 --> 00:44:01,935
- Paris…
- Maghra żyje.

538
00:44:02,018 --> 00:44:03,854
Kofunie, idź do swojej matki.

539
00:44:03,937 --> 00:44:05,731
Zaczekam tu na Babę i Haniwę.

540
00:44:05,814 --> 00:44:07,566
Nie zostawię cię tu samej.

541
00:44:08,817 --> 00:44:10,444
Nie będę sama.

542
00:44:11,278 --> 00:44:12,571
Idź do niej.

543
00:44:12,654 --> 00:44:13,739
Idź już.

544
00:44:40,057 --> 00:44:42,851
Lordzie Harlanie. Możesz wejść.

545
00:44:42,934 --> 00:44:44,728
Poznałaś po sposobie pukania.

546
00:44:45,520 --> 00:44:47,522
Albo po tempie,
z jakim wchodzisz po schodach.

547
00:44:48,440 --> 00:44:50,859
Tak, zapomniałem. Jesteś z Ayura.

548
00:44:51,943 --> 00:44:55,322
I proszę, bez zbędnych formalności.

549
00:44:56,698 --> 00:44:57,824
Mów mi Harlan.

550
00:44:59,326 --> 00:45:01,828
Zakładam, że chcesz mi mówić Maghra.

551
00:45:02,329 --> 00:45:04,539
Tak cię nazywałem, gdy byliśmy dziećmi.

552
00:45:04,623 --> 00:45:08,293
- Już nie jesteśmy dziećmi.
- Oczywiście, że jesteśmy.

553
00:45:09,503 --> 00:45:14,049
Tylko z wiekiem coraz smutniejszymi
i bardziej rozeźlonymi.

554
00:45:17,761 --> 00:45:21,640
Przyniosłem prezent
dla twojego wewnętrznego dziecka.

555
00:45:35,904 --> 00:45:37,197
Różdżka słuchowa.

556
00:45:41,827 --> 00:45:43,745
Nie miałam takiej od lat.

557
00:45:47,416 --> 00:45:51,336
Pamiętam, że zawsze lubiłaś
bawić się nimi.

558
00:45:52,295 --> 00:45:53,422
Tak.

559
00:45:54,506 --> 00:45:57,634
Tylko one potrafiły
wyciszyć hałas w mojej głowie.

560
00:46:02,305 --> 00:46:04,349
Dziękuję, Harlanie.

561
00:46:04,433 --> 00:46:07,310
Choć tyle mogłem zrobić, Maghro.

562
00:46:07,394 --> 00:46:09,563
Po tym, jak moja siostra zabrała twój dom?

563
00:46:10,147 --> 00:46:13,775
Robię wszystko w służbie królowej.

564
00:46:13,859 --> 00:46:15,193
Ja pamiętam,

565
00:46:15,277 --> 00:46:18,530
że robisz wszystko w służbie sobie.

566
00:46:19,114 --> 00:46:22,576
Wygląda na to, że oboje mamy dobrą pamięć.

567
00:46:26,163 --> 00:46:27,289
Powiedz mi…

568
00:46:28,749 --> 00:46:30,709
byłaś w Kanzui podczas ataku?

569
00:46:32,586 --> 00:46:33,962
- Nie.
- Nie?

570
00:46:35,213 --> 00:46:39,342
Czyli… nie ma świadków?

571
00:46:41,219 --> 00:46:45,098
Najpierw pomijasz nasze tytuły,
a teraz igrasz ze zdradą stanu?

572
00:46:45,182 --> 00:46:47,225
Wiesz coś o tym.

573
00:46:47,309 --> 00:46:49,186
To ty przeciwstawiłaś się siostrze

574
00:46:49,269 --> 00:46:51,104
i próbowałaś odebrać jej tron.

575
00:46:51,188 --> 00:46:53,899
A potem nikt o mnie nie słyszał
przez 18 lat,

576
00:46:54,399 --> 00:46:56,193
więc może jest w tym jakaś lekcja.

577
00:46:57,652 --> 00:46:58,653
W rzeczy samej.

