﻿1
00:00:01,878 --> 00:00:03,380
<i>Wzrok powróci.</i>

2
00:00:03,463 --> 00:00:07,425
A pierwszy naród, który okiełzna jego moc,
zdominuje świat.

3
00:00:08,969 --> 00:00:11,054
Babo Vossie, zabiorę cię do Haniwy.

4
00:00:11,137 --> 00:00:13,848
Jeśli chcesz się wydostać,
przyda ci się pomoc.

5
00:00:13,932 --> 00:00:15,850
<i>Bogini miała dla mnie plan,</i>

6
00:00:15,934 --> 00:00:21,690
bym konsekrowała Pennsę
na nową stolicę królestwa Payan.

7
00:00:22,232 --> 00:00:23,900
<i>Wyjdziesz za Harlana.</i>

8
00:00:23,984 --> 00:00:25,360
<i>To umowa biznesowa.</i>

9
00:00:25,443 --> 00:00:28,905
Byłeś z królową. Bądź ostrożny.

10
00:00:28,989 --> 00:00:31,950
To jest Tormada.
Jeden z najlepszych naukowców.

11
00:00:32,033 --> 00:00:34,703
Odłóż na bok swój ból, Olomanie.
Teraz pracujesz dla niego.

12
00:00:35,287 --> 00:00:38,748
Trivantian pochłania wojna
z plemieniem Ganite na zachodzie.

13
00:00:38,832 --> 00:00:40,625
Nie róbcie nic, by zwrócić ich uwagę.

14
00:00:40,709 --> 00:00:41,751
A jeśli na to za późno?

15
00:00:41,835 --> 00:00:45,755
Przekonam radę, by zażądała
szczytu dyplomatycznego.

16
00:00:46,298 --> 00:00:49,551
Przyjmujemy propozycję
i dziękujemy w imieniu Payan.

17
00:00:49,634 --> 00:00:51,011
Zdradzono nas!

18
00:00:53,555 --> 00:00:54,598
Sibeth.

19
00:00:54,681 --> 00:00:56,099
Nie pozwoliłaby na pokój.

20
00:00:56,182 --> 00:00:59,769
Panie i panowie, jesteśmy w stanie wojny.

21
00:00:59,853 --> 00:01:01,563
Łowcy nie będą dla ciebie walczyć.

22
00:01:01,646 --> 00:01:04,648
Moi łowcy zrobią, co im każę.
Są moją armią.

23
00:01:04,733 --> 00:01:07,861
Nie. Są moją armią.

24
00:01:08,862 --> 00:01:10,864
- Tak!
- Tak! Tak! Tak!

25
00:01:10,947 --> 00:01:13,241
Czyli to jest zamach stanu?

26
00:01:14,910 --> 00:01:16,995
Czekajcie! Ona jest w ciąży.

27
00:01:17,662 --> 00:01:19,080
Nie jestem niczyim ojcem.

28
00:01:19,164 --> 00:01:21,666
Greenhill Gap.
To będzie nasza linia obrony.

29
00:01:21,750 --> 00:01:23,501
Ruszać!

30
00:01:24,669 --> 00:01:26,254
Jesteśmy payańskimi żołnierzami,

31
00:01:27,255 --> 00:01:28,381
<i>wojownikami z gór.</i>

32
00:01:28,465 --> 00:01:31,718
<i>Byli wrogowie
zjednoczyli się w jednym celu:</i>

33
00:01:31,801 --> 00:01:35,347
<i>by chronić to, co nasze, za wszelką cenę!</i>

34
00:01:37,933 --> 00:01:39,976
<i>Wychowano nas na wojowników.</i>

35
00:01:40,060 --> 00:01:42,187
<i>Taka śmierć zawsze była
naszym przeznaczeniem.</i>

36
00:01:42,270 --> 00:01:45,774
<i>Mogę cię jakoś przekonać,
byś ze mną wróciła?</i>

37
00:01:45,857 --> 00:01:47,901
Mój dom… nie mogłabym ich zostawić.

38
00:01:47,984 --> 00:01:49,486
- Kofun.
- Maghra.

39
00:01:50,070 --> 00:01:51,196
<i>Świat się zmienił</i>

40
00:01:51,279 --> 00:01:55,533
i w nowym nie ma już łowców czarowników.

41
00:01:55,617 --> 00:01:57,994
Olomanie. Masz mi coś do pokazania.

42
00:01:58,078 --> 00:01:59,162
Poczekaj.

43
00:02:03,166 --> 00:02:07,045
Prędzej zabiję to dziecko,
nim pozwolę, by je zabrano.

44
00:02:07,128 --> 00:02:08,796
To nie koniec wojny, Babo.

45
00:02:08,879 --> 00:02:10,257
<i>Dla mnie tak.</i>

46
00:02:25,919 --> 00:02:27,921
GRANICA PLEMION TRIVANTIAN/GANITE

47
00:02:28,005 --> 00:02:31,674
256 DNI PO BITWIE POD GREENHILL GAP

48
00:02:33,427 --> 00:02:35,012
Tarcze w górę!

49
00:02:56,078 --> 00:03:00,028
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

50
00:03:00,078 --> 00:03:01,580
Utrzymać pozycje!

51
00:03:01,663 --> 00:03:02,664
Utrzymać!

52
00:03:13,008 --> 00:03:14,635
Tarcze!

53
00:03:18,514 --> 00:03:21,058
Utrzymać szyk!

54
00:03:32,861 --> 00:03:35,239
Odeprzeć ich!

55
00:03:41,078 --> 00:03:42,704
Jest ich zbyt wielu.

56
00:03:43,747 --> 00:03:45,082
Wycofać się!

57
00:03:45,165 --> 00:03:47,042
Biegiem!

58
00:04:14,194 --> 00:04:15,362
Chodźmy!

59
00:05:53,752 --> 00:05:54,962
Zamknąć bramę.

60
00:06:10,227 --> 00:06:13,313
Wspaniały jest ból porodu, Maghro.

61
00:06:13,397 --> 00:06:14,815
Nigdy mi nie mówiłaś.

62
00:06:15,899 --> 00:06:17,234
Szybko się zapomina.

63
00:06:18,151 --> 00:06:19,194
Kłamiesz.

64
00:06:20,404 --> 00:06:22,656
- Królowo.
- Co?

65
00:06:22,739 --> 00:06:23,740
Królowo.

66
00:06:24,366 --> 00:06:25,492
O co chodzi?

67
00:06:26,493 --> 00:06:30,414
Nie ma wód płodowych, tylko krew.
Za dużo krwi.

68
00:06:38,672 --> 00:06:40,632
- Spokojnie…
- Ty się uspokój.

69
00:06:42,885 --> 00:06:46,221
Jestem rozdzierana od środka.

70
00:06:46,722 --> 00:06:49,391
- Pomóż jej stanąć.
- Nie.

71
00:06:49,474 --> 00:06:50,642
- Tak.
- Nie.

72
00:06:50,726 --> 00:06:51,768
Tak, Sibeth.

73
00:06:53,437 --> 00:06:54,438
No dalej.

74
00:06:56,857 --> 00:06:59,359
Tak.

75
00:07:00,527 --> 00:07:03,405
Pasy. Zegnij.

76
00:07:06,283 --> 00:07:07,284
Tak.

77
00:07:08,952 --> 00:07:10,078
I drugi.

78
00:07:11,371 --> 00:07:12,372
Dobrze.

79
00:07:18,670 --> 00:07:22,090
Sibeth, musisz przestać przeć.

80
00:07:22,174 --> 00:07:23,217
Nie mogę!

81
00:07:23,300 --> 00:07:26,220
Musisz. Dziecko jest wciąż w błonie.

82
00:07:26,303 --> 00:07:29,515
Musi się urodzić w worku owodniowym
albo nie będzie oddychać.

83
00:07:29,598 --> 00:07:32,601
To je wyciągnij z workiem!

84
00:07:33,185 --> 00:07:34,228
Czekaj.

85
00:07:37,898 --> 00:07:42,027
Chronię je. Teraz przyj.

86
00:07:43,487 --> 00:07:44,488
Przyj!

87
00:07:49,827 --> 00:07:50,828
Tak.

88
00:08:10,013 --> 00:08:11,014
Harmony.

89
00:08:12,391 --> 00:08:15,853
Czemu nic nie słyszę?
Niech moje dziecko zapłacze.

90
00:08:15,936 --> 00:08:17,062
Staramy się.

