﻿1
00:00:01,294 --> 00:00:04,339
Musimy zwlekać,
żeby znaleźć moją cholerną siostrę!

2
00:00:04,422 --> 00:00:07,217
Albo uciekła z miasta,
albo dobrze się ukryła.

3
00:00:07,300 --> 00:00:08,552
Ktoś jest w twoim pokoju?

4
00:00:09,344 --> 00:00:10,345
Przestań!

5
00:00:11,721 --> 00:00:14,224
Bomby. Trzeba je zniszczyć,
nim zostaną użyte.

6
00:00:14,307 --> 00:00:18,019
Pójdę z Haniwą i Kofunem.
Uwolnimy dzieci Jerlamarela.

7
00:00:18,103 --> 00:00:20,689
Wojsko? Myślisz, że dogadał się z Tormadą?

8
00:00:20,772 --> 00:00:21,773
Jedź ze mną.

9
00:00:21,856 --> 00:00:24,568
Wymykałem się do Trivantesu,
odkąd byłem chłopcem.

10
00:00:24,651 --> 00:00:26,403
Obiecałeś. Wypuść mnie stąd!

11
00:00:26,486 --> 00:00:29,698
Nie robię tego dla ciebie.
Robię to dla Wolffe’a.

12
00:00:30,198 --> 00:00:31,074
Prezent.

13
00:00:33,326 --> 00:00:35,036
<i>Łowcy pozwalają sobie na zbyt wiele.</i>

14
00:00:36,079 --> 00:00:37,289
- Czarownik!
- Mam go!

15
00:00:37,372 --> 00:00:39,165
<i>Macie ich aresztować.</i>

16
00:00:39,249 --> 00:00:41,960
<i>- Po co?
- Powieszę ich.</i>

17
00:00:43,962 --> 00:00:45,881
Jeśli znowu przeciwstawicie się edyktowi,

18
00:00:45,964 --> 00:00:49,217
będziecie cierpieć bardziej
niż ci mężczyźni.

19
00:00:49,301 --> 00:00:50,260
Sibeth!

20
00:00:50,343 --> 00:00:52,137
- Uwolniłeś ją?
- Daj mi go.

21
00:00:52,220 --> 00:00:54,514
- To dziecko z przepowiedni.
- On nie widzi!

22
00:01:36,536 --> 00:01:40,486
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

23
00:01:40,536 --> 00:01:41,704
Idziemy.

24
00:01:55,802 --> 00:01:57,220
Mamy coś.

25
00:01:58,805 --> 00:01:59,806
Tutaj.

26
00:02:03,851 --> 00:02:05,061
Sprawdź.

27
00:02:05,144 --> 00:02:06,561
Tędy.

28
00:02:08,898 --> 00:02:10,316
W stajni.

29
00:02:29,419 --> 00:02:32,505
Są tu tylko konie. Chodźmy.

30
00:02:33,339 --> 00:02:34,424
Sprawdźmy to.

31
00:02:37,593 --> 00:02:39,429
Hej. Wynoś się stąd.

32
00:02:40,596 --> 00:02:42,473
Idź srać gdzieś indziej.

33
00:03:08,166 --> 00:03:09,417
Uwaga.

34
00:03:10,167 --> 00:03:11,418
Dziękuję.

35
00:05:03,239 --> 00:05:06,075
Muszę na jakiś czas wyjechać.

36
00:05:08,244 --> 00:05:10,496
Wiem, że chciałbyś jechać ze mną,

37
00:05:10,580 --> 00:05:13,124
ale robisz za dużo hałasu.

38
00:05:14,167 --> 00:05:15,960
Nawet gdy każę ci być cicho.

39
00:05:18,462 --> 00:05:21,799
Przez co trudniej mi zabić ludzi,
których muszę zabić.

40
00:05:25,595 --> 00:05:26,804
Ale, co ważniejsze…

41
00:05:28,598 --> 00:05:30,350
musisz pilnować tego chłopca.

42
00:05:33,102 --> 00:05:36,773
To mój wnuk. Wolffe.

43
00:05:40,234 --> 00:05:43,071
Chłopiec o imieniu Wolffe
i pies o imieniu Nie.