578
00:47:01,073 --> 00:47:02,491
Gdzie byłaś?

579
00:47:02,574 --> 00:47:06,453
To bardzo długa historia,
jak na taką krótką wizytę.

580
00:47:07,245 --> 00:47:08,371
W porządku.

581
00:47:09,706 --> 00:47:11,875
Kiedyś znajdziemy na nią czas.

582
00:47:16,088 --> 00:47:17,547
Chciałem tylko powiedzieć,

583
00:47:19,216 --> 00:47:21,176
że byłabyś wspaniałą królową.

584
00:47:28,392 --> 00:47:31,561
<i>Drodzy i święci mieszkańcy Pennsy,</i>

585
00:47:32,145 --> 00:47:34,398
niech Boski Płomień ogrzeje wasze serca.

586
00:47:36,400 --> 00:47:41,571
Stoję dziś przed wami
jako dusza odrodzona przez trudności.

587
00:47:42,531 --> 00:47:44,950
Przez cierpienie. Przez śmierć.

588
00:47:46,368 --> 00:47:48,995
Wdzięczna bardziej niż kiedykolwiek
za waszą wiarę…

589
00:47:50,122 --> 00:47:51,206
waszą miłość…

590
00:47:52,582 --> 00:47:53,583
Maghra?

591
00:47:53,667 --> 00:47:56,336
- …i cel, jaki mi daliście.
- Jestem tu.

592
00:47:57,462 --> 00:47:58,755
Co się dzieje?

593
00:47:59,297 --> 00:48:01,174
Konsekracja jest za trzy dni.

594
00:48:01,258 --> 00:48:02,676
- Uzgodniliśmy.
- Jesteśmy…

595
00:48:02,759 --> 00:48:04,469
- Wszystko organizuję.
- …wybrańcami.

596
00:48:04,553 --> 00:48:06,847
Obudziła się i postanowiła coś innego.

597
00:48:06,930 --> 00:48:07,931
Ona tak ma.

598
00:48:08,765 --> 00:48:13,437
Nasza ukochana stolica, Kanzua,
gdzie rządził mój ojciec

599
00:48:13,520 --> 00:48:16,231
i jego ojciec,
a także jego dziadek przed nim,

600
00:48:16,815 --> 00:48:20,360
już nie istnieje.

601
00:48:25,031 --> 00:48:30,412
Byłam świadkiem krzyków moich ludzi,
gdy tonęli.

602
00:48:34,708 --> 00:48:38,920
Dzieci wołały swoje matki, mężczyźni żony.

603
00:48:40,464 --> 00:48:42,591
Byłam gotowa z nimi umrzeć,

604
00:48:43,258 --> 00:48:46,595
ale Bogini miała dla mnie inny plan.

605
00:48:49,181 --> 00:48:51,933
Poczułam w sobie jej gorejący płomień,

606
00:48:52,017 --> 00:48:55,520
który mnie ogrzewał,
gdy ratowała mnie z pewnej śmierci

607
00:48:56,188 --> 00:48:58,565
i połączyła z siostrą.

608
00:49:00,984 --> 00:49:05,739
Królewną Maghrą,
która zaginęła tyle lat temu.

609
00:49:05,822 --> 00:49:07,574
I to ta sama Bogini…

610
00:49:08,992 --> 00:49:10,911
Jedyna, prawdziwa Bogini…

611
00:49:12,871 --> 00:49:14,790
która nas tu dziś zebrała,

612
00:49:14,873 --> 00:49:20,504
by konsekrować Pennsę
na nową stolicę królestwa Payan.

613
00:49:27,177 --> 00:49:28,720
Moi drodzy Payanie,

614
00:49:29,596 --> 00:49:34,059
wiedzcie, że to, czego się obawialiście,
to prawda.

615
00:49:36,019 --> 00:49:40,148
To armia Trivantian
zamordowała naszych ludzi…

616
00:49:41,525 --> 00:49:43,193
i zniszczyła Kanzuę.

617
00:49:44,194 --> 00:49:45,779
Kurwa.

618
00:49:45,862 --> 00:49:47,864
Powiem wam dlaczego.

