﻿1
00:00:01,586 --> 00:00:04,673
<i>Narody, królestwa, plemiona,
to jedno i to samo.</i>

2
00:00:04,756 --> 00:00:07,551
<i>Nie da się być ich częścią,
nie oddając kawałka duszy.</i>

3
00:00:07,634 --> 00:00:09,970
Popełniacie błąd. Nie jestem czarownikiem!

4
00:00:10,053 --> 00:00:11,763
Odsyłamy twoją duszę

5
00:00:11,846 --> 00:00:13,682
z powrotem do diabła!

6
00:00:13,765 --> 00:00:14,849
Nie mogą tego zrobić.

7
00:00:14,933 --> 00:00:17,435
Komandor podporucznik Tormada z Bazy 3.

8
00:00:17,519 --> 00:00:21,398
Po co wojsko wysłało naukowca na front?

9
00:00:21,481 --> 00:00:24,317
Bo nauka cię ocali, pułkowniku.

10
00:00:24,401 --> 00:00:26,945
<i>Nauka wygra tę wojnę.</i>

11
00:00:28,363 --> 00:00:29,614
To chłopiec.

12
00:00:29,698 --> 00:00:31,074
<i>Nazwiemy go Wolffe.</i>

13
00:00:31,157 --> 00:00:32,951
<i>Nie przekażemy jej dziś.</i>

14
00:00:33,034 --> 00:00:36,413
Królowa, która oddaje siostrę
w ramach pokoju, wyda się słaba.

15
00:00:36,496 --> 00:00:37,747
Nie tę siostrę.

16
00:00:37,831 --> 00:00:40,375
<i>Wiem, że pani ambasador
wyjątkowo za tobą przepada.</i>

17
00:00:40,458 --> 00:00:42,627
Nie jest odporna na mój urok.

18
00:00:42,711 --> 00:00:44,963
<i>To musisz ją porządnie zauroczyć.</i>

19
00:00:45,046 --> 00:00:45,881
Lion!

20
00:00:47,632 --> 00:00:51,720
<i>Czyli to się skończy,
gdy zabijemy Babę i podbijemy Payę?</i>

21
00:01:13,164 --> 00:01:17,114
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

22
00:01:17,164 --> 00:01:18,707
- Ranger!
- Baba!

23
00:01:21,043 --> 00:01:23,003
Lion. Gdzie jest Lion?

24
00:01:23,712 --> 00:01:25,089
Pomóż mi wstać.

25
00:01:25,172 --> 00:01:26,173
Uwaga na rękę.

26
00:01:28,967 --> 00:01:30,052
Tutaj.

27
00:01:32,554 --> 00:01:33,639
Lion!

28
00:01:35,516 --> 00:01:36,517
Lion!

29
00:01:37,267 --> 00:01:40,270
Baba. Lulu?

30
00:01:40,354 --> 00:01:41,605
Tutaj.

31
00:01:43,107 --> 00:01:44,191
Przykro mi.

32
00:01:49,238 --> 00:01:52,324
Cokolwiek to było,
rozerwało ją na strzępy.

33
00:01:59,498 --> 00:02:01,166
Co za potwór to zrobił?

34
00:02:02,167 --> 00:02:03,419
To byli Trivantianie.

35
00:02:03,960 --> 00:02:05,504
Tak daleko od granicy?

36
00:02:06,880 --> 00:02:09,216
To była zemsta. Za Edo.

37
00:02:09,299 --> 00:02:11,427
- Więc przyszli po ciebie.
- Lu.

38
00:02:11,510 --> 00:02:14,221
Mówiłam, że sprowadzi na nas śmierć.

39
00:02:23,647 --> 00:02:24,815
Przepraszam za nią.

40
00:02:28,652 --> 00:02:29,987
Ma rację.

41
00:02:34,074 --> 00:02:35,367
Sprowadziłem ich tu.

42
00:02:36,535 --> 00:02:37,870
A teraz Bow Lion nie żyje.

43
00:02:41,248 --> 00:02:42,666
To nie ma sensu.

44
00:02:43,834 --> 00:02:48,255
Jeśli Trivantianie mają taką moc,
czemu czekali do teraz, by jej użyć?

45
00:02:49,548 --> 00:02:52,885
Mogli unicestwić ciebie
i payańskie armie pod Greenhill Gap.

46
00:02:56,555 --> 00:02:57,806
Wtedy jej nie mieli.

47
00:02:59,850 --> 00:03:00,851
A teraz mają.

48
00:03:03,729 --> 00:03:04,730
A teraz mają.

49
00:03:05,606 --> 00:03:07,940
Nellicut, Wallen i Yarnes.

50
00:03:08,024 --> 00:03:10,402
- Znasz ich?
- Tak.

51
00:03:10,486 --> 00:03:13,197
To łowcy, których byłem dowódcą.

52
00:03:13,280 --> 00:03:17,117
To ludzie, którzy zabili Rowa Vano.
Zwolennicy Luciena Braya.

53
00:03:26,293 --> 00:03:28,670
Karą za morderstwo jest śmierć.

54
00:03:29,213 --> 00:03:32,341
Karą za bycie czarownikiem jest śmierć.

55
00:03:32,424 --> 00:03:34,343
Gdyby byli tu czarownicy, a ich nie ma,

56
00:03:34,426 --> 00:03:36,011
to prawo już nie istnieje.

57
00:03:36,095 --> 00:03:39,348
Może jesteś królową,
ale nie naszą boginią.

58
00:03:40,724 --> 00:03:44,186
Stwierdzenie, że coś nie istnieje,
nie załatwia sprawy.

59
00:03:44,269 --> 00:03:47,439
To słowa określiły ich mianem czarowników.

60
00:03:48,273 --> 00:03:49,942
Słowa jedynej Bogini,

61
00:03:50,859 --> 00:03:52,820
a nie matki czarowników.

62
00:03:53,362 --> 00:03:54,363
Heretyczka!

63
00:03:56,698 --> 00:03:57,699
Głupcze.

64
00:03:57,783 --> 00:04:00,035
Lucien Bray ma cię gdzieś.

65
00:04:00,119 --> 00:04:03,205
Po śmierci zostaniecie męczennikami
w jego sprawie.

66
00:04:03,288 --> 00:04:05,707
Próbowałem ocalić wam życie.