44
00:05:47,367 --> 00:05:49,827
Wiem, że będziesz go chronił.

45
00:05:50,662 --> 00:05:54,832
I jeśli jego nikczemna matka
spróbuje go znowu zabrać,

46
00:05:54,916 --> 00:05:57,335
pozwalam ci rozerwać jej gardło

47
00:05:57,418 --> 00:05:58,670
i pożreć twarz.

48
00:05:59,921 --> 00:06:00,964
Okej?

49
00:06:04,175 --> 00:06:05,551
Dobry pies.

50
00:06:30,868 --> 00:06:33,746
Nie mówię, że cię winię. Ja nie winię.

51
00:06:34,247 --> 00:06:37,250
Mówię tylko, że dziwię się,
że zostawiłeś Maghrę samą,

52
00:06:37,333 --> 00:06:39,460
gdy jeszcze nie schwytano Sibeth.

53
00:06:39,544 --> 00:06:42,005
Musiałaby być szalona,
by wrócić do pałacu.

54
00:06:42,088 --> 00:06:43,214
Sibeth jest szalona.

55
00:06:46,801 --> 00:06:49,971
Nie poznaję tego terenu.
Na pewno kierujesz się mapą?

56
00:06:50,680 --> 00:06:52,015
Muszę gdzieś wstąpić po drodze.

57
00:06:52,849 --> 00:06:54,392
To nie jest po drodze.

58
00:06:56,853 --> 00:06:58,604
Tato.

59
00:06:59,522 --> 00:07:00,606
Synu?

60
00:07:02,191 --> 00:07:03,359
Przepraszam.

61
00:07:04,527 --> 00:07:05,570
Za co?

62
00:07:06,279 --> 00:07:08,531
Nie wiem, co sobie myślałem.

63
00:07:09,407 --> 00:07:10,867
Uwolniłem Sibeth.

64
00:07:11,659 --> 00:07:14,078
Uciekła i to moja wina.

65
00:07:19,083 --> 00:07:21,044
Za wiele rzeczy powinienem przeprosić.

66
00:07:21,878 --> 00:07:23,212
Wielu rzeczy żałuję.

67
00:07:24,339 --> 00:07:27,050
Ale nie żałuję niczego,
co zrobiłem dla dzieci.

68
00:07:28,509 --> 00:07:29,510
Okej?

69
00:07:30,303 --> 00:07:32,055
Gdy uwalniałeś Sibeth,

70
00:07:32,138 --> 00:07:34,515
myślałeś jak ojciec, nie jak zdrajca.

71
00:07:34,599 --> 00:07:36,309
Robiłeś to dla syna.

72
00:07:36,809 --> 00:07:38,603
Nigdy za to nie przepraszaj.

73
00:07:40,396 --> 00:07:41,439
Dziękuję.

74
00:07:43,358 --> 00:07:44,484
Jak twoje plecy?

75
00:07:46,402 --> 00:07:47,612
Bolą, gdy oddycham.

76
00:07:48,112 --> 00:07:50,907
Tak. Ból jest dobry.

77
00:07:50,990 --> 00:07:52,617
Przypomina, że żyjemy.

78
00:07:52,700 --> 00:07:54,202
Tak.

79
00:07:55,203 --> 00:07:56,287
Nie umieraj, chłopcze.

80
00:08:04,754 --> 00:08:08,299
Gdy Sibeth przybyła do Pennsy,
wiedziałem, że będzie problemem.

81
00:08:08,383 --> 00:08:11,803
Tylko nie wiedziałem, że takim dużym.

82
00:08:14,097 --> 00:08:16,724
Szkoda, że nie byłem bardziej stanowczy.

83
00:08:17,600 --> 00:08:20,603
Że nie kazałem zmordować jej we śnie.

84
00:08:22,355 --> 00:08:23,982
Zamiast tego ożeniłeś się z Maghrą.

85
00:08:25,358 --> 00:08:26,401
Tak.

86
00:08:27,026 --> 00:08:29,821
Myślałem, że w ten sposób
zachowam miejsce przy stole.

87
00:08:29,904 --> 00:08:31,406
I jak ci to wyszło?

88
00:08:33,866 --> 00:08:35,076
Ma to swoje zalety.