91
00:08:46,133 --> 00:08:47,342
To chłopiec.

92
00:08:53,307 --> 00:08:56,476
Poród w błonie to dobry omen.
Dziecko uświęcone przez wodę.

93
00:08:59,688 --> 00:09:03,025
Boski Płomień pobłogosławił mnie
widzącym prorokiem.

94
00:09:05,527 --> 00:09:10,073
Nazwiemy go Wolffe po naszym ojcu.

95
00:09:17,331 --> 00:09:18,749
Jest głodny.

96
00:09:19,333 --> 00:09:21,168
Pozwól mi go nakarmić.

97
00:09:22,878 --> 00:09:24,713
Mamy od tego mamkę.

98
00:09:30,636 --> 00:09:32,804
Odmówisz dziecku mleka matki?

99
00:09:33,764 --> 00:09:35,265
Nie zaczynaj, Sibeth.

100
00:09:44,107 --> 00:09:46,985
Królowa, która umie odebrać poród.

101
00:09:48,320 --> 00:09:51,114
Zapomniałam,
że byłaś wieśniaczką w Alkenny.

102
00:09:52,032 --> 00:09:53,659
Paris mnie nauczyła.

103
00:09:54,743 --> 00:09:58,080
A ty lepiej pamiętaj jej imię,
gdy będziesz prosić o łaskę.

104
00:09:58,831 --> 00:10:01,625
Ta kobieta chciała odebrać mi dziecko.

105
00:10:01,708 --> 00:10:03,669
Teraz ja ci je odbiorę.

106
00:10:04,294 --> 00:10:05,921
Zabijesz mnie?

107
00:10:09,508 --> 00:10:10,717
Kto wie.

108
00:10:10,801 --> 00:10:12,594
- Królowo.
- Już?

109
00:10:12,678 --> 00:10:15,347
- Czas nagli.
- Mówiłem mu, że się śpieszy.

110
00:10:15,430 --> 00:10:17,850
- Mówiłeś, że nadszedł czas.
- To była ironia.

111
00:10:18,559 --> 00:10:22,688
Maghro, to jest bardzo wzruszająca chwila.

112
00:10:22,771 --> 00:10:23,772
I wiem…

113
00:10:23,856 --> 00:10:26,692
Trivantianie wkrótce
dowiedzą się o dziecku.

114
00:10:26,775 --> 00:10:30,445
Ambasador Trovere
będzie chciała zabrać Sibeth,

115
00:10:30,529 --> 00:10:32,990
by pokazać swoje trofeum w Trivantesie.

116
00:10:33,073 --> 00:10:34,408
Zgodziłaś się na to.

117
00:10:34,491 --> 00:10:35,868
Nie powstrzymasz go, gdy…

118
00:10:35,951 --> 00:10:39,580
- Harlanie!
- Ale ma rację.

119
00:10:41,165 --> 00:10:44,209
Obiecałaś Trivantianom swoją siostrę,
gdy urodzi.

120
00:10:44,293 --> 00:10:46,420
Któryś z was chce nakarmić dziecko?

121
00:10:48,088 --> 00:10:49,088
Nie?

122
00:10:50,006 --> 00:10:51,924
To jesteście bezużyteczni.

123
00:10:56,221 --> 00:10:57,890
Co powiesz Trovere?

124
00:10:59,183 --> 00:11:02,728
Miło, że pytasz. Nie mam pojęcia.

125
00:11:13,447 --> 00:11:16,742
Dziękuję, Maghro. Dziękuję.

126
00:11:17,659 --> 00:11:19,703
Tylko dopóki nie przyjedzie mamka.

127
00:11:20,496 --> 00:11:21,997
Proszę, mały.

128
00:11:25,417 --> 00:11:26,543
Mały Wolffe.

129
00:11:36,011 --> 00:11:37,221
Widzisz mnie?

130
00:11:40,474 --> 00:11:41,725
Widzisz swoją mamę?

131
00:11:50,859 --> 00:11:56,240
Jesteś dzieckiem z przepowiedni
zesłanym mi przez Boski Płomień.

132
00:12:12,464 --> 00:12:16,134
Nie martw się. Nie pozwolę im cię zabrać.

133
00:13:44,932 --> 00:13:48,143
To był nasz trzeci odwrót.

134
00:13:48,727 --> 00:13:50,103
Co się tam dzieje?

135
00:13:50,604 --> 00:13:54,816
To banda dzikusów.
My jesteśmy trivantiańskimi żołnierzami.

136
00:13:54,900 --> 00:13:57,528
Poruszają się z wiatrem.
Nic nie słyszymy.

137
00:13:58,028 --> 00:13:59,863
Wiedzą, gdzie jest nasz obóz.

138
00:14:03,200 --> 00:14:05,118
Znajdą do niego drogę.

139
00:14:06,078 --> 00:14:08,539
Mają przewagę liczebną. Nie obronimy się.

140
00:14:09,665 --> 00:14:11,750
Kapitan Wren, czy ty się słyszysz?

141
00:14:12,793 --> 00:14:15,420
Mieliśmy stłumić prymitywne powstanie,

142
00:14:15,504 --> 00:14:18,257
a zmienia się ono w wojnę na pełną skalę.

143
00:14:18,340 --> 00:14:20,968
- Wojnę, którą przegrywasz.
- Kto to?

144
00:14:21,802 --> 00:14:24,805
Komandor podporucznik Tormada z Bazy 3

145
00:14:25,389 --> 00:14:29,226
pod bezpośrednimi rozkazami
zmarłego generała Edo Vossa.

146
00:14:29,309 --> 00:14:33,772
Tormada, słyszałem o tobie.
Główny naukowiec Edo.

147
00:14:33,856 --> 00:14:37,818
Nie sądziłem, że Baza 3 działa
po śmierci generała.

148
00:14:38,360 --> 00:14:40,654
Wren, ty w niej byłaś, nie?

149
00:14:40,737 --> 00:14:42,489
- Tak.
- Kapitan Wren.

150
00:14:45,367 --> 00:14:46,952
Edo cię chwalił.

151
00:14:51,707 --> 00:14:52,833
Dziękuję.

152
00:14:53,542 --> 00:14:55,752
Przeżyłaś Greenhill Gap.

153
00:14:58,255 --> 00:15:01,341
Bez biednego Edo,
który wziął na siebie winę za porażkę,

154
00:15:01,425 --> 00:15:04,761
byłoby jej dość,
by obdarować wszystkich pozostałych.

155
00:15:05,596 --> 00:15:09,308
Nie ma wątpliwości, czemu cię tu wysłano.

156
00:15:09,391 --> 00:15:12,519
Przepraszam, komandorze podporuczniku,

157
00:15:12,603 --> 00:15:16,481
ale po co wojsko
wysłało naukowca na front?

158
00:15:16,565 --> 00:15:19,443
Bo nauka cię ocali, pułkowniku.

159
00:15:20,485 --> 00:15:22,988
Nauka wygra za ciebie wojnę.

160
00:15:23,071 --> 00:15:24,281
Wren ma rację.

161
00:15:24,364 --> 00:15:27,034
Plemię Ganite będzie tu rano,
o ile nie wcześniej.

162
00:15:27,117 --> 00:15:30,996
W takim razie, przyjaciele,
do rana ogłosicie zwycięstwo.

163
00:15:31,079 --> 00:15:33,040
Z całym szacunkiem,

164
00:15:33,123 --> 00:15:35,375
nie ma pan pojęcia, z czym się mierzymy.

165
00:15:35,459 --> 00:15:37,419
Z całym szacunkiem,

166
00:15:38,795 --> 00:15:41,798
nie wiecie, co ze sobą przywiozłem.

167
00:15:44,259 --> 00:15:47,930
<i>Cichutko, dziecino
Nie mów już nic</i>

168
00:15:48,639 --> 00:15:52,392
<i>Mama kupi ci słowika</i>

169
00:15:52,935 --> 00:15:57,022
<i>A jeśli słowik nie będzie śpiewał</i>

170
00:15:57,523 --> 00:16:01,235
<i>Mama kupi ci dzwonek
Który będzie dzwonił</i>

171
00:16:02,027 --> 00:16:05,906
<i>A gdy ten dzwonek się popsuje</i>

172
00:16:06,406 --> 00:16:09,910
<i>Mama kupi cię koziołka</i>

173
00:16:10,410 --> 00:16:14,081
<i>A jeśli koziołek
Nie będzie ciągnął wózka</i>

174
00:16:14,581 --> 00:16:18,293
<i>Mama kupi cię wóz i byka</i>

175
00:16:22,089 --> 00:16:23,090
Kofunie…

176
00:16:26,468 --> 00:16:27,553
Podejdź.