67
00:04:06,291 --> 00:04:09,795
Mądrzejszy mężczyzna
błagałby teraz litościwą królową o łaskę.

68
00:04:09,878 --> 00:04:12,214
A zamiast tego zawiśniesz.

69
00:04:12,297 --> 00:04:13,715
Nie za poglądy,

70
00:04:13,799 --> 00:04:15,717
tylko dlatego, że jesteście idiotami.

71
00:04:26,061 --> 00:04:27,062
Tamacti.

72
00:04:27,146 --> 00:04:28,647
Jak mogę skazać ich na śmierć,

73
00:04:28,731 --> 00:04:31,275
gdy oszczędziłam siostrę,
która zabiła setki?

74
00:04:31,358 --> 00:04:34,611
- Spalili człowieka żywcem.
- Robiła gorsze rzeczy.

75
00:04:34,695 --> 00:04:36,071
Może gdy zginą,

76
00:04:36,155 --> 00:04:38,282
znajdziesz siłę,
by się rozprawić z Sibeth.

77
00:04:41,410 --> 00:04:44,371
Twierdzisz, że powinnam ich zabić
w ramach ćwiczeń?

78
00:04:44,455 --> 00:04:50,127
Nie. Twierdzę, że ich śmierć
służy większemu dobru, prawu i porządkowi.

79
00:04:50,210 --> 00:04:54,381
A jeśli śmierć twojej siostry
załatwi nam pokój z Trivantesem…

80
00:04:55,007 --> 00:04:57,676
Czyli nie chodzi ci o to,
co zrobiła tobie.

81
00:04:58,677 --> 00:05:00,596
Rozumiem, czemu tak uważasz.

82
00:05:01,180 --> 00:05:04,141
Pamiętaj, że nie prosiłem o to stanowisko.

83
00:05:04,224 --> 00:05:05,267
Nie chciałem go.

84
00:05:05,350 --> 00:05:06,935
Ja tego też nie chciałam.

85
00:05:07,644 --> 00:05:11,190
To razem jesteśmy żałosnymi głupcami.

86
00:05:53,065 --> 00:05:55,442
Zastanawiasz się nad powrotem.

87
00:05:57,277 --> 00:06:00,656
Nie przynieśli Boskiego Grzmotu
tylko po to, by mnie zabić.

88
00:06:01,824 --> 00:06:03,867
Trivantianie zaatakują Payę.

89
00:06:04,451 --> 00:06:05,536
Być może.

90
00:06:06,495 --> 00:06:08,205
To ich problem.

91
00:06:09,248 --> 00:06:12,334
To będzie problem i tu,
gdy przybędzie ich armia.

92
00:06:13,001 --> 00:06:14,711
Wygląda na to, że już przybyła.

93
00:06:18,590 --> 00:06:19,842
Przepraszam za twój dom.

94
00:06:22,094 --> 00:06:23,220
Zbuduję inny.

95
00:06:27,474 --> 00:06:28,976
Muszę ostrzec Maghrę.

96
00:06:36,275 --> 00:06:37,609
Czyli to pożegnanie.

97
00:06:42,030 --> 00:06:43,282
Dziękuję za wszystko.

98
00:06:46,577 --> 00:06:49,037
Twoja rana jest czysta. Szybko się zagoi.

99
00:06:52,666 --> 00:06:54,918
Pamiętaj… nie umieraj.

100
00:06:58,464 --> 00:07:00,174
Uważaj na zdrajców, Babo Vossie.

101
00:07:01,175 --> 00:07:03,051
Ty też, Rangerze.

102
00:07:14,855 --> 00:07:15,856
Żegnaj, Lion.

103
00:09:06,133 --> 00:09:07,134
Kto idzie?

104
00:09:09,136 --> 00:09:13,682
Ci, którzy służyli
pod moimi rozkazami, znają mój głos.

105
00:09:13,766 --> 00:09:16,769
Nie odpowiadamy już przed tobą, heretyku.

106
00:09:17,394 --> 00:09:23,484
Mimo to, Shiloh, jestem pewien,
że twoja czaszka odpowie na mój miecz.

107
00:09:24,276 --> 00:09:25,819
Czego chcesz, Tamacti Junie?

108
00:09:26,653 --> 00:09:29,114
Tylko porozmawiać.

109
00:09:29,740 --> 00:09:31,699
Przysięgaliśmy to samo.

110
00:09:31,784 --> 00:09:36,371
Nie sądzę, że sprawi ci przyjemność
walka z braćmi i siostrami.

111
00:09:37,121 --> 00:09:38,540
Nie sprawi.

112
00:09:38,624 --> 00:09:40,793
Ale aresztowałeś trzech z nas

113
00:09:40,876 --> 00:09:43,712
i czekają oni na egzekucję
z rozkazu twojej królowej.

114
00:09:44,338 --> 00:09:47,925
To ty ich wysłałeś na śmierć.

115
00:09:49,176 --> 00:09:51,136
Dotrzymali przysięgi.

116
00:09:51,804 --> 00:09:54,807
Jestem pewien,
że będzie to pociechą dla ich rodzin.

117
00:09:55,516 --> 00:09:59,353
Ilu jeszcze swoich ludzi poświęcisz?

118
00:10:00,145 --> 00:10:01,438
Ilu będzie trzeba.

119
00:10:04,066 --> 00:10:06,443
A ty powinieneś stać obok mnie.

120
00:10:06,944 --> 00:10:08,570
Twoja królowa zgrzeszyła…

121
00:10:08,654 --> 00:10:10,531
Nie przyszedłem debatować!

122
00:10:13,409 --> 00:10:14,410
Żałosne.

123
00:10:16,912 --> 00:10:18,080
To się skończy dzisiaj.

124
00:10:20,207 --> 00:10:24,128
Koniec przemów. Koniec spotkań.

125
00:10:25,129 --> 00:10:28,257
Wycofaj się w ciszy.

126
00:10:30,509 --> 00:10:31,677
A jeśli nie?

127
00:10:39,309 --> 00:10:41,145
To ja cię uciszę.

128
00:10:45,899 --> 00:10:47,568
Liczyłem na to, że to powiesz.

129
00:11:54,093 --> 00:11:55,803
Zrobiłeś się wolniejszy.

130
00:12:02,935 --> 00:12:04,728
Dla ciebie i tak za szybki.