619
00:49:49,574 --> 00:49:51,326
Ich szpiedzy poinformowali ich…

620
00:49:53,328 --> 00:49:55,455
że jestem w ciąży.

621
00:49:57,833 --> 00:50:00,001
To dziecko zmieni wszystko.

622
00:50:02,170 --> 00:50:06,883
Bo narodzi się z boskim darem wzroku.

623
00:50:15,684 --> 00:50:18,729
Wiem, że trudno jest zaakceptować
coś tak odmiennego

624
00:50:19,229 --> 00:50:21,356
od doktryn naszych przodków.

625
00:50:23,316 --> 00:50:25,527
Ale słyszałam głos Bogini…

626
00:50:27,446 --> 00:50:31,366
i jej duch połączył się z moim,
i przywrócił mnie do życia,

627
00:50:31,450 --> 00:50:36,413
bym mogła zjednoczyć Payan
i pokonać naszych wrogów na zachodzie

628
00:50:36,496 --> 00:50:38,707
raz na zawsze.

629
00:50:44,880 --> 00:50:49,259
Nasze zwycięstwo zostało przepowiedziane
i będzie szybkie.

630
00:50:50,677 --> 00:50:56,767
Zostaliśmy wybrani, by chronić
te błogosławione dzieci, gdy się pojawią,

631
00:50:56,850 --> 00:51:01,563
a pojawią się,
by zapoczątkować nowy świat.

632
00:51:01,646 --> 00:51:05,692
Świat, w którym ludzie obdarzeni wzrokiem
i ci bez niego

633
00:51:05,776 --> 00:51:09,946
będą żyć w harmonii pod moimi rządami.

634
00:51:10,947 --> 00:51:13,825
Bo jesteśmy Payanami!

635
00:51:14,451 --> 00:51:20,207
<i>Jesteśmy Payanami</i>

636
00:51:26,880 --> 00:51:28,965
Byłeś kiedyś w kopalni węgla?

637
00:51:29,049 --> 00:51:30,050
Nie.

638
00:51:31,009 --> 00:51:32,511
Nie lubią gości.

639
00:51:32,594 --> 00:51:35,305
Trzymaj się ścian i uważaj na doły.

640
00:51:35,388 --> 00:51:38,183
- Snell będzie na ciebie czekać.
- Snell.

641
00:51:38,266 --> 00:51:41,395
Masz, daj mu to. Pokaże ci właściwy tunel.

642
00:51:42,396 --> 00:51:44,231
Idź najszybciej, jak możesz.

643
00:51:44,314 --> 00:51:47,567
Przez wdychanie tego ciepła
spłoniesz od wewnątrz.

644
00:51:52,906 --> 00:51:53,990
Dzięki, Yakisie.

645
00:51:54,866 --> 00:51:56,868
- Pewnie umrzesz.
- Nie.

646
00:53:13,570 --> 00:53:16,364
Cześć, przyjacielu. Masz coś dla mnie?

647
00:53:22,370 --> 00:53:23,455
Chodźmy.

648
00:53:46,686 --> 00:53:50,023
Tym tunelem dojdziesz
bezpośrednio pod trzecią bazę.

649
00:53:50,107 --> 00:53:52,943
W tym cieple nie przeżyjesz dłużej
niż 30 uderzeń serca.

650
00:53:53,026 --> 00:53:55,362
Idź szybko, albo się ugotujesz żywcem.

651
00:53:58,198 --> 00:53:59,241
Powodzenia.

652
00:54:36,027 --> 00:54:37,070
Sibeth.

653
00:54:38,029 --> 00:54:40,574
- Coś ty zrobiła?
- To, o czym rozmawiałyśmy.

654
00:54:40,657 --> 00:54:43,952
Nie rozmawiałyśmy o dziecku. Z Bootsem?

655
00:54:44,035 --> 00:54:46,455
Nie oceniaj.
Przyprowadzono go nie bez powodu.

656
00:54:46,955 --> 00:54:49,249
Nie wiesz, czy dziecko będzie widzieć.