89
00:08:36,869 --> 00:08:38,121
Maghra wie?

90
00:08:39,330 --> 00:08:40,331
O czym?

91
00:08:40,415 --> 00:08:41,916
Że jesteś w niej zakochany.

92
00:08:47,380 --> 00:08:49,757
Musiałaby być głupia, by nie wiedzieć.

93
00:08:52,468 --> 00:08:55,013
Jest głupia, że wie i nic z tym nie robi.

94
00:08:55,680 --> 00:08:57,015
Jest głupia i zamężna.

95
00:08:57,807 --> 00:09:00,059
To sobie mówię o tobie.

96
00:09:02,270 --> 00:09:04,272
Przynajmniej czasem mam cię w łóżku.

97
00:09:04,814 --> 00:09:07,275
Ty pewnie nie masz
tyle szczęścia z królową.

98
00:09:18,369 --> 00:09:19,537
Kto tam?

99
00:09:19,620 --> 00:09:21,914
- Uspokój ludzi. Są ze mną.
- Spocznij.

100
00:09:22,415 --> 00:09:23,458
Guntar!

101
00:09:23,541 --> 00:09:24,584
Tak.

102
00:09:26,169 --> 00:09:28,671
Tutaj cię zostawiam.

103
00:09:29,422 --> 00:09:30,882
Co? Dokąd idziesz?

104
00:09:31,883 --> 00:09:34,093
Guntar i Pelz to moi współpracownicy.

105
00:09:34,761 --> 00:09:36,720
Razem pójdziemy dalej

106
00:09:36,804 --> 00:09:38,263
i zobaczymy się w twoim domu.

107
00:09:38,348 --> 00:09:41,100
Dam ci węzły i nazwę emisariuszem.

108
00:09:41,184 --> 00:09:44,604
Nie, znamy lepsze,
cichsze sposoby na wjazd.

109
00:09:45,229 --> 00:09:47,065
Tak będzie lepiej dla wszystkich.

110
00:09:47,148 --> 00:09:49,359
- Nie ufasz mi.
- Jasne, że nie.

111
00:09:50,360 --> 00:09:51,861
To w tobie lubię.

112
00:10:00,953 --> 00:10:02,038
Tak.

113
00:10:03,539 --> 00:10:06,334
Chodź tu, mój bracie.

114
00:10:25,478 --> 00:10:26,854
Co tu się stało?

115
00:10:27,480 --> 00:10:30,149
Tu nas zaatakowały bomby Tormady.

116
00:10:33,361 --> 00:10:35,154
Jakby rozerwało ziemię.

117
00:10:38,324 --> 00:10:40,076
Tutaj zginęła Bow Lion.

118
00:10:46,833 --> 00:10:48,710
To broń przodków.

119
00:10:48,793 --> 00:10:52,171
Zbudowana przez armię Trivantian.
Nazywają ją bombami.

120
00:10:52,255 --> 00:10:54,382
Miałem wrażenie, że ziemia się rozpada.

121
00:10:54,465 --> 00:10:57,051
Jeśli Trivantianie mają taką broń,

122
00:10:57,135 --> 00:10:58,803
nikt ich nie powstrzyma.

123
00:10:59,304 --> 00:11:02,432
Wiemy, gdzie są bomby.
Właśnie idziemy je zniszczyć.

124
00:11:02,515 --> 00:11:04,434
Przyszedłeś tu, by wciągnąć w to Rangera.

125
00:11:04,517 --> 00:11:06,519
Nie dość nam zrobiłeś, Babo Vossie?

126
00:11:07,228 --> 00:11:09,397
Uciekliście z Trivantesu tak jak ja.

127
00:11:09,480 --> 00:11:12,025
Gdy nas najadą, znów tam będziecie.

128
00:11:12,108 --> 00:11:14,944
Może. A może nie.

129
00:11:15,028 --> 00:11:17,030
W tych górach nie ma węgla.

130
00:11:17,113 --> 00:11:19,657
Żadnych owoców. Tylko wilki i my.

131
00:11:19,741 --> 00:11:21,617
Zawsze zostawiali nas w spokoju.