177
00:16:29,680 --> 00:16:30,806
Potrzymaj syna.

178
00:16:34,476 --> 00:16:35,686
Nie wiem jak.

179
00:16:38,230 --> 00:16:41,525
Każdy rodzic wie,
jak trzymać swoje dziecko.

180
00:16:47,823 --> 00:16:49,324
Nie jest moim dzieckiem.

181
00:17:18,937 --> 00:17:19,938
Kofun?

182
00:17:22,733 --> 00:17:23,734
Tutaj.

183
00:17:25,944 --> 00:17:27,237
Jak mnie znalazłeś?

184
00:17:27,821 --> 00:17:30,073
Twoja mama jest królową,
ale to moje miasto.

185
00:17:30,866 --> 00:17:35,329
Roddy. Jeden dla mnie
i jeden dla mojego przyjaciela.

186
00:17:41,793 --> 00:17:43,587
- Dziękuję.
- Dzięki.

187
00:17:50,552 --> 00:17:53,305
Gdyby Baba Voss tu był…

188
00:17:53,388 --> 00:17:54,515
Ale go nie ma.

189
00:17:55,432 --> 00:17:57,684
Wiem, że go nie ma. Dziękuję. Mówię tylko…

190
00:17:57,768 --> 00:17:58,810
To nie mów.

191
00:18:00,187 --> 00:18:01,313
Wziąłeś ślub z jego żoną,

192
00:18:01,396 --> 00:18:03,273
ale to nie znaczy,
że jesteś dla mnie ojcem.

193
00:18:03,857 --> 00:18:05,484
Mam ich już dosyć.

194
00:18:07,236 --> 00:18:08,987
Znasz mnie na tyle dobrze,

195
00:18:09,071 --> 00:18:12,533
by wiedzieć, że nie chcę być
niczyim ojcem. Nigdy.

196
00:18:12,616 --> 00:18:13,617
Jasne.

197
00:18:17,204 --> 00:18:19,873
Mój ojciec pracował dla twojego dziadka.

198
00:18:21,708 --> 00:18:22,876
Był dobrym człowiekiem.

199
00:18:24,378 --> 00:18:29,299
Był miły, uczciwy, czuły.

200
00:18:29,383 --> 00:18:30,843
Lubił się śmiać.

201
00:18:34,054 --> 00:18:35,931
Moja matka była zupełnie inna.

202
00:18:37,140 --> 00:18:42,396
Bystra, przebiegła i oziębła.

203
00:18:43,856 --> 00:18:47,234
Nie wiem, czy trzymała mnie za rękę,
gdy byłem dzieckiem.

204
00:18:47,985 --> 00:18:51,029
Gardziła moim ojcem.
Uważała, że jest słaby.

205
00:18:52,197 --> 00:18:55,534
Tak, ja też tak czasem myślałem.

206
00:18:57,995 --> 00:19:03,792
Z wiekiem zacząłem rozumieć,
że w ogóle nie był słaby.

207
00:19:05,294 --> 00:19:10,674
Jego siła była cicha, subtelna.

208
00:19:11,592 --> 00:19:12,634
To wszystko.

209
00:19:14,303 --> 00:19:17,806
Tak długo wytrzymać z moją matką jak on.
Ja pierdolę.

210
00:19:20,434 --> 00:19:26,273
Lubię myśleć, że to,
jak rozumiem mojego ojca, znaczy,

211
00:19:26,355 --> 00:19:28,441
że jest we mnie więcej jego cech niż jej.

212
00:19:29,901 --> 00:19:31,402
Czemu mi to mówisz?

213
00:19:32,696 --> 00:19:36,909
Ponieważ nigdy nie byłem ojcem,
nie mam rady do świeżo upieczonego.

214
00:19:37,409 --> 00:19:42,998
Ale dla zagubionego syna
mogę być ekspertem.

215
00:19:43,081 --> 00:19:45,584
Gotowy?

216
00:19:48,337 --> 00:19:51,757
Masz dziecko z obłąkaną,
morderczą kobietą.

217
00:19:51,840 --> 00:19:54,259
- Kurwa.
- Wiesz o tym. Jest szalona.

218
00:19:54,343 --> 00:19:58,597
Chodzi mi o to, że jeśli jakikolwiek syn
potrzebował kiedyś ojca,

219
00:19:59,765 --> 00:20:01,350
to nie ty, złamasie.

220
00:20:02,726 --> 00:20:05,521
Tylko on. To twój chłopak. Jasne?

221
00:20:07,105 --> 00:20:08,106
Twój syn.

222
00:20:15,239 --> 00:20:17,199
To w ogóle nie pomogło, co?

223
00:20:19,034 --> 00:20:21,245
Nie bardzo. Nie.

224
00:20:21,328 --> 00:20:22,830
Skoro się nie udało,

225
00:20:22,913 --> 00:20:25,749
to zostawmy te siki
i znajdźmy porządne wino.

226
00:20:26,708 --> 00:20:29,419
Nie sądzę, że znajdziesz tu coś takiego.

227
00:20:29,503 --> 00:20:33,549
Zamknij się.
Roddy, coś porządnego, proszę.

228
00:20:33,632 --> 00:20:34,800
Robi się.

229
00:20:37,094 --> 00:20:40,722
- Co?
- Mówiłem ci. To wciąż moje miasto.

230
00:21:51,835 --> 00:21:52,920
Ruszaj się.

231
00:22:08,435 --> 00:22:09,937
Ayura, raportuj.

232
00:22:16,860 --> 00:22:18,278
Dwustu żołnierzy.

233
00:22:18,362 --> 00:22:20,364
Zbliżają się szybko z północy i południa.

234
00:22:20,447 --> 00:22:21,823
Wyśmienicie.

235
00:22:21,907 --> 00:22:23,408
Szyk bojowy.

236
00:22:25,369 --> 00:22:27,120
To nie będzie konieczne.

237
00:22:30,290 --> 00:22:31,333
Olomanie.

238
00:22:32,209 --> 00:22:33,252
Trzydzieści uderzeń.

239
00:22:41,093 --> 00:22:42,386
Są tuż przed nami.

240
00:22:42,469 --> 00:22:44,179
Nie ruszać się!

241
00:22:49,560 --> 00:22:51,144
Szykować się do ataku!

242
00:22:51,228 --> 00:22:54,189
- Nie! Nie ruszać się!
- Co?

243
00:23:01,196 --> 00:23:04,157
Jeśli nie będziemy walczyć, zginiemy!

244
00:23:04,241 --> 00:23:05,742
Nie dzisiaj.

245
00:23:08,370 --> 00:23:09,663
Dziesięć uderzeń.

246
00:23:09,746 --> 00:23:12,958
Przygotujcie się, przyjaciele.

247
00:23:13,041 --> 00:23:14,585
Na co?

248
00:24:01,340 --> 00:24:03,425
To nie jest wcale nietypowe.

249
00:24:03,509 --> 00:24:05,928
- Dziękuję.
- Dorastałam u podnóży gór Cleve

250
00:24:06,011 --> 00:24:11,558
i była tam niejedna babcia,
która była też ciotką wnuka.

251
00:24:11,642 --> 00:24:18,398
W tym przypadku matka jest też ciotką,
co przyznaję, jest trochę skomplikowane.

252
00:24:19,066 --> 00:24:22,945
Ojciec jest siostrzeńcem matki,

253
00:24:23,028 --> 00:24:27,699
więc Kofun i jego syn są kuzynami.

254
00:24:27,783 --> 00:24:31,328
Nie, czekaj. Chyba. Tak, dobrze mówię.

255
00:24:31,411 --> 00:24:35,541
A to znaczy, że ty jesteś
ciotką i kuzynką dziecka.

256
00:24:37,376 --> 00:24:38,585
Jeśli uważasz, że to skomplikowane,

257
00:24:38,669 --> 00:24:41,129
poczekaj, aż ktoś będzie musiał
wyjaśnić to dziecku.

258
00:24:42,506 --> 00:24:44,466
Ciekawe, jak dziecko powinno mnie nazywać.

259
00:24:44,550 --> 00:24:47,344
Ciocia Charlotte. Brzmi ładnie.

260
00:24:47,427 --> 00:24:49,596
- Ciocia Char-Char.
- Z kiedy są?