131
00:12:14,655 --> 00:12:16,448
- Lucien!
- Cofnąć się!

132
00:12:20,911 --> 00:12:22,663
Byłeś żołnierzem Bogini.

133
00:12:22,746 --> 00:12:23,872
Człowiekiem wiary.

134
00:12:24,498 --> 00:12:25,791
Co się z tobą stało?

135
00:12:26,375 --> 00:12:27,918
Umarłem.

136
00:12:29,294 --> 00:12:31,922
I trafiłem tam, dokąd idą zmarli.

137
00:12:33,340 --> 00:12:37,302
I powiem ci, że nie jest tam tak,
jak nam mówiono.

138
00:12:39,763 --> 00:12:42,558
Byłem zawiedziony.

139
00:12:44,268 --> 00:12:45,269
Byłeś opętany!

140
00:12:46,854 --> 00:12:49,481
Bracie, nie masz o niczym pojęcia.

141
00:12:49,565 --> 00:12:51,900
Co…

142
00:13:01,618 --> 00:13:02,828
Idźcie do domu.

143
00:13:05,539 --> 00:13:06,874
Wszyscy.

144
00:13:09,376 --> 00:13:12,379
Ten kościół jest zamknięty.

145
00:13:31,607 --> 00:13:33,400
Jesteś w tym dobry.

146
00:13:33,484 --> 00:13:37,196
- Jestem troskliwym gospodarzem.
- Ale jestem na ciebie zła.

147
00:13:38,030 --> 00:13:39,531
A nie wyglądasz.

148
00:13:39,615 --> 00:13:41,450
Nie powinno mnie tu być.

149
00:13:42,409 --> 00:13:43,702
Cieszę się, że jesteś.

150
00:13:43,786 --> 00:13:45,329
Mówię poważnie.

151
00:13:45,412 --> 00:13:48,248
Powinnam być w Trivantesie
z Sibeth zakutą w kajdany.

152
00:13:49,041 --> 00:13:50,918
Wkrótce ją dostaniesz.

153
00:13:54,421 --> 00:13:58,133
Mój rząd nie jest znany z cierpliwości.

154
00:14:00,094 --> 00:14:03,263
Z mojego doświadczenia,

155
00:14:03,347 --> 00:14:07,267
cierpliwość, jak większość rzeczy,
ma swoją cenę.

156
00:14:09,728 --> 00:14:10,729
Mów dalej.

157
00:14:11,605 --> 00:14:16,860
Załatwię dodatkową dostawę węgla

158
00:14:17,694 --> 00:14:19,488
za połowę normalnej ceny.

159
00:14:21,281 --> 00:14:22,282
Za darmo.

160
00:14:24,660 --> 00:14:26,120
Jak mówiłem, za darmo.

161
00:14:28,205 --> 00:14:31,959
I kolejny taki transport
za każdy dzień zwłoki.

162
00:14:33,836 --> 00:14:35,129
Chcesz mnie złamać?

163
00:14:35,712 --> 00:14:37,381
Wręcz przeciwnie,

164
00:14:37,464 --> 00:14:39,842
Maghra kazała ci mnie przekonać.

165
00:14:40,592 --> 00:14:43,095
Daję ci zachętę, byś ty przekonał ją.

166
00:14:46,306 --> 00:14:48,767
Choć tyle mogę zrobić w imię pokoju.

167
00:14:49,435 --> 00:14:50,436
Zuch chłopak.

168
00:14:51,186 --> 00:14:53,105
Możesz wrócić do przekonywania mnie.

169
00:14:59,069 --> 00:15:01,989
Je więcej niż bliźniaki razem wzięte.

170
00:15:04,116 --> 00:15:05,242
Gdybyś go tu zostawiła,

171
00:15:05,325 --> 00:15:07,453
nie męczyłby cię jego płacz.

172
00:15:10,038 --> 00:15:11,999
Przecież nigdzie się nie wybieram.

173
00:15:12,666 --> 00:15:16,253
Uspokajanie go to nie problem,
tylko odwiedzanie ciebie.

174
00:15:19,798 --> 00:15:23,093
Słyszałam, że aresztowałaś łowców,
którzy zlekceważyli mój edykt.

175
00:15:23,177 --> 00:15:24,261
Brawo.

176
00:15:27,389 --> 00:15:29,808
Powiedz, kiedy będzie egzekucja?

177
00:15:31,101 --> 00:15:32,644
Nie wahaj się teraz, Maghro.

178
00:15:34,313 --> 00:15:36,482
Potwierdzisz tym słabość charakteru.

179
00:15:36,565 --> 00:15:37,941
Rada zje cię żywcem.

180
00:15:38,025 --> 00:15:41,320
Niektórzy mogą uznać oszczędzenie życia
za siłę charakteru.

181
00:15:42,071 --> 00:15:44,907
Wcale nie. Nie w twoim przypadku.

182
00:15:45,699 --> 00:15:50,454
Jako królowa czasem musisz robić rzeczy,
które inni uważają za złe,

183
00:15:50,537 --> 00:15:52,581
które ty możesz uważać za złe,

184
00:15:52,664 --> 00:15:54,416
dla dobra królestwa.

185
00:15:57,753 --> 00:16:00,756
Nikomu się nie przysłużysz,
jeśli nie egzekwujesz prawa.

186
00:16:03,634 --> 00:16:06,887
Nikt by się nie ośmielił tego zrobić,
gdy ja byłam królową.

187
00:16:11,725 --> 00:16:15,104
I jeśli ja uważałabym,
z jakiegokolwiek powodu,

188
00:16:15,854 --> 00:16:19,608
że mam poświęcić życie siostry
na rzecz wroga…

189
00:16:19,691 --> 00:16:21,318
Nie.

190
00:16:21,402 --> 00:16:23,529
…dotrzymałabym tej obietnicy.

191
00:16:23,612 --> 00:16:25,906
Nie wiesz, o czym mówisz.

192
00:16:26,448 --> 00:16:31,870
Wiem, że Trivantianie przybyli wczoraj,
a ja wciąż tu jestem i żyję.

193
00:16:31,954 --> 00:16:33,580
Jesteś tu, bo dziecko musi jeść.

194
00:16:36,542 --> 00:16:39,294
Masz mnóstwo mamek.

195
00:16:39,878 --> 00:16:45,509
Naprawdę wykorzystujesz mojego syna
jako wymówkę dla swoich porażek?