132
00:11:21,701 --> 00:11:23,202
Kogo obchodzi, kto rządzi?

133
00:11:23,286 --> 00:11:25,580
- Teraz tak mówisz.
- Zawsze tak mówię.

134
00:11:26,456 --> 00:11:29,459
Nie należymy do żadnego narodu
i za żaden nie będziemy walczyć.

135
00:11:29,542 --> 00:11:32,879
Babo, wiesz, że nie przepadam
za Trivantianami.

136
00:11:33,379 --> 00:11:35,423
Ale nie mam powodu, by walczyć za Payę.

137
00:11:37,467 --> 00:11:38,926
To podam ci jeden.

138
00:11:39,969 --> 00:11:41,095
Tormada.

139
00:11:48,019 --> 00:11:49,020
Zamknij się.

140
00:11:49,646 --> 00:11:53,316
Naprawdę cię to dziwi,
że włada taką bronią?

141
00:11:53,399 --> 00:11:54,817
Pieprz się, Babo Vossie.

142
00:12:13,836 --> 00:12:14,921
Pójdzie.

143
00:12:56,254 --> 00:12:57,755
Musiały to być kurczaki?

144
00:12:58,381 --> 00:13:00,425
Kupy kurczaków dezorientują psy.

145
00:13:00,508 --> 00:13:02,427
Tak, za to mnie obrzydzają.

146
00:13:02,510 --> 00:13:04,595
Nie dałeś mi dużo czasu,
by coś zaplanować.

147
00:13:05,847 --> 00:13:07,140
Słuszna uwaga.

148
00:13:07,223 --> 00:13:08,641
Dobra, słuchaj.

149
00:13:08,725 --> 00:13:11,352
Będziemy czekać tam, gdzie zwykle.

150
00:13:11,436 --> 00:13:13,104
Znajdź mnie, gdy trzeba będzie jechać.

151
00:13:13,187 --> 00:13:15,231
Dobrze. Co robisz teraz?

152
00:13:15,315 --> 00:13:18,484
Muszę sprzedać te cholerne kurczaki.

153
00:14:58,084 --> 00:14:59,836
Śmierdzisz jak farma.

154
00:15:01,546 --> 00:15:04,632
Dobrze o tym wiem. Dziękuję.

155
00:15:06,676 --> 00:15:10,555
Opowiedz mi o Banku.

156
00:15:11,431 --> 00:15:12,515
Ma na imię Nevla.

157
00:15:13,433 --> 00:15:15,768
Jest polityczką, ale i patriotką.

158
00:15:16,686 --> 00:15:19,188
Jeśli w rządzie są buntownicy,
wyeliminuje ich.

159
00:15:20,690 --> 00:15:21,858
Jeśli ci uwierzy.

160
00:15:22,775 --> 00:15:25,737
A jeśli nie, to będzie krótka rozmowa.

161
00:15:33,494 --> 00:15:36,080
Najwyższa Radczyni, Bank.

162
00:15:36,831 --> 00:15:37,832
Radczyni.

163
00:15:37,915 --> 00:15:39,208
Zaczekaj na zewnątrz.

164
00:15:40,501 --> 00:15:41,711
Ambasadorko Trovere.

165
00:15:42,295 --> 00:15:45,214
Zakładam, że gdzieś w ukryciu
masz byłą królową.

166
00:15:45,757 --> 00:15:47,425
Był z tym pewien kłopot.

167
00:15:48,343 --> 00:15:49,469
Kłopot?

168
00:15:49,552 --> 00:15:51,095
W zamian przyprowadziła mnie.

169
00:15:53,431 --> 00:15:54,515
A kim jesteś?

170
00:15:56,059 --> 00:15:57,268
Jestem Harlan.

171
00:15:57,769 --> 00:16:00,730
Lord Pennsy, mąż królowej Payi, Maghry.

172
00:16:01,356 --> 00:16:02,607
Postradałaś rozum?

173
00:16:02,690 --> 00:16:05,610
Zapewniam, zechcesz usłyszeć,
co ma do powiedzenia.

174
00:16:05,693 --> 00:16:06,986
Wszystko od tego zależy.

175
00:16:09,405 --> 00:16:10,740
Lordzie Harlanie.