261
00:24:49,680 --> 00:24:50,764
Z rana.

262
00:25:23,297 --> 00:25:26,341
Edo rozumiał potencjał wzroku

263
00:25:27,009 --> 00:25:29,595
i wspaniałą technologię,
do której może dać dostęp.

264
00:25:31,430 --> 00:25:35,225
Nie zdążyliśmy udoskonalić
materiałów wybuchowych,

265
00:25:35,309 --> 00:25:36,977
nim wyruszył na Payę.

266
00:25:38,770 --> 00:25:42,316
Gdybyśmy zdążyli, wciąż by tu był.

267
00:25:44,193 --> 00:25:48,655
Zawiodłem go i dręczy mnie to codziennie.

268
00:25:50,991 --> 00:25:54,953
Wykonam zadanie, które mi powierzył.

269
00:25:56,747 --> 00:25:59,917
Trójkąt był przeciwny strategii Edo
w kwestii wzroku.

270
00:26:00,584 --> 00:26:03,670
Trójkąt. Zrobili się zbyt wygodni.

271
00:26:04,421 --> 00:26:06,673
Ich porażka pod Greenhill Gap
jest idealnym przykładem,

272
00:26:06,757 --> 00:26:09,384
jak niebezpieczne może to dla nas być.

273
00:26:10,677 --> 00:26:16,850
Edo mówił, co myślał wiele razy,
ale nie chcieli go słuchać.

274
00:26:17,559 --> 00:26:19,853
Ale wierzysz, że ciebie wysłuchają.

275
00:26:21,355 --> 00:26:27,611
Myślę, że przyznasz,
że teraz mamy donośniejszy głos.

276
00:26:31,031 --> 00:26:33,784
Byłaś lojalna wobec Edo.

277
00:26:37,830 --> 00:26:43,293
A on cię chronił.
Ciebie i twój wyjątkowy dar.

278
00:26:45,420 --> 00:26:46,421
Tak.

279
00:26:47,840 --> 00:26:49,508
Nie miał przede mną sekretów.

280
00:26:50,676 --> 00:26:52,344
A teraz ty też nie masz.

281
00:26:54,179 --> 00:26:57,349
Razem skończymy to, co zaczął Edo.

282
00:26:58,600 --> 00:27:01,395
Zakładam, że mogę na ciebie liczyć, Wren?

283
00:27:04,773 --> 00:27:05,941
Oczywiście.

284
00:27:08,068 --> 00:27:12,948
Tylko nie wiem, o co mnie prosisz.

285
00:27:13,448 --> 00:27:17,077
Ja nie proszę. Ja rozkazuję.

286
00:27:18,704 --> 00:27:21,623
To już koniec wojny z plemieniem Ganite.

287
00:27:21,707 --> 00:27:23,917
Musimy przenieść uwagę na wschód.

288
00:27:25,586 --> 00:27:26,587
Paya.

289
00:27:27,296 --> 00:27:30,799
Żyzne gleby, nieskończone złoża węgla

290
00:27:30,883 --> 00:27:35,804
i, chyba nie muszę przypominać,
człowiek, który zamordował naszego Edo.

291
00:27:37,264 --> 00:27:40,601
Ucieszysz się, słysząc,
że moi szpiedzy śledzili Babę Vossa.

292
00:27:41,560 --> 00:27:45,397
Edo zostanie wkrótce pomszczony.

293
00:27:45,898 --> 00:27:51,195
Czyli to się skończy, gdy zabijemy Babę
i podbijemy Payę?

294
00:27:52,112 --> 00:27:54,698
Nie. To dopiero początek.

295
00:27:56,325 --> 00:28:01,246
Co leży za Payą? I jeszcze dalej?

296
00:28:03,040 --> 00:28:07,711
Dostajemy raporty o miastach
do podbicia w każdym kierunku.

297
00:28:08,337 --> 00:28:11,048
Mamy broń,
dzięki której jesteśmy niepowstrzymani.

298
00:28:11,131 --> 00:28:15,469
Zbudujemy największe imperium,
jakie znał świat.

299
00:28:21,517 --> 00:28:22,518
Maddox.

300
00:28:24,353 --> 00:28:26,813
Niestety muszę cię zostawić.

301
00:28:27,940 --> 00:28:31,401
To jest porucznik Maddox, moja prawa ręka.

302
00:28:32,903 --> 00:28:36,365
Niewiele mówi,
co jest jedną z jego wielu zalet.

303
00:28:37,282 --> 00:28:41,912
Pomoże ci dokończyć tu pracę,
a potem odeskortuje do Trivantesu.

304
00:28:44,206 --> 00:28:46,124
Powinnam zostać z batalionem.

305
00:28:46,208 --> 00:28:50,087
Oboje wiemy, że jesteś na to zbyt cenna.

306
00:28:51,839 --> 00:28:55,342
Mam wiele do zrobienia, nim pójdę spać.

307
00:29:09,731 --> 00:29:12,150
Mówię ci, wiem, co widziałam.

308
00:29:12,818 --> 00:29:17,072
Może. A może chciałaś, by to była prawda.

309
00:29:17,948 --> 00:29:19,700
Od dawna nie ma widzących ludzi,

310
00:29:19,783 --> 00:29:21,952
nie oczekujmy, że nagle się pojawią.

311
00:29:22,035 --> 00:29:24,121
Może jest ich więcej, niż wiemy.

312
00:29:24,705 --> 00:29:26,665
Tylko nie chcieli zostać spaleni.

313
00:29:26,748 --> 00:29:28,000
Może wciąż nie chcą.

314
00:29:28,750 --> 00:29:32,629
Nie można zmienić zdania ludzi
zwykłym dekretem, jak uważała Sibeth.

315
00:29:32,713 --> 00:29:36,383
Miną lata, nim niewidzący
zaakceptują widzących.

316
00:29:38,135 --> 00:29:41,096
To wzrok pomógł nam
ocalić królestwo Payan pod Greenhill Gap.

317
00:29:41,180 --> 00:29:43,724
- Ocaliły nas Ukryte plemiona.
- Mówiłam pomógł.

318
00:29:43,807 --> 00:29:48,061
Kimkolwiek jest ten Row Vano,
powinnaś dać mu spokój.

319
00:29:48,937 --> 00:29:52,232
Jeśli chce ukrywać wzrok, pozwól mu.
Ja też bym chciał.

320
00:29:52,900 --> 00:29:54,526
Jak możesz się tego wypierać?

321
00:29:54,610 --> 00:29:56,778
Bo nie określa mnie to, że widzę.

322
00:29:56,862 --> 00:29:58,363
Oczywiście, że tak.

323
00:29:58,447 --> 00:30:00,157
Brzmisz jak Jerlamarel.

324
00:30:00,240 --> 00:30:02,910
- A ty jak dupek.
- Haniwo, wystarczy.

325
00:30:02,993 --> 00:30:05,662
Wreszcie mamy możliwość zbudować świat,

326
00:30:05,746 --> 00:30:08,123
w którym ludzie tacy jak my
nie będą się bać.

327
00:30:10,834 --> 00:30:12,044
Nie chcesz tego?

328
00:30:14,505 --> 00:30:15,881
Dla swojego syna?

329
00:30:33,565 --> 00:30:35,192
Widział swoje dziecko?

330
00:30:36,068 --> 00:30:37,486
Myślę, że obie rozumiemy,

331
00:30:37,569 --> 00:30:39,821
że nie tak chciał zostać ojcem.

332
00:30:40,405 --> 00:30:41,990
Będzie potrzebował czasu.

333
00:30:46,995 --> 00:30:48,664
Tata kazałby mu wziąć odpowiedzialność…

334
00:30:48,747 --> 00:30:49,748
…za syna.

335
00:30:49,832 --> 00:30:51,834
Ale jego tu nie ma.

336
00:30:51,917 --> 00:30:55,003
Jak dla mnie, to Baba nie powinien
nikomu mówić, jak być ojcem.

337
00:30:55,087 --> 00:30:59,299
- Wróci! Wiesz o tym.
- Wiem, że nas zostawił.

338
00:31:00,467 --> 00:31:01,468
Zostawił mnie.

339
00:31:02,928 --> 00:31:04,388
Najpierw ty go zostawiłaś.

340
00:31:07,599 --> 00:31:10,686
Okłamałaś go. Nas wszystkich.

341
00:31:10,769 --> 00:31:15,023
A potem oczekiwałaś,
że wszystko zaakceptuje. Pałac?

342
00:31:17,776 --> 00:31:18,777
Nowego męża?