657
00:54:49,332 --> 00:54:50,625
Nie, póki się nie urodzi.

658
00:54:50,709 --> 00:54:52,002
Ty nie wiesz. Ja wiem.

659
00:54:52,502 --> 00:54:54,254
Myślałam, że się ucieszysz.

660
00:54:54,337 --> 00:54:56,506
Jeśli nie z mojego powodu, to z twojego.

661
00:54:56,590 --> 00:54:58,258
Twoje dzieci nie są już czarownikami.

662
00:54:58,341 --> 00:55:01,803
To bez znaczenia,
jeśli wyrżną nas Trivantianie.

663
00:55:02,637 --> 00:55:03,889
Histeryzujesz.

664
00:55:04,931 --> 00:55:06,725
Miałyśmy rządzić razem.

665
00:55:06,808 --> 00:55:08,852
Mówiłam, że będziesz przy mnie.

666
00:55:09,436 --> 00:55:11,688
- I jesteś.
- Nieważne, gdzie jestem,

667
00:55:11,772 --> 00:55:13,815
jeśli działasz bez konsultacji ze mną.

668
00:55:13,899 --> 00:55:16,485
Gdybym przyszła po radę,
co byś powiedziała?

669
00:55:16,568 --> 00:55:19,738
Że wypowiedzenie wojny Trivantianom
to szaleństwo.

670
00:55:19,821 --> 00:55:21,948
Ogłoszenie, że oczekujesz dziecka,
które widzi,

671
00:55:22,032 --> 00:55:24,826
naraża nas obie na wybuch rewolucji.

672
00:55:25,410 --> 00:55:27,120
W jednej przemowie

673
00:55:27,204 --> 00:55:29,372
dałaś ludziom dwa powody, by nas zabić.

674
00:55:29,456 --> 00:55:31,458
A ja wygłosiłabym tę samą przemowę.

675
00:55:31,541 --> 00:55:32,626
- Sibeth.
- Maghro.

676
00:55:33,126 --> 00:55:36,463
Może być tylko jedna królowa
i jestem nią ja.

677
00:55:37,255 --> 00:55:39,883
Mądra kobieta słuchałaby i uczyła się,

678
00:55:39,966 --> 00:55:42,511
a nie zakładała,
że wie, jak rządzić królestwem,

679
00:55:42,594 --> 00:55:46,306
by pewnego dnia
móc oferować wartościowe rady.

680
00:55:49,059 --> 00:55:53,563
Dbam o ciebie… siostro.

681
00:55:56,316 --> 00:55:57,609
Jak zawsze.

682
00:57:02,215 --> 00:57:03,383
Cześć, przyjacielu.

683
00:57:05,969 --> 00:57:08,764
Wybacz, wskazałem ci niewłaściwy tunel.

684
00:57:08,847 --> 00:57:10,557
To na pewno Baba Voss?

685
00:57:10,640 --> 00:57:12,350
Słyszałem, jak rozmawia z Yakisem.

686
00:57:12,434 --> 00:57:13,727
W takim razie

687
00:57:13,810 --> 00:57:16,772
zaczekamy tutaj na ludzi generała

688
00:57:16,855 --> 00:57:18,523
i zgarniemy nagrodę.

689
00:57:22,277 --> 00:57:23,278
Coś cię bawi?

690
00:57:24,988 --> 00:57:28,450
- Że trupy myślą, że dostaną pieniądze.
- O czym ty mówisz?

691
00:57:56,228 --> 00:57:57,229
Smithy.

692
00:57:59,022 --> 00:58:00,190
Smithy.

693
00:58:00,273 --> 00:58:02,776
Możesz uciec, nim przyjdą żołnierze.

694
00:58:03,276 --> 00:58:04,277
Już za późno.

695
00:58:10,158 --> 00:58:11,410
Nie ruszać się.

696
00:58:11,493 --> 00:58:13,954
Babo Vossie, poddaj się…

697
00:58:24,214 --> 00:58:25,215
Stać.

698
00:58:36,351 --> 00:58:37,352
Rozdzielić się!