176
00:16:11,324 --> 00:16:13,451
Twoja reputacja cię wyprzedza.

177
00:16:14,827 --> 00:16:16,996
To akurat niedobrze.

178
00:16:18,373 --> 00:16:20,541
Ale zapewniam, że przybyłem pomóc.

179
00:16:22,502 --> 00:16:23,503
Rzecz w tym…

180
00:16:24,629 --> 00:16:28,424
że zbuntowana część waszej armii
planuje ruszyć na Pennsę

181
00:16:28,508 --> 00:16:32,011
z zaawansowaną bronią
opracowaną przez naukowca, Tormadę.

182
00:16:33,262 --> 00:16:38,267
Ta broń ma moc równania z ziemią
budynków, a nawet miast.

183
00:16:39,268 --> 00:16:40,937
Tak, najpierw zaatakują nas.

184
00:16:41,020 --> 00:16:43,982
Ale potem zorganizują
zamach stanu przeciwko rządowi.

185
00:16:45,108 --> 00:16:46,192
Oszalałeś.

186
00:16:46,943 --> 00:16:49,362
- To nieistotne…
- Harlanie.

187
00:16:50,405 --> 00:16:51,656
On nie kłamie.

188
00:16:54,409 --> 00:16:57,954
Ostatnia królowa
oskarżyła nas o zatopienie miasta.

189
00:16:58,037 --> 00:17:00,123
A ta królowa oskarża nas

190
00:17:00,206 --> 00:17:02,583
o nagły atak z użyciem wymyślonej broni.

191
00:17:02,667 --> 00:17:05,461
Ustalmy coś. Ja nie oskarżam rządu.

192
00:17:06,504 --> 00:17:09,966
Choć prawdopodobnie Wojsko
jest w to zamieszany.

193
00:17:10,049 --> 00:17:11,843
Musisz przestać gadać.

194
00:17:11,926 --> 00:17:13,761
On musi przestać gadać.

195
00:17:14,429 --> 00:17:15,513
Trovere, na słówko.

196
00:18:20,411 --> 00:18:22,747
Boże. Czy ty się niczego nie boisz?

197
00:18:22,830 --> 00:18:23,831
Daj spokój.

198
00:18:24,582 --> 00:18:26,625
Albo by nam uwierzyła, albo nie.

199
00:18:26,709 --> 00:18:28,251
Nie wierzy nam.

200
00:18:30,964 --> 00:18:32,674
Ale też nie nie wierzy.

201
00:18:36,010 --> 00:18:37,929
Wyczuwa, że coś tu nie gra.

202
00:18:38,805 --> 00:18:39,847
Doprawdy?

203
00:18:41,391 --> 00:18:43,518
Powiedziała mi, że Tormada jest w mieście.

204
00:18:45,728 --> 00:18:48,231
Jutro ma rozmawiać z Trójkątem.

205
00:18:48,314 --> 00:18:49,399
Ciekawe.

206
00:18:50,858 --> 00:18:51,985
Co robimy?

207
00:18:52,068 --> 00:18:53,152
Nic.

208
00:18:55,363 --> 00:18:56,572
Siedzimy cicho.

209
00:19:00,785 --> 00:19:03,287
Nevla wie, że naukowiec
nie da rady dowodzić armią

210
00:19:03,371 --> 00:19:05,498
bez pomocy kogoś z góry.

211
00:19:06,291 --> 00:19:08,001
Sprawdzi to po cichu.

212
00:19:10,795 --> 00:19:12,797
Do tego czasu nikt nie może widzieć,
że wróciłam,

213
00:19:12,880 --> 00:19:15,466
bo nieobecność Sibeth będzie problemem.

214
00:19:15,550 --> 00:19:16,634
Rozumiem.

215
00:19:19,012 --> 00:19:20,680
Więc…

216
00:19:24,475 --> 00:19:25,476
kolacja?

217
00:20:01,512 --> 00:20:04,432
Bardzo utrudnisz mi odejście.

218
00:20:09,145 --> 00:20:10,438
A gdybyś tego nie zrobił?

219
00:20:12,190 --> 00:20:13,191
Czego?