196
00:16:47,469 --> 00:16:51,390
Gdybym była na twoim miejscu,
już przekazałabym im twoją głowę.

197
00:16:51,473 --> 00:16:53,016
Oni nie chcą twojej głowy.

198
00:16:53,684 --> 00:16:56,270
Chcą ciebie. Żywą.

199
00:16:57,980 --> 00:16:59,022
I nie martw się.

200
00:16:59,106 --> 00:17:00,649
Wkrótce braknie mi wymówek

201
00:17:00,733 --> 00:17:02,693
i będziesz w drodze do Trivantesu.

202
00:17:03,736 --> 00:17:05,863
Wrócę, gdy dziecko skończy jeść.

203
00:18:16,141 --> 00:18:17,517
Nie podnoś głosu.

204
00:18:25,150 --> 00:18:26,151
Ty.

205
00:18:29,696 --> 00:18:30,697
Ty widzisz?

206
00:18:33,367 --> 00:18:34,701
Jesteś synem Jerlamarela.

207
00:18:36,078 --> 00:18:37,079
Oloman, prawda?

208
00:18:38,622 --> 00:18:39,623
Znam twoją siostrę…

209
00:18:40,833 --> 00:18:41,834
Haniwę.

210
00:18:41,917 --> 00:18:42,918
Haniwę?

211
00:18:47,423 --> 00:18:48,549
Ona żyje?

212
00:18:50,467 --> 00:18:52,177
Nie przepada za tobą.

213
00:18:55,848 --> 00:18:57,182
Nie wątpię.

214
00:18:58,267 --> 00:19:02,187
Ta broń. Ty ją stworzyłeś?

215
00:19:02,271 --> 00:19:03,564
Nie miałem wyboru.

216
00:19:06,150 --> 00:19:07,401
Teraz masz.

217
00:19:07,943 --> 00:19:10,028
- Co robisz?
- Uwalniam cię.

218
00:19:10,112 --> 00:19:11,238
Nie, nie, nie. Przestań.

219
00:19:13,365 --> 00:19:15,200
Nie rozumiesz. Mają moją rodzinę.

220
00:19:17,411 --> 00:19:18,912
Zabiją ich, jeśli ucieknę.

221
00:19:20,539 --> 00:19:22,166
Tak jak zabili mi ojca.

222
00:19:23,542 --> 00:19:25,127
Tormada zabił Jerlamarela?

223
00:19:26,837 --> 00:19:27,838
Nie.

224
00:19:30,424 --> 00:19:31,550
Edo Voss go zabił.

225
00:19:33,260 --> 00:19:34,261
Edo?

226
00:19:37,097 --> 00:19:38,140
Jesteś pewien?

227
00:19:40,100 --> 00:19:41,185
Byłem przy tym.

228
00:19:47,566 --> 00:19:50,736
- Ta broń?
- To technologia starożytnych.

229
00:19:51,653 --> 00:19:53,822
Węgiel, który wybucha, gdy się go podpali.

230
00:19:54,907 --> 00:19:55,908
Nazywali to bombami.

231
00:19:55,991 --> 00:19:57,826
Mam gdzieś, jak się nazywają.

232
00:19:58,619 --> 00:20:00,412
Musisz przestać je robić.

233
00:20:00,496 --> 00:20:01,497
Zginą tysiące.

234
00:20:03,957 --> 00:20:05,542
Gdzie przetrzymują twoją rodzinę?

235
00:20:06,376 --> 00:20:07,920
Na terenie ojca.

236
00:20:11,423 --> 00:20:12,424
Okej.

237
00:20:14,176 --> 00:20:15,636
Wydostanę cię stąd.

238
00:20:16,512 --> 00:20:18,263
Uwolnisz rodzinę.

239
00:20:19,014 --> 00:20:20,557
A ja wrócę do Trivantesu.

240
00:20:21,225 --> 00:20:24,353
Gdy Trójkąt dowie się,
że Tormada współpracuje z widzącymi,

241
00:20:24,436 --> 00:20:26,480
zostanie zdegradowany
i postawiony przed sądem.

242
00:20:29,566 --> 00:20:30,567
Mylisz się.

243
00:20:32,069 --> 00:20:33,070
Co?

244
00:20:33,695 --> 00:20:36,073
Tormada właśnie zakończył wojnę z Ganite.

245
00:20:37,074 --> 00:20:38,826
Powitają go jak bohatera.

246
00:20:38,909 --> 00:20:40,786
- Złamał prawo.
- Wygrał.

247
00:20:43,205 --> 00:20:44,957
Poza tym mamy ich już dużo.

248
00:20:54,383 --> 00:20:55,384
Ile?

249
00:20:57,511 --> 00:20:58,512
Setki.

250
00:21:03,642 --> 00:21:06,562
Okej, nowy plan.

251
00:21:07,938 --> 00:21:09,481
Uwolnimy twoją rodzinę.

252
00:21:11,316 --> 00:21:13,026
A potem zniszczymy bomby.

253
00:21:30,210 --> 00:21:32,129
Tormada będzie zawiedziony.

254
00:21:32,671 --> 00:21:34,047
Wiązał z tobą duże nadzieje.

255
00:21:40,888 --> 00:21:43,390
Będzie miał twoje zwłoki do badania.

256
00:21:52,357 --> 00:21:53,442
Oloman!

257
00:22:21,553 --> 00:22:23,347
Potrzebowałem go żywego, głupcy!

258
00:22:23,931 --> 00:22:24,973
Zatrzymać ją!

259
00:22:25,057 --> 00:22:26,058
Stój!

260
00:23:10,894 --> 00:23:12,521
Coraz lepiej ci idzie.

261
00:23:13,689 --> 00:23:14,773
Dzięki.

262
00:23:17,151 --> 00:23:18,318
To koń Toada?

263
00:23:19,403 --> 00:23:20,404
Tak.

264
00:23:22,990 --> 00:23:25,492
Wyobrażałeś sobie,
że będziesz tęsknił za łowcą?

265
00:23:27,077 --> 00:23:29,163
Niczego z tego sobie nie wyobrażałem.

266
00:23:31,498 --> 00:23:32,499
Chodzi ci o Wolffe’a?

267
00:23:34,126 --> 00:23:35,794
- Przestań.
- Kofunie.