343
00:31:18,861 --> 00:31:20,988
Zrobiłam to dla was.

344
00:31:22,531 --> 00:31:23,532
Może.

345
00:31:26,577 --> 00:31:31,081
Ale zniszczyło go to, co zrobiłaś.
Ja go nie winię za to, że odszedł.

346
00:31:36,712 --> 00:31:37,713
Haniwa!

347
00:33:11,139 --> 00:33:12,474
Co się stało?

348
00:33:13,851 --> 00:33:15,185
Jesteś wilkiem?

349
00:33:19,857 --> 00:33:22,651
Już dobrze. Pomogę ci.

350
00:33:25,404 --> 00:33:26,989
Nie ugryź mnie, proszę.

351
00:33:27,865 --> 00:33:29,825
Nie chcę cię zabić.

352
00:33:36,748 --> 00:33:40,294
Dobry pies. O tak, dobry pies.

353
00:33:41,503 --> 00:33:43,172
Co tu robisz?

354
00:33:46,425 --> 00:33:47,426
Co to jest?

355
00:33:48,510 --> 00:33:51,763
O tak. Co to jest?

356
00:33:53,307 --> 00:33:54,433
Już dobrze.

357
00:33:54,516 --> 00:33:56,560
Tak. Zdejmę to.

358
00:33:57,352 --> 00:33:59,229
Już dobrze.

359
00:33:59,730 --> 00:34:00,772
Tak, dobry pies.

360
00:34:02,357 --> 00:34:04,902
Tak. Okej.

361
00:34:08,071 --> 00:34:11,116
Mam… Trochę jedzenia.

362
00:34:11,200 --> 00:34:13,285
Tak. Okej.

363
00:34:14,661 --> 00:34:16,038
Całkiem niezłe.

364
00:34:16,663 --> 00:34:18,248
Tak, powąchaj.

365
00:34:19,249 --> 00:34:21,460
Tak, masz. Jest więcej.

366
00:34:22,461 --> 00:34:24,588
Masz! Nie, nie, nie. Okej.

367
00:34:24,671 --> 00:34:27,716
Puszczę cię. Nie rzuć się na mnie,
bo cię zabiję.

368
00:34:28,217 --> 00:34:29,218
Idź.

369
00:35:46,253 --> 00:35:47,421
Odpierdol się!

370
00:35:49,131 --> 00:35:50,507
Pomożesz mi wstać?

371
00:35:54,011 --> 00:35:55,762
Nikt się do ciebie nie podkradnie.

372
00:35:56,430 --> 00:35:58,098
Nikt nie jest taki głośny jak ty.

373
00:35:59,516 --> 00:36:01,310
Kiedyś cię zaskoczę.

374
00:36:01,894 --> 00:36:03,270
To by była niespodzianka.

375
00:36:04,188 --> 00:36:05,606
Ani drgnij.

376
00:36:05,689 --> 00:36:07,566
Zrób to. Po prostu to zrób.

377
00:36:07,649 --> 00:36:11,778
Gotowy? Tradycja to tradycja, przyjacielu.

378
00:36:12,529 --> 00:36:15,199
Jesteś frajerem.

379
00:36:19,703 --> 00:36:23,582
- Śmierdzi!
- Myślałem, że już przywykłeś.

380
00:36:26,668 --> 00:36:29,046
Twój czas nadejdzie, Babo.

381
00:36:31,507 --> 00:36:33,592
- Skończyłeś?
- Na razie.

382
00:36:34,425 --> 00:36:36,720
Dobrze. Chodźmy się wspinać.

383
00:36:37,221 --> 00:36:38,805
Odstraszyłeś obiad.

384
00:36:38,889 --> 00:36:40,599
Muszę wyśledzić kolejnego jelenia.

385
00:36:42,184 --> 00:36:43,519
Mamy dość mięsa.

386
00:36:44,311 --> 00:36:47,396
Odkąd tu jesteś, zabiłeś więcej jeleni,

387
00:36:47,481 --> 00:36:49,066
niż jesteśmy w stanie zjeść.

388
00:36:49,148 --> 00:36:51,151
Zastanawiam się, za czym gonisz.

389
00:36:54,279 --> 00:36:56,698
Chodź. Stąd czuję twoje mroczne myśli.

390
00:36:58,659 --> 00:36:59,992
Chodźmy się wspinać.

391
00:37:00,869 --> 00:37:05,039
Wyrzuć to gówno z głowy.
Ja zmyję gówno z twarzy.

392
00:37:08,794 --> 00:37:11,088
Wyrzuć to z siebie. Tak jest.

393
00:37:31,108 --> 00:37:32,109
Chcesz jeszcze?

394
00:37:36,071 --> 00:37:37,197
Nie, dzięki.

395
00:37:39,074 --> 00:37:40,868
Pomaga przy trudnych pytaniach.

396
00:37:42,369 --> 00:37:43,370
Jakich?

397
00:37:45,747 --> 00:37:47,291
Dlaczego tu jesteś.

398
00:37:50,752 --> 00:37:52,421
Bo nie mam gdzie być.

399
00:37:52,504 --> 00:37:53,630
Wiesz o tym.

400
00:37:57,009 --> 00:38:00,012
Całe życie biegasz, skaczesz,

401
00:38:00,095 --> 00:38:04,016
zabijasz i palisz w służbie innych.

402
00:38:07,102 --> 00:38:08,687
A teraz jesteś sam.

403
00:38:09,271 --> 00:38:11,398
Czas żyć w służbie sobie samemu.

404
00:38:24,870 --> 00:38:30,542
Całe życie starałem się chronić rodzinę…

405
00:38:32,544 --> 00:38:34,922
ale prowadziłem ich
w większe niebezpieczeństwo.

406
00:38:36,465 --> 00:38:42,304
Mam wrażenie, że rzuciłem na tych,

407
00:38:42,387 --> 00:38:46,600
których kocham
przekleństwo śmierci i wojny.

408
00:38:48,810 --> 00:38:50,896
Obwiniasz się za Edo.

409
00:38:54,525 --> 00:38:55,984
Nie wspomniałem o nim.

410
00:38:56,068 --> 00:38:57,361
On zawsze tam jest,

411
00:38:58,695 --> 00:38:59,947
gdzieś pomiędzy wierszami.

412
00:39:00,030 --> 00:39:02,199
- Rozmawialiśmy o tym.
- Tak,

413
00:39:02,282 --> 00:39:07,246
ale będziemy o tym rozmawiać,
póki nie będzie miało nad tobą władzy.

414
00:39:11,917 --> 00:39:13,669
Babo, pamiętam twojego ojca.

415
00:39:16,004 --> 00:39:18,465
Był okrutnym skurwysynem.

416
00:39:19,591 --> 00:39:23,053
Ty stałeś się sobą, a Edo stał się Edo.

417
00:39:25,389 --> 00:39:29,768
Ale to nie była wina twojego ojca,

418
00:39:30,561 --> 00:39:32,187
a na pewno nie twoja.

419
00:39:35,190 --> 00:39:37,818
Odpowiadamy za to, kim my się stajemy.

420
00:39:40,529 --> 00:39:42,447
Wspinaczka na pewno uczy tego,

421
00:39:42,531 --> 00:39:44,992
że tak naprawdę jesteś nieistotny.

422
00:39:46,034 --> 00:39:48,412
Nawet ty, Babo Vossie,

423
00:39:48,495 --> 00:39:52,207
nie jesteś niczym więcej tylko plamą gówna
na tyłku robaka.

424
00:39:55,878 --> 00:39:57,171
Za dużo gadasz.

425
00:39:58,046 --> 00:39:59,423
Może to przez zioła.

426
00:40:28,452 --> 00:40:30,078
Nie! Odejdź!

427
00:40:31,413 --> 00:40:33,457
Sio! Idź. Zostaw mnie.

428
00:40:33,540 --> 00:40:36,001
- Twój pies jest głodny.
- Nie jest mój.

429
00:40:36,084 --> 00:40:37,336
Jemu to powiedz.

430
00:40:37,419 --> 00:40:38,420
Nie!

431
00:40:39,463 --> 00:40:40,506
Jak ma na imię?

432
00:40:41,590 --> 00:40:43,050
Chyba „Nie”.

433
00:40:43,133 --> 00:40:45,469
„Nie”? To nie imię.

434
00:40:45,552 --> 00:40:47,554
Ale tylko na to reaguje.

435
00:40:47,638 --> 00:40:48,722
Odejdź!