699
00:58:38,729 --> 00:58:40,105
Otoczyć go!

700
00:59:21,188 --> 00:59:22,314
Tutaj jest!

701
00:59:23,774 --> 00:59:25,108
Skręćcie w lewo!

702
00:59:27,819 --> 00:59:29,571
W lewo. Ruszać się.

703
00:59:36,578 --> 00:59:38,789
Idzie w kierunku placu!

704
00:59:43,627 --> 00:59:45,837
ZAKAZ WSTĘPU
TEREN ZAMKNIĘTY

705
00:59:54,262 --> 00:59:56,264
- Cicho, chłopcze.
- Okej.

706
00:59:56,348 --> 00:59:57,808
Zabezpieczyć ulice!

707
01:00:00,811 --> 01:00:03,772
Idzie w kierunku rzeki.

708
01:00:30,173 --> 01:00:36,555
<i>Stań przy swojej Matce
Niech prowadzi cię Boski Płomień</i>

709
01:00:39,141 --> 01:00:41,685
<i>Chroń swoje dzieci</i>

710
01:00:42,978 --> 01:00:49,818
<i>Wszystkie siostry i córki</i>

711
01:00:50,360 --> 01:00:52,779
<i>Stańcie przy swojej Matce</i>

712
01:00:55,115 --> 01:00:56,825
<i>Niech prowadzi was Boski…</i>

713
01:00:59,786 --> 01:01:01,288
Słyszę was.

714
01:01:03,415 --> 01:01:07,252
I wyczuwam, więc możecie wyjść.

715
01:01:17,971 --> 01:01:19,723
Kto chce herbaty?

716
01:01:54,549 --> 01:01:55,675
Witaj, bracie.

717
01:01:57,385 --> 01:01:58,386
Edo.

718
01:02:01,348 --> 01:02:02,724
Potężny Baba Voss.

719
01:02:02,808 --> 01:02:07,479
Zabójca ludzi z plemienia Ganites.
Zamordował własnego ojca.

720
01:02:08,063 --> 01:02:09,940
Przykuty łańcuchami jak niewolnik.

721
01:02:10,649 --> 01:02:14,027
A to dlatego,
że nie potrafił zabić chłopca.

722
01:02:15,404 --> 01:02:17,072
To rozczarowujące.

723
01:02:18,532 --> 01:02:19,699
Proszę, bracie.

724
01:02:20,826 --> 01:02:21,993
Moja córka…

725
01:02:23,328 --> 01:02:24,329
Twoja córka?

726
01:02:25,163 --> 01:02:29,084
Twoja córka?
Chodzi ci o córkę Jerlamarela, tak?

727
01:02:30,752 --> 01:02:34,381
Proszę. Wypuść ją.

728
01:02:34,464 --> 01:02:36,174
- „Proszę”?
- Ona nie ma nic wspólnego…

729
01:02:36,258 --> 01:02:37,968
- „Proszę”.
- …z nami.

730
01:02:38,051 --> 01:02:40,637
Dziwnie jest słyszeć współczucie
w twoim głosie.

731
01:02:43,724 --> 01:02:48,937
Pamiętam, gdy modliłem się
o odrobinę współczucia z twojej strony.

732
01:02:56,862 --> 01:03:00,699
Przepraszam. Całe życie żałuję tego,

733
01:03:00,782 --> 01:03:03,410
- co ci zrobiłem.
- Milcz!

734
01:03:11,168 --> 01:03:12,210
Nie martw się.

735
01:03:14,087 --> 01:03:16,047
Mamy mnóstwo czasu,
by nadrobić zaległości.

736
01:03:19,801 --> 01:03:20,802
Zaczynaj.

737
01:03:22,679 --> 01:03:23,680
Edo.

738
01:03:25,432 --> 01:03:26,433
Edo.

739
01:03:27,934 --> 01:03:29,269
Wypuść ją.

740
01:03:39,696 --> 01:03:42,074
Edo!

741
01:04:44,344 --> 01:04:46,346
Napisy: Agnieszka Otawska

742
01:04:55,346 --> 01:04:59,296
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