268
00:23:45,345 --> 00:23:46,930
Ma wiele na głowie.

269
00:23:49,391 --> 00:23:50,893
Jest zbyt wrażliwy.

270
00:23:52,561 --> 00:23:54,480
Albo ty jesteś za mało wrażliwa.

271
00:23:56,398 --> 00:23:59,234
Musisz mówić wszystko,
co przyjdzie ci na myśl?

272
00:24:01,403 --> 00:24:03,989
Kofun został ojcem, nim był na to gotowy.

273
00:24:05,032 --> 00:24:06,825
<i>Jest mu wstyd i jest zagubiony.</i>

274
00:24:08,494 --> 00:24:10,412
Dlaczego karze za to mnie?

275
00:24:10,913 --> 00:24:12,206
To nie moja wina.

276
00:24:12,289 --> 00:24:14,917
Nie, ale jesteś za niego odpowiedzialna.

277
00:24:16,794 --> 00:24:19,505
<i>Odpowiedzialność to wielki ciężar.</i>

278
00:24:20,714 --> 00:24:21,924
<i>Kofun ma syna.</i>

279
00:24:23,175 --> 00:24:24,343
<i>Ty masz Kofuna.</i>

280
00:24:25,886 --> 00:24:27,387
<i>A ja mam ciebie.</i>

281
00:24:29,014 --> 00:24:30,849
I jak często ty mnie za to karzesz?

282
00:24:35,020 --> 00:24:37,356
Przepraszam. Nie robię tego specjalnie.

283
00:24:44,905 --> 00:24:46,532
Wszystko jest pogmatwane.

284
00:24:49,201 --> 00:24:50,744
Myślisz o Rowie Vano.

285
00:24:52,996 --> 00:24:54,456
Spalili go żywcem.

286
00:24:56,792 --> 00:24:58,252
Mnie też by spalili.

287
00:24:58,752 --> 00:24:59,753
Hej.

288
00:25:01,588 --> 00:25:04,216
Nigdy na to nie pozwolę.

289
00:25:08,220 --> 00:25:11,723
Nie rozumieją, o ile łatwiej
byłoby mi ich zabić?

290
00:25:14,351 --> 00:25:16,520
<i>Mogłabym zabijać dziesięciu dziennie.</i>

291
00:25:17,020 --> 00:25:18,522
<i>Z odległości 30 metrów.</i>

292
00:25:19,982 --> 00:25:21,775
<i>Nie wiedzieliby, kto to zrobił.</i>

293
00:25:23,861 --> 00:25:26,238
I stałabyś się tym, kogo się boją.

294
00:25:28,574 --> 00:25:31,618
Może powinni się nas bać bardziej,
niż się boją.

295
00:25:37,374 --> 00:25:38,375
Kofunie.

296
00:25:40,669 --> 00:25:43,922
Będziesz tam stał i udawał,
że nie masz syna?

297
00:25:47,176 --> 00:25:48,469
Jerlamarel miał wady,

298
00:25:48,552 --> 00:25:50,721
ale przynajmniej
nie zaprzeczał twemu istnieniu.

299
00:26:06,820 --> 00:26:07,821
Chodź tu.

300
00:26:09,865 --> 00:26:11,784
- Weź go na ręce.
- Nie umiem.

301
00:26:14,244 --> 00:26:15,245
Spróbuj.

302
00:26:28,884 --> 00:26:29,885
Ty go zrobiłeś.

303
00:26:38,268 --> 00:26:40,270
Rozumiem, że to dla ciebie trudne,

304
00:26:40,354 --> 00:26:42,064
ale jesteśmy twoją rodziną.

305
00:26:42,689 --> 00:26:45,192
Twoim obowiązkiem
jest ochrona Wolffiego.

306
00:26:46,777 --> 00:26:48,153
I jego matki.

307
00:26:55,244 --> 00:26:56,286
Kofunie, zostań.

308
00:26:57,496 --> 00:26:58,705
Tu jest twoje miejsce!

309
00:26:58,789 --> 00:27:00,874
- Kofunie, co robisz…
- Wychodzę.

310
00:27:03,293 --> 00:27:04,962
Kłopoty w raju.

311
00:27:05,462 --> 00:27:06,880
Nie dość go skrzywdziłaś?

312
00:27:07,548 --> 00:27:08,799
Skrzywdziłam?

313
00:27:08,882 --> 00:27:10,175
Urodziłam mu dziecko.

314
00:27:10,259 --> 00:27:12,553
Dałam mu cel.

315
00:27:15,013 --> 00:27:16,014
Co ty masz w sobie?

316
00:27:17,391 --> 00:27:20,185
To coś, co każe ci ranić wszystkich wokół?

317
00:27:22,855 --> 00:27:23,856
Nie wiem.

318
00:27:25,399 --> 00:27:28,986
Może to samo,
co dawało mi siłę, by rządzić.

319
00:27:29,903 --> 00:27:31,989
Tę siłę, której tobie brakuje.

320
00:27:32,573 --> 00:27:33,574
Kochałam cię.

321
00:27:34,908 --> 00:27:36,285
I wciąż kochasz.

322
00:27:41,331 --> 00:27:43,459
Wolffe. Wszystko w porządku.

323
00:27:45,043 --> 00:27:47,796
Źle robię,
pozwalając ci spędzać z nim czas.

324
00:27:49,298 --> 00:27:50,674
Tylko go zdeprawujesz.

325
00:27:51,925 --> 00:27:53,093
Tak jak mojego syna.

326
00:27:54,303 --> 00:27:57,181
Nie skończyłam go karmić, Maghro.

327
00:27:57,264 --> 00:27:59,099
- Już dobrze.
- Oddaj go.

328
00:27:59,183 --> 00:28:00,434
Już dobrze.

329
00:28:00,517 --> 00:28:03,145
- Potrzebuje matki.
- Nie będzie jej miał.

330
00:28:04,688 --> 00:28:06,190
Skończyłam z tobą, Sibeth.

331
00:28:07,149 --> 00:28:10,944
Chcesz, bym pokazała siłę? Zacznę od tego.

332
00:28:11,653 --> 00:28:13,030
Straż!

333
00:28:13,113 --> 00:28:14,114
Maghra?

334
00:28:18,619 --> 00:28:19,620
Maghra!