436
00:40:49,515 --> 00:40:51,141
To będzie zagubiony pies.

437
00:40:52,392 --> 00:40:53,977
Daj mu ładne imię.

438
00:40:55,270 --> 00:40:56,396
Ty mu daj imię.

439
00:40:56,480 --> 00:40:57,648
To nie mój pies.

440
00:40:58,148 --> 00:40:59,316
Kochanie!

441
00:41:00,567 --> 00:41:02,736
- Ranger!
- Baba ma psa.

442
00:41:03,278 --> 00:41:04,530
Nie mam psa!

443
00:41:09,576 --> 00:41:11,703
Mówiłeś, że przyniesiesz mięso.

444
00:41:11,787 --> 00:41:13,163
Chciał rybę.

445
00:41:13,247 --> 00:41:15,374
Jest lepsza dla mózgu.

446
00:41:15,457 --> 00:41:18,043
Zioła, które palisz,
pozbawiły cię resztek mózgu.

447
00:41:18,627 --> 00:41:20,045
Tylko tych złych części.

448
00:41:20,921 --> 00:41:22,548
Baba uważa, że jestem mądry, nie?

449
00:41:23,131 --> 00:41:24,633
Powinieneś zamilknąć.

450
00:41:25,217 --> 00:41:27,094
- A ty odejść.
- Lu.

451
00:41:27,177 --> 00:41:28,512
Tylko bez takich!

452
00:41:28,595 --> 00:41:31,515
Mówiłeś, że zostanie kilka dni,
a minęło kilka miesięcy.

453
00:41:31,598 --> 00:41:32,599
Zaczyna się.

454
00:41:32,683 --> 00:41:36,228
Sprowadził śmierć na Alkenny. Mój lud.

455
00:41:37,104 --> 00:41:40,274
To byli łowcy czarowników, nie Baba.

456
00:41:40,357 --> 00:41:43,110
Ale ty każesz mi go codziennie słuchać.

457
00:41:47,531 --> 00:41:48,824
Nie każę.

458
00:42:01,962 --> 00:42:06,216
W ogóle myślisz o Alkenny, Babo Vossie?

459
00:42:13,390 --> 00:42:14,516
Codziennie.

460
00:42:37,080 --> 00:42:38,081
Chet, chet!

461
00:42:38,165 --> 00:42:39,583
Lion.

462
00:42:43,128 --> 00:42:46,340
Nie powinnaś tu przychodzić sama.
To kraj wilków.

463
00:42:46,840 --> 00:42:48,342
Ty też nie powinieneś tu być.

464
00:42:48,967 --> 00:42:51,053
Nikt nie powinien, może poza wilkami.

465
00:42:51,136 --> 00:42:52,429
To nasz dom.

466
00:42:52,513 --> 00:42:54,097
Gość powinien okazać szacunek,

467
00:42:54,181 --> 00:42:57,184
szczególnie gdy pojawia się
nieproszony jak ty.

468
00:42:57,267 --> 00:42:59,061
Nie chcę się tu ukrywać,

469
00:42:59,144 --> 00:43:00,854
- tak jak ty mnie tu nie chcesz.
- Bow Lion…

470
00:43:00,938 --> 00:43:01,939
Nie ukrywamy się.

471
00:43:02,523 --> 00:43:05,484
Tylko nie nosimy już
starych węzłów i kości.

472
00:43:07,152 --> 00:43:10,364
Narody, królestwa, plemiona,
to jedno i to samo.

473
00:43:11,031 --> 00:43:14,910
Nie da się być ich częścią,
nie oddając kawałka duszy,

474
00:43:14,993 --> 00:43:16,161
którego nie odzyskasz.

475
00:43:16,245 --> 00:43:18,872
Chyba w to nie wierzysz, Babo?

476
00:43:20,290 --> 00:43:22,167
Byłeś wspaniałym przywódcą.

477
00:43:24,461 --> 00:43:27,589
Który odpowiada za unicestwienie
całego plemienia.

478
00:43:27,673 --> 00:43:28,799
To nie była twoja wina.

479
00:43:28,882 --> 00:43:31,885
Nie? A czyja?

480
00:43:37,432 --> 00:43:38,433
Babo?

481
00:43:40,602 --> 00:43:41,979
Wracaj do domu.

482
00:43:43,939 --> 00:43:44,940
Proszę.

483
00:43:49,111 --> 00:43:51,864
Wrócę. Razem z tobą.

484
00:43:57,161 --> 00:43:59,955
Obiecałaś matce,
że przestaniesz go śledzić.

485
00:44:00,038 --> 00:44:02,583
Nalegała. Niczego nie obiecywałam.

486
00:44:03,333 --> 00:44:05,878
Skoro twoja matka jest królową,
a ty się jej sprzeciwisz,

487
00:44:05,961 --> 00:44:07,588
można cię powiesić za zdradę?

488
00:44:08,380 --> 00:44:09,882
Nie, jeśli się nie dowie.

489
00:44:09,965 --> 00:44:11,717
Zdrada czy nie, to zły pomysł.

490
00:44:11,800 --> 00:44:14,261
Jak wy służyłem monarchii

491
00:44:14,344 --> 00:44:16,096
ku czci Boskiego Płomienia.

492
00:44:17,681 --> 00:44:18,932
Walczyłem dla nich.

493
00:44:20,475 --> 00:44:21,768
Krwawiłem dla nich.

494
00:44:22,603 --> 00:44:24,271
A oni mnie zdradzili.

495
00:44:26,315 --> 00:44:28,108
Zdradzili nas wszystkich.

496
00:44:30,777 --> 00:44:32,905
Królowa Kane nas zdradziła.

497
00:44:35,908 --> 00:44:39,286
Tamacti Jun nas zdradził

498
00:44:40,537 --> 00:44:44,041
i tak zwana królowa Maghra nas zdradziła,

499
00:44:44,541 --> 00:44:47,961
przeinaczając słowa Bogini
dla swojego celu.

500
00:44:49,880 --> 00:44:51,507
Pozbyć się królowej.

501
00:44:52,633 --> 00:44:54,259
Spada to na nas,

502
00:44:55,427 --> 00:44:56,887
mieszkańców Payi,

503
00:44:58,555 --> 00:45:00,891
by służyć prawdziwemu słowu Bogini

504
00:45:02,142 --> 00:45:04,728
i pozbyć się zła wzroku,

505
00:45:06,355 --> 00:45:08,857
póki monarchia się nie otrząśnie.

506
00:45:10,943 --> 00:45:12,069
Shiloh,

507
00:45:13,445 --> 00:45:14,696
przyprowadź czarownika.

508
00:45:15,280 --> 00:45:17,824
Nie, puśćcie mnie! Popełniacie błąd.

509
00:45:17,908 --> 00:45:20,244
Nie jestem czarownikiem! Nie widzę!

510
00:45:20,327 --> 00:45:21,745
- Kłamca!
- Chodź.

511
00:45:21,829 --> 00:45:24,414
Wiemy, że widzisz.
Maczasz palce w czarnej magii.

512
00:45:24,498 --> 00:45:27,459
Nie widzę. Przysięgam.
Nie jestem czarownikiem!

513
00:45:31,880 --> 00:45:33,924
- Nie mogą tego zrobić.
- Jest ich zbyt wielu.

514
00:45:34,007 --> 00:45:36,718
- Przysięgałaś bronić widzących.
- To robię. Chodźmy.

515
00:45:36,802 --> 00:45:38,470
- A on?
- Idziemy!

516
00:45:38,554 --> 00:45:41,265
Przestańcie!

517
00:45:43,684 --> 00:45:45,143
To niewinny człowiek.

518
00:45:46,311 --> 00:45:47,980
A jaki masz na to dowód?

519
00:45:52,276 --> 00:45:53,944
Widzę jego oczy.

520
00:45:54,528 --> 00:45:55,737
Okej, szlag.

521
00:45:55,821 --> 00:45:58,574
Jestem królewna Haniwa,
córka królowej Maghry

522
00:45:58,657 --> 00:46:01,243
i w jej imieniu rozkazuję wam go puścić.

523
00:46:03,829 --> 00:46:05,455
Dziecko królowej Maghry.

524
00:46:06,748 --> 00:46:09,710
Rozumiesz, że tu palimy czarowników,

525
00:46:09,793 --> 00:46:11,503
a nie wykonujemy ich rozkazy.

526
00:46:12,629 --> 00:46:13,630
Brać ją!