335
00:28:30,672 --> 00:28:35,052
Jestem pewien,
że królowa zaraz do nas dołączy.

336
00:28:35,135 --> 00:28:36,929
Wybacz, że ja nie jestem pewna,

337
00:28:37,012 --> 00:28:39,348
bo wcześniej nie raczyła
zobaczyć się ze mną.

338
00:28:39,431 --> 00:28:40,766
Nie chciała cię obrazić.

339
00:28:40,849 --> 00:28:43,936
To wyjątkowo kiepski dzień.

340
00:28:44,019 --> 00:28:45,020
Kiepski dzień?

341
00:28:46,021 --> 00:28:50,150
Jeśli nie dostanę Sibeth w łańcuchach,
będzie takich więcej.

342
00:28:52,194 --> 00:28:53,445
Jesteś spięta.

343
00:28:54,822 --> 00:28:57,741
Pieprzę się z mężem królowej
na terytorium wroga,

344
00:28:57,825 --> 00:29:00,285
gdy losy naszych krajów wiszą na włosku.

345
00:29:01,870 --> 00:29:02,955
Słuszna uwaga.

346
00:29:04,331 --> 00:29:05,332
Harlanie.

347
00:29:08,043 --> 00:29:10,129
Wszystko będzie dobrze, okej?

348
00:29:11,088 --> 00:29:12,589
Tylko się uspokój.

349
00:29:12,673 --> 00:29:14,007
Nie ułatwiasz tego.

350
00:29:15,384 --> 00:29:18,303
To ty pieprzysz się z mężem królowej
na terytorium wroga.

351
00:29:18,387 --> 00:29:22,182
Przepraszam, ambasadorko Trovere,
że nie powitałam pani wcześniej.

352
00:29:23,058 --> 00:29:25,185
To trudny czas.

353
00:29:26,728 --> 00:29:29,857
Nic się nie stało.
Lord Harlan się mną zaopiekował.

354
00:29:29,940 --> 00:29:32,401
Tak, jest lepszym towarzyszem ode mnie.

355
00:29:33,277 --> 00:29:35,195
Dołączysz do nas, królowo?

356
00:29:35,279 --> 00:29:36,613
Niestety nie.

357
00:29:36,697 --> 00:29:39,992
Pewne sprawy wagi państwowej
wymagają mojej uwagi.

358
00:29:40,075 --> 00:29:41,243
Chciałam tylko przyjść

359
00:29:41,326 --> 00:29:43,454
i życzyć miłej podróży do domu.

360
00:29:44,163 --> 00:29:45,581
Wasza wysokość, wybaczy.

361
00:29:45,664 --> 00:29:47,833
Sądziłam, że Lord Harlan przekazał,

362
00:29:47,916 --> 00:29:50,669
że nie wyjadę, póki nie wypełnię misji.

363
00:29:51,795 --> 00:29:53,505
- Moja siostra.
- Zgadza się.

364
00:29:54,923 --> 00:29:57,968
Wyobrażam sobie,
jakie to musi być bolesne.

365
00:29:58,051 --> 00:29:59,470
Możesz ją zabrać.

366
00:30:00,053 --> 00:30:02,806
Dostaniesz ją przed wschodem słońca.

367
00:30:04,099 --> 00:30:07,436
W takim razie w imieniu rządu Trivantesu

368
00:30:07,519 --> 00:30:09,271
dziękuję za gościnę.

369
00:30:09,980 --> 00:30:11,607
To ja dziękuję.

370
00:30:18,697 --> 00:30:19,865
Gładko poszło.

371
00:30:48,477 --> 00:30:49,478
Halo?

372
00:30:51,188 --> 00:30:53,565
Już dobrze. Nie, Nie.

373
00:30:53,649 --> 00:30:56,110
Dobry pies. Zostań.

374
00:30:57,319 --> 00:30:58,320
Baba?

375
00:31:04,701 --> 00:31:05,828
Maghro.

376
00:31:05,911 --> 00:31:07,704
Maghro, proszę.

377
00:31:08,539 --> 00:31:09,915
Gdzie byłeś?

378
00:31:11,291 --> 00:31:12,793
Czemu nas zostawiłeś?

379
00:31:26,890 --> 00:31:28,058
Co ci się stało?

380
00:31:31,061 --> 00:31:32,104
Znaleźli mnie.

381
00:31:32,855 --> 00:31:33,856
Kto się znalazł?

382
00:31:34,606 --> 00:31:35,816
Trivantianie.

383
00:31:36,316 --> 00:31:37,693
Byłeś w Trivantesie?

384
00:31:38,652 --> 00:31:43,157
Nie, oni byli tutaj… Ta nowa broń.

385
00:31:43,782 --> 00:31:46,452
To coś dużego, jak Boski Grzmot.

386
00:31:47,327 --> 00:31:48,495
Ogień i siła.

387
00:31:48,579 --> 00:31:51,248
Rozerwała ziemię pode mną.

388
00:31:56,795 --> 00:31:57,880
Bow Lion nie żyje.

389
00:32:00,424 --> 00:32:03,093
Co? Dlaczego… O czym ty mówisz?

390
00:32:04,428 --> 00:32:07,806
Rozerwało ją na więcej kawałków,
niż mogłem zebrać i pochować.

391
00:32:07,890 --> 00:32:08,974
Już dobrze.

392
00:32:09,892 --> 00:32:11,310
Co to za broń?

393
00:32:13,228 --> 00:32:14,313
Nie wiem.

394
00:32:15,397 --> 00:32:17,191
Nie zbudowali jej, by mnie zabić.

395
00:32:17,733 --> 00:32:19,443
Przyjdą tu wygrać wojnę.

396
00:32:19,526 --> 00:32:23,489
Babo, już nie jesteśmy w stanie wojny.

397
00:32:24,198 --> 00:32:28,160
Odkąd odszedłeś,
negocjowałam pokój z Trivantianami.

398
00:32:29,953 --> 00:32:31,747
To cię okłamywano.

399
00:32:33,207 --> 00:32:34,917
Gdy ty negocjowałaś,

400
00:32:35,000 --> 00:32:37,169
żołnierze byli w Górach Północnych

401
00:32:37,252 --> 00:32:39,630
z bronią potężniejszą,
niż możesz sobie wyobrazić.

402
00:32:40,380 --> 00:32:42,174
Żaden żołnierz z nią nie wygra.