527
00:46:13,714 --> 00:46:14,965
Mam ją!

528
00:46:15,048 --> 00:46:16,091
Proszę.

529
00:46:17,342 --> 00:46:18,886
Wyłupić jej oczy!

530
00:46:18,969 --> 00:46:22,055
Ku czci Boskiego Płomienia
i wszystkiego, co święte…

531
00:46:22,139 --> 00:46:24,266
odsyłamy twoją duszę

532
00:46:24,349 --> 00:46:26,101
z powrotem do diabła!

533
00:46:41,241 --> 00:46:42,826
Odsunąć się! Haniwa!

534
00:46:44,161 --> 00:46:45,245
Jestem tu.

535
00:46:46,788 --> 00:46:47,915
Widzę was!

536
00:46:48,582 --> 00:46:49,917
Widzę was wszystkich!

537
00:46:51,210 --> 00:46:52,544
Zapłacicie za to!

538
00:46:54,004 --> 00:46:57,758
Dostajemy raporty z granicy.
Wojsko jest w stanie gotowości.

539
00:46:57,841 --> 00:47:00,636
Nasze obawy są uzasadnione,
kapitanie Gosset.

540
00:47:01,220 --> 00:47:03,680
Skąd mamy wiedzieć,
że przekazanie Trivantianom głowy Sibeth

541
00:47:03,764 --> 00:47:04,890
zagwarantuje pokój?

542
00:47:04,973 --> 00:47:07,726
Mówimy o Trivantesie.

543
00:47:07,809 --> 00:47:10,938
Nie mamy powodu, by wierzyć,
że nie dotrzymają słowa.

544
00:47:11,021 --> 00:47:12,606
Nie możesz być tego pewien.

545
00:47:12,689 --> 00:47:15,943
Nie, ale wiem, co się stanie
na pewno, jeśli odmówimy.

546
00:47:16,026 --> 00:47:19,196
Spędziłem ostatnie miesiące,
targując się z ambasador Trovere

547
00:47:19,279 --> 00:47:20,948
i wierzę, że mówi prawdę.

548
00:47:21,031 --> 00:47:22,115
A jeśli się mylisz?

549
00:47:22,199 --> 00:47:24,993
Na rozkaz Lorda Harlana
zwiększyliśmy produkcję.

550
00:47:25,077 --> 00:47:27,579
Jeśli nie zawrzemy rozejmu,
broń będzie gotowa.

551
00:47:28,497 --> 00:47:31,792
Otrzymałem informację,
że ambasador Trovere wkrótce przybędzie.

552
00:47:32,292 --> 00:47:33,460
Kiedy?

553
00:47:33,544 --> 00:47:36,255
Jej delegacja dotrze do bram
o wschodzie słońca.

554
00:47:36,338 --> 00:47:38,131
- Co?
- Poruszają się szybko.

555
00:47:38,674 --> 00:47:39,842
Może to dobry znak.

556
00:47:39,925 --> 00:47:42,594
Trivantianie to nie jedyne zagrożenie.

557
00:47:42,678 --> 00:47:45,430
Prawie codziennie
otrzymujemy wieści o zamieszkach.

558
00:47:47,182 --> 00:47:49,601
Wsparcie edyktu dotyczącego wzroku

559
00:47:49,685 --> 00:47:50,936
wciąż dzieli ludzi.

560
00:47:51,019 --> 00:47:54,523
Czemu słuchamy wieśniaka?
Nie powinno go tu być.

561
00:47:54,606 --> 00:47:58,151
Służy królowej tak jak ty.

562
00:47:58,235 --> 00:48:01,196
To może przyjmijmy Trivantian do rady?

563
00:48:01,280 --> 00:48:04,783
Będą produktywniejsi
niż pewni uprzywilejowani Payanie.

564
00:48:04,867 --> 00:48:05,868
Lordzie Harlanie…

565
00:48:05,951 --> 00:48:07,119
Nie zapominaj,

566
00:48:07,619 --> 00:48:11,623
że to królowa Maghra wynegocjowała pokój,
choć wydawał się niemożliwy.

567
00:48:11,707 --> 00:48:16,044
I czy muszę ci przypominać,
że dziewięć miesięcy temu

568
00:48:16,128 --> 00:48:20,007
nasi ludzie umierali na polu walki

569
00:48:20,090 --> 00:48:23,260
i tylko dzięki mądrości
i umiejętnościom królowej

570
00:48:23,343 --> 00:48:25,637
nie jesteśmy teraz niewolnikami.

571
00:48:26,388 --> 00:48:30,058
Mamy problem z Trivantianami.
Mamy problem lokalny.

572
00:48:30,601 --> 00:48:33,437
Śmierć Sibeth rozwiąże pierwszy.

573
00:48:34,271 --> 00:48:35,772
Ja się zajmę drugim.

574
00:48:35,856 --> 00:48:38,775
Zabicie Sibeth jest groźniejsze,
niż wam się wydaje.

575
00:48:39,568 --> 00:48:42,112
Niektórzy ludzie wierzą w jej proroctwo.

576
00:48:42,196 --> 00:48:44,531
Może stać się męczennicą,
co wywoła powstanie.

577
00:48:45,032 --> 00:48:47,618
Królowo, nie masz opinii?

578
00:48:48,243 --> 00:48:51,205
Nie odezwałaś się od początku spotkania.

579
00:48:56,210 --> 00:48:57,794
Wybaczcie, że potrzebuję czasu,

580
00:48:57,878 --> 00:49:00,422
by się zastanowić,
jak najlepiej zabić moją siostrę.

581
00:49:01,590 --> 00:49:04,593
Wystarczy, że ludzie będą myśleć,
że zmarła w wyniku komplikacji

582
00:49:04,676 --> 00:49:05,886
po porodzie.

583
00:49:05,969 --> 00:49:09,890
Niektórzy wiedzą, że przeżyła poród.
Prawda wyjdzie na jaw.

584
00:49:09,973 --> 00:49:11,850
Pierwsza zasada rządu.

585
00:49:11,934 --> 00:49:14,978
Powtarzaj kłamstwo tyle razy,
by stało się dla ludzi faktem.

586
00:49:16,396 --> 00:49:20,609
Jeśli nie zawrzemy pokoju z Trivantesem,
nie będzie ważne, co pomyślą ludzie.

587
00:49:20,692 --> 00:49:21,902
Bo będą martwi.

588
00:49:24,488 --> 00:49:26,615
Moja siostra wysłała nas na wojnę.

589
00:49:27,491 --> 00:49:31,620
Jeśli oddanie im jej głowy, uratuje nas,
to muszę to przemyśleć.

590
00:49:31,703 --> 00:49:33,956
- Wasza Wysokość…
- Przemyślę to.

591
00:49:34,039 --> 00:49:35,541
Koniec obrad.

592
00:49:59,982 --> 00:50:01,608
Powinnaś coś wiedzieć.

593
00:50:04,403 --> 00:50:06,905
Trivantianie chcą publicznego procesu.

594
00:50:08,615 --> 00:50:12,369
Nie wiem. Trójkąt musi ogłosić
jakieś zwycięstwo.

595
00:50:14,454 --> 00:50:15,789
Chcą ją żywą?

596
00:50:17,791 --> 00:50:18,792
Tak.

597
00:50:20,252 --> 00:50:22,337
Będą ją torturować latami.

598
00:50:23,505 --> 00:50:24,715
Najprawdopodobniej.

599
00:50:27,217 --> 00:50:30,387
Rozważ alternatywę.
Może nie być innego wyjścia.

600
00:50:38,395 --> 00:50:39,730
Wydaje mi się,

601
00:50:40,647 --> 00:50:44,067
że czekasz, aż zadziała Bogini
i podejmie tę decyzję za ciebie.

602
00:50:46,195 --> 00:50:51,491
Ale może to Bogini
doprowadziła cię do tego miejsca.

603
00:50:56,830 --> 00:50:59,500
Błędem byłoby
pójście z tego powodu na wojnę.

604
00:51:01,668 --> 00:51:04,046
Myślę, że w sercu wiesz,
co należy zrobić.

605
00:51:05,839 --> 00:51:06,840
Tak.

606
00:51:10,177 --> 00:51:12,221
Nie musisz się w to angażować.

607
00:51:12,304 --> 00:51:14,473
Załatwię to z Trovere.

608
00:51:16,183 --> 00:51:17,768
Dam ci znać po wszystkim.

609
00:51:20,521 --> 00:51:23,106
Tak bardzo nie chciałam być taka jak ona.