403
00:32:42,257 --> 00:32:44,635
Jest tu ambasadorka Trivantesu.

404
00:32:45,177 --> 00:32:47,638
Wydawała się zadowolona z pokoju.

405
00:32:47,721 --> 00:32:49,556
Ambasadorka tu jest?

406
00:32:50,265 --> 00:32:52,017
Musisz ją uwięzić i przesłuchać.

407
00:32:52,101 --> 00:32:56,230
Nie mogę zamknąć ambasadorki Trovere
bez dowodu.

408
00:32:57,189 --> 00:32:59,525
To unieważniłoby traktat
przed podpisaniem.

409
00:33:00,025 --> 00:33:03,445
Nie słuchasz.
Nie ma pokoju. Nigdy nie było.

410
00:33:03,529 --> 00:33:04,613
Zostałaś oszukana.

411
00:33:05,114 --> 00:33:08,700
A pomyślałeś, że to może ciebie oszukano?

412
00:33:08,784 --> 00:33:11,245
Jesteś pewien,
że zaatakowali cię Trivantianie?

413
00:33:11,328 --> 00:33:14,123
- Maghro…
- Babo, długo cię nie było.

414
00:33:14,206 --> 00:33:16,458
Nie masz pojęcia, co tu się dzieje.

415
00:33:18,001 --> 00:33:19,002
Masz rację.

416
00:33:21,213 --> 00:33:22,464
Nie było mnie tu.

417
00:33:24,883 --> 00:33:27,010
Później za to przeproszę.

418
00:33:28,720 --> 00:33:33,142
Ale teraz mówię ci,
że w Payi są trivantiańscy żołnierze

419
00:33:33,225 --> 00:33:37,062
z bronią, która zrówna
twoje królestwo z ziemią.

420
00:33:37,146 --> 00:33:39,481
Musisz szykować armie do marszu.

421
00:33:39,565 --> 00:33:41,275
Chcesz, byśmy wywołali wojnę?

422
00:33:41,358 --> 00:33:42,985
Już jesteście w stanie wojny!

423
00:33:44,820 --> 00:33:47,281
Im dłużej jej unikasz,
tym wyższą cenę zapłacimy.

424
00:33:56,081 --> 00:33:57,541
Babo.

425
00:33:57,624 --> 00:33:59,460
- Nie.
- Babo!

426
00:34:23,025 --> 00:34:24,359
Gdzie jest ambasadorka?

427
00:34:27,362 --> 00:34:28,614
Gdzie jest ambasadorka?

428
00:35:40,644 --> 00:35:41,644
Nie ruszaj się.

429
00:35:42,563 --> 00:35:43,981
Jesteś ambasadorką?

430
00:35:45,398 --> 00:35:46,650
Tak.

431
00:35:46,733 --> 00:35:48,818
Co to ma być? Kim jesteś?

432
00:35:49,570 --> 00:35:52,114
Ja będę zadawać pytania, a ty odpowiadać.

433
00:35:52,197 --> 00:35:54,532
Chwila, Baba Voss?

434
00:35:55,117 --> 00:35:56,117
Co to ma być?

435
00:35:57,327 --> 00:35:58,537
- Harlan?
- Tak.

436
00:35:59,204 --> 00:36:00,205
Baba Voss?

437
00:36:00,706 --> 00:36:03,333
- Proszę, nie zabijaj mnie.
- Nie zabije cię.

438
00:36:03,417 --> 00:36:06,837
Babo, puść ją
albo każę cię wtrącić do więzienia.

439
00:36:06,920 --> 00:36:08,922
- Zamilcz.
- Postradałeś rozum?

440
00:36:09,590 --> 00:36:12,384
Zamknij się. Nie będę powtarzał.

441
00:36:12,468 --> 00:36:14,303
Dobrze, bo zaczynasz mnie wkurzać!

442
00:36:15,095 --> 00:36:16,805
Maghra wie, że tu jesteś?

443
00:36:17,306 --> 00:36:19,683
- A wie, że ty tu jesteś?
- Pieprz się.

444
00:36:25,272 --> 00:36:26,398
To zły pomysł.

445
00:37:03,268 --> 00:37:06,063
- Nieźle.
- Nieźle, bracie.

446
00:37:15,322 --> 00:37:17,866
Wielki zdrajca, Baba Voss.

447
00:37:21,036 --> 00:37:22,955
Zaraz cię zabiję.

448
00:37:23,038 --> 00:37:25,457
Pani ambasador.

449
00:37:25,541 --> 00:37:27,376
Rozumiem pani złość,

450
00:37:27,459 --> 00:37:28,752
ale zalecam ostrożność.

451
00:37:28,836 --> 00:37:31,338
- Zaatakował mnie.
- I zostanie ukarany.

452
00:37:31,422 --> 00:37:32,548
Mówię tylko…

453
00:37:33,257 --> 00:37:36,343
że prawie osiągnęliśmy pokój,
na który tak ciężko pracowałaś.

454
00:37:36,427 --> 00:37:38,762
Nie ma pokoju. Jesteś kłamcą.

455
00:37:38,846 --> 00:37:41,181
Babo, nigdy nie byłeś dobrym mówcą.

456
00:37:41,265 --> 00:37:43,100
Lepiej zamilcz.

457
00:37:43,183 --> 00:37:46,645
Jej armia jest w Payi
z bronią z grzmotu i ognia.

458
00:37:46,728 --> 00:37:49,440
Właśnie przechodzą przez Góry Północne.

459
00:37:49,523 --> 00:37:52,443
Do kurwy nędzy. Grzmot i ogień.
O czym ty mówisz?

460
00:37:52,526 --> 00:37:55,863
Ta zdradliwa szumowina
nie będzie mnie nazywać kłamcą!

461
00:37:59,241 --> 00:38:01,452
Przestańcie, wszyscy. To rozkaz.

462
00:38:02,703 --> 00:38:04,371
I Maghra. Wyśmienicie.

463
00:38:07,332 --> 00:38:08,500
Mówiłam dość!

464
00:38:09,877 --> 00:38:11,211
Trovere.

465
00:38:12,463 --> 00:38:13,464
Proszę.

466
00:38:15,799 --> 00:38:16,842
Opuścić broń.

467
00:38:20,262 --> 00:38:21,305
Opuścić broń.

468
00:38:24,141 --> 00:38:25,142
Haniwa.

469
00:38:27,227 --> 00:38:28,771
Przez lata pracy

470
00:38:28,854 --> 00:38:32,566
nigdy nie widziałam tak rażącego
naruszenia protokołów dyplomatycznych.

471
00:38:32,649 --> 00:38:35,611
Zranił moich żołnierzy
i zaatakował mnie w łóżku.

472
00:38:43,994 --> 00:38:47,498
Babo, coś ty zrobił?

473
00:38:48,999 --> 00:38:51,335
Oszukują cię, kochanie.

474
00:38:51,418 --> 00:38:54,213
Nie dałeś mi czasu zastanowić się nad tym.

475
00:38:54,296 --> 00:38:55,839
Nie zostawiłaś mi wyboru.

476
00:38:55,923 --> 00:38:57,674
I ty mi go nie zostawiasz.

477
00:38:58,592 --> 00:39:03,180
Twoje bezmyślne zachowanie naraziło
nasz pokój i życie Payan.

478
00:39:05,432 --> 00:39:06,975
Aresztować Babę Vossa.

479
00:39:07,059 --> 00:39:08,852
Mamo! Nie!

480
00:39:08,936 --> 00:39:11,480
Trzymać go pod strażą
w moim domu, aż wrócę.

481
00:39:11,563 --> 00:39:13,816
Jeśli będzie się opierał,
wtrącić do lochu.

482
00:39:13,899 --> 00:39:16,276
Spokojnie, Haniwo. Nie będę się opierał.

483
00:39:20,155 --> 00:39:22,366
Ambasadorko Trovere, zapewniam,

484
00:39:22,449 --> 00:39:26,120
że nigdy nie zrobiłabym nic,
żeby narazić wypracowany pokój.

485
00:39:26,203 --> 00:39:29,164
Pozwolę sobie przypomnieć,

486
00:39:29,248 --> 00:39:31,458
że siostra Waszej Wysokości
zamordowała delegatów,

487
00:39:31,542 --> 00:39:34,253
gdy ostatnim razem spotkaliśmy się,
by negocjować pokój.

488
00:39:35,087 --> 00:39:36,130
Rozumiem.

489
00:39:36,839 --> 00:39:40,008
Proszę mi wierzyć,
że nie jestem taka jak siostra.

490
00:39:41,218 --> 00:39:43,887
Proszę przyjąć moje szczere przeprosiny.

491
00:39:44,471 --> 00:39:47,599
Proszę mi wybaczyć,
ale w tej chwili tego nie zrobię.

492
00:39:58,235 --> 00:39:59,319
Kiedy wrócił?

493
00:40:00,112 --> 00:40:01,113
Dziś.

494
00:40:02,990 --> 00:40:05,451
Nie marnuje czasu, co?

495
00:40:05,534 --> 00:40:06,535
Harlanie.

496
00:40:07,327 --> 00:40:08,912
Mógł wszystko zepsuć.

497
00:40:08,996 --> 00:40:12,082
Harlanie, a jeśli on ma rację?

498
00:40:15,085 --> 00:40:19,423
Że Trivantianie mają nową broń
z grzmotu i ognia?

499
00:40:20,340 --> 00:40:23,594
Ale zamiast nas zaatakować,
poszli aż w Góry Północne,

500
00:40:23,677 --> 00:40:24,970
by zaatakować jednego człowieka?

501
00:40:28,766 --> 00:40:29,767
Tak.

502
00:40:31,560 --> 00:40:33,771
Spróbuję uspokoić panią ambasador.

503
00:40:58,337 --> 00:40:59,463
Czyje to dziecko?

504
00:41:00,881 --> 00:41:01,882
Musimy porozmawiać.

505
00:41:04,510 --> 00:41:05,511
Jest nasze.

506
00:41:07,387 --> 00:41:08,388
Nie.

507
00:41:11,850 --> 00:41:12,851
Harlana.

508
00:41:13,435 --> 00:41:14,645
Oczywiście, że nie.

509
00:41:14,728 --> 00:41:16,271
Porzuciłeś mnie…

510
00:41:16,355 --> 00:41:17,898
ale ja tego nie zrobiłam.

511
00:41:17,981 --> 00:41:18,982
To czyje?

512
00:41:22,444 --> 00:41:23,904
Nazywa się Wolffe.

513
00:41:25,030 --> 00:41:26,198
To syn Kofuna.

514
00:41:27,908 --> 00:41:31,912
- Kofuna?
- Mam ci wiele do powiedzenia.

515
00:41:33,831 --> 00:41:36,375
Czemu dziecko jest z tobą, a nie z matką?

516
00:41:37,668 --> 00:41:40,379
Bo matką jest Sibeth.

517
00:41:40,462 --> 00:41:43,215
- Co? Jak to?
- Uwiodła go.

518
00:41:44,550 --> 00:41:46,135
- Jest więźniem.
- Wcześniej.

519
00:41:46,218 --> 00:41:48,554
Wiele się działo, gdy cię nie było.

520
00:41:48,637 --> 00:41:49,638
O nie.

521
00:41:51,181 --> 00:41:54,476
Skoro to dziecko Kofuna,
to czemu nie jest z nim?

522
00:41:55,436 --> 00:41:58,313
Trudno mu zaakceptować,
że dziecko jest jego.

523
00:42:01,233 --> 00:42:02,943
Więc ty się nim zajmujesz?

524
00:42:04,361 --> 00:42:05,362
Gdzie jest Paris?

525
00:42:09,950 --> 00:42:10,951
Gdzie jest Paris?

526
00:42:13,370 --> 00:42:15,372
Sibeth!

527
00:42:18,208 --> 00:42:19,793
Babo, stój!

528
00:42:20,919 --> 00:42:23,881
Rano oddajemy Sibeth Trivantianom.

529
00:42:23,964 --> 00:42:28,302
Przyrzekam, że cokolwiek jej zrobisz,
nie równa się to z tym, co oni jej zrobią.

530
00:42:28,802 --> 00:42:30,554
- Sibeth!
- Babo, stój!

531
00:42:38,312 --> 00:42:39,980
- Gdzie ona jest?
- Straż!

532
00:43:54,930 --> 00:43:56,932
Napisy: Agnieszka Otawska

533
00:43:57,932 --> 00:44:01,882
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