610
00:51:33,325 --> 00:51:34,785
Nie jesteś taka jak ona.

611
00:52:21,999 --> 00:52:24,334
Witamy, ambasador Trovere.

612
00:52:24,835 --> 00:52:25,961
Lord Harlan.

613
00:52:26,712 --> 00:52:29,715
Zakładam, że twoi ludzie wiedzą,
gdzie rozbić obóz.

614
00:52:29,798 --> 00:52:32,342
Pewnie chcesz się odświeżyć, odpocząć.

615
00:52:32,426 --> 00:52:35,304
Gdzie jest królowa?
Czemu ona mnie nie wita?

616
00:52:35,387 --> 00:52:39,766
Królowa powierzyła mi
załatwienie tej sprawy.

617
00:52:41,143 --> 00:52:42,227
Doprawdy?

618
00:52:44,229 --> 00:52:45,355
Tak.

619
00:52:46,231 --> 00:52:47,274
To ekscytujące.

620
00:52:48,442 --> 00:52:49,860
A sprawa jest załatwiona?

621
00:52:50,986 --> 00:52:52,654
Będzie przed kolacją.

622
00:52:52,738 --> 00:52:57,034
To z niecierpliwością czekam na kolację.

623
00:52:59,077 --> 00:53:00,204
Tak jak ja.

624
00:53:04,666 --> 00:53:05,834
Rozbić obóz!

625
00:53:08,545 --> 00:53:09,546
Wycofać się!

626
00:53:33,320 --> 00:53:35,697
- Gotowy?
- Głupie pytanie.

627
00:53:35,781 --> 00:53:37,699
Jasne. Przepuśćcie nas.

628
00:53:39,409 --> 00:53:41,119
Stój, Tamacti Junie.

629
00:53:41,203 --> 00:53:44,248
Tak. Zatrzymaj się.

630
00:53:45,123 --> 00:53:46,917
Nie przejmuj się nim.

631
00:53:47,000 --> 00:53:51,171
Wydaje straszne dźwięki,
ale jest pusty w środku. Słaby i pusty.

632
00:53:51,255 --> 00:53:52,673
Zamilcz, Sibeth.

633
00:53:52,756 --> 00:53:55,008
Maghro? Co tu robisz?

634
00:53:55,092 --> 00:53:58,387
Nie wiem, ale nie przekażemy jej dziś.

635
00:53:59,096 --> 00:54:01,348
Będziesz ją chronić
za cenę swojego królestwa?

636
00:54:01,431 --> 00:54:02,432
To nie jej królestwo.

637
00:54:02,516 --> 00:54:05,018
Królowa, która oddaje siostrę
w ramach pokoju,

638
00:54:05,102 --> 00:54:07,312
wyda się słaba i zdesperowana.

639
00:54:07,396 --> 00:54:09,022
Nie tę siostrę.

640
00:54:09,815 --> 00:54:11,441
Biedny Tamacti Jun.

641
00:54:12,067 --> 00:54:14,945
Będzie się musiał zemścić kiedy indziej.

642
00:54:17,614 --> 00:54:18,907
Pozwól mi ją zabrać.

643
00:54:20,367 --> 00:54:21,368
Proszę.

644
00:54:23,203 --> 00:54:24,246
Przykro mi.

645
00:54:27,875 --> 00:54:30,502
Maghro, twój generał chyba się obraził.

646
00:54:40,012 --> 00:54:41,597
Uważasz, że popełniam błąd?

647
00:54:42,097 --> 00:54:43,223
Znasz mnie.

648
00:54:43,724 --> 00:54:46,810
Ogromne zmiany w ostatniej chwili
to moja specjalność.

649
00:54:48,562 --> 00:54:49,563
Dziękuję.

650
00:54:50,772 --> 00:54:51,940
Niemniej jednak

651
00:54:52,983 --> 00:54:56,153
znaleźliśmy się w kłopotliwej sytuacji.

652
00:54:58,822 --> 00:55:03,202
Wiem, że pani ambasador
wyjątkowo za tobą przepada.

653
00:55:10,334 --> 00:55:12,085
Tak, wygląda na to…

654
00:55:13,212 --> 00:55:15,756
że nie jest odporna na mój urok.

655
00:55:18,842 --> 00:55:21,887
To musisz ją porządnie zauroczyć.

656
00:56:16,859 --> 00:56:19,152
Jesteś tu od dwóch dni.
Nie szukają cię gdzieś?

657
00:56:19,236 --> 00:56:20,320
A ciebie?

658
00:56:22,990 --> 00:56:24,783
Nie jestem już potrzebny.

659
00:56:25,409 --> 00:56:27,244
Twoja rodzina
zawsze będzie cię potrzebować.

660
00:56:27,911 --> 00:56:29,371
Nie będziemy o tym rozmawiać.

661
00:56:29,454 --> 00:56:31,331
To pomówmy o czymś innym.

662
00:56:31,415 --> 00:56:34,501
Plemiona odpowiedziały na twoje wezwanie
do walki pod Greenhill Gap.

663
00:56:34,585 --> 00:56:36,670
Teraz jest wiele sierot bez rodziców,

664
00:56:36,753 --> 00:56:39,673
których nie ma kto nauczyć polować,
nie ma kto prowadzić.

665
00:56:41,133 --> 00:56:44,011
Zbyt długo wychowywałem dzieci
innych ludzi.

666
00:56:44,678 --> 00:56:45,804
Babo?

667
00:56:46,430 --> 00:56:48,432
Idź do domu!

668
00:56:54,521 --> 00:56:55,647
Co to?

669
00:57:01,403 --> 00:57:02,487
Nie jesteśmy sami.

670
00:57:02,571 --> 00:57:04,031
Babo?

671
00:57:05,657 --> 00:57:06,825
Babo Vossie?

672
00:57:08,660 --> 00:57:09,828
Znasz go?

673
00:57:11,371 --> 00:57:12,873
Babo Vossie!

674
00:57:14,458 --> 00:57:15,459
Halo!

675
00:57:16,877 --> 00:57:18,128
Jesteś tam?

676
00:57:18,629 --> 00:57:20,506
Tak naprawdę wcale nie pytam.

677
00:57:22,299 --> 00:57:23,717
Wiem, że tam jesteś.

678
00:57:24,426 --> 00:57:27,346
Nasi tropiciele
wyśledzili twoją przyjaciółkę.

679
00:57:27,888 --> 00:57:28,889
Co?

680
00:57:29,556 --> 00:57:30,557
Babo…

681
00:57:31,475 --> 00:57:35,979
Naprawdę sądziłeś,
że nie zemścimy się za śmierć Edo?

682
00:57:36,063 --> 00:57:38,941
Daj mi rzeźnika. Weź laskę.
Będziemy walczyć.

683
00:57:39,024 --> 00:57:43,487
Nie był moim bratem,
ale tak go kochałem.

684
00:57:43,570 --> 00:57:46,615
I to właśnie ta miłość mnie tu sprowadza

685
00:57:47,199 --> 00:57:48,867
do brata, który go zabił,

686
00:57:49,493 --> 00:57:53,038
by zakończyć twoje życie
i przynieść spokój jego duszy.

687
00:57:54,081 --> 00:57:56,959
Nie słyszę cię. Podejdź bliżej.

688
00:57:59,002 --> 00:58:01,088
Jestem bliżej, niż ci się wydaje.

689
00:58:01,588 --> 00:58:04,883
A ty już nie żyjesz.

690
00:58:05,884 --> 00:58:08,387
Tylko jeszcze się nie położyłeś.

691
00:58:08,470 --> 00:58:12,558
Zabiłeś ojca, a teraz brata.

692
00:58:13,183 --> 00:58:17,354
Powiedz, czy kogoś ze swojej rodziny
jeszcze nie zabiłeś?

693
00:58:18,438 --> 00:58:19,481
Żonę?

694
00:58:20,774 --> 00:58:22,192
Dzieci?

695
00:58:23,610 --> 00:58:28,657
Gdy tylko chwile dzielą cię
od twojej własnej śmierci…

696
00:58:30,993 --> 00:58:31,994
daję ci słowo.

697
00:58:32,077 --> 00:58:36,707
Znajdę ich i poderżnę im gardła
w twoim imieniu.

698
00:58:39,376 --> 00:58:40,919
Lion!

699
01:00:08,966 --> 01:00:10,968
Napisy: Agnieszka Otawska

700
01:00:19,968 --> 01:00:23,918
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