220
00:20:16,027 --> 00:20:18,571
Co tak naprawdę na ciebie czeka w Pennsie?

221
00:20:23,159 --> 00:20:26,037
Całe życie poświęciłem
na budowanie tego miasta.

222
00:20:28,665 --> 00:20:31,084
A królowa ci je odebrała z dnia na dzień.

223
00:20:33,586 --> 00:20:35,463
I jesteś gościem we własnym domu.

224
00:20:36,047 --> 00:20:37,715
W małżeństwie z rozsądku.

225
00:20:37,799 --> 00:20:40,051
Nic z tego nie pasuje
do takiego niezależnego mężczyzny,

226
00:20:40,134 --> 00:20:41,427
jeśli mam być szczera.

227
00:20:51,020 --> 00:20:52,271
Zostaw to za sobą.

228
00:20:54,273 --> 00:20:56,901
Razem możemy mieć cudowne życie.

229
00:20:56,985 --> 00:20:59,654
Możesz zbudować coś nowego.

230
00:21:01,781 --> 00:21:04,909
Trivantes ma ci
o wiele więcej do zaoferowania.

231
00:21:07,328 --> 00:21:08,579
I ja też.

232
00:21:19,507 --> 00:21:21,634
To kusząca oferta.

233
00:21:25,305 --> 00:21:26,806
Ale nie możesz jej przyjąć.

234
00:21:29,100 --> 00:21:30,310
To moje miasto.

235
00:21:33,229 --> 00:21:34,897
Na pewno chodzi o Pennsę?

236
00:21:38,651 --> 00:21:41,571
Tak. A o co innego?

237
00:21:45,491 --> 00:21:47,410
Ona cię nie pokocha, Harlanie.

238
00:21:52,457 --> 00:21:53,583
A mimo to…

239
00:21:55,585 --> 00:21:57,795
nie potrafię jej porzucić.

240
00:22:02,925 --> 00:22:04,677
Nie zasługuje na ciebie.

241
00:22:07,096 --> 00:22:08,848
A ja nie zasługuję na ciebie.

242
00:22:11,893 --> 00:22:13,811
I oboje skończymy samotnie.

243
00:22:17,023 --> 00:22:19,025
Oboje twoich dzieci widzi.

244
00:22:20,234 --> 00:22:23,404
Mają szczęście,
że je przygarnąłeś i chroniłeś.

245
00:22:24,697 --> 00:22:27,075
Czasem myślę, że byłoby im lepiej,

246
00:22:27,158 --> 00:22:29,160
gdybym im odebrał wzrok, gdy były małe.

247
00:22:29,869 --> 00:22:32,330
Nie dowiemy się, więc nie myślmy o tym.

248
00:22:36,417 --> 00:22:40,630
Gdy byłeś ze mną w górach,
sercem byłeś z nimi.

249
00:22:41,255 --> 00:22:43,883
Teraz jesteś z nimi,
a wciąż coś cię męczy.

250
00:22:45,093 --> 00:22:46,344
Czego trzeba, by przestało?

251
00:22:47,220 --> 00:22:50,390
Zapytaj ponownie, gdy zniszczymy tę broń.

252
00:22:51,265 --> 00:22:53,810
Tę broń stworzyli ludzie Edo.

253
00:22:53,893 --> 00:22:55,728
Więc winisz o to siebie.

254
00:22:57,230 --> 00:22:59,983
Jesteśmy w podobnej sytuacji.

255
00:23:00,566 --> 00:23:02,443
Mamy już dość dużo do odpokutowania.

256
00:23:02,527 --> 00:23:06,447
Odbieranie innym grzechów
to zwykła pazerność.

257
00:23:07,782 --> 00:23:10,034
Ale jeśli chcesz się czuć czegoś winien,

258
00:23:11,327 --> 00:23:14,288
to może tego, że wyciągnąłeś mnie
z wygodnego domu

259
00:23:14,372 --> 00:23:15,873
na ten niekończący się spacer.

260
00:23:19,752 --> 00:23:22,630
Gdy o tym pomyśleć, to piękny proces.

261
00:23:23,214 --> 00:23:25,216
Wykopujemy węgiel z ziemi,

262
00:23:26,217 --> 00:23:27,885
rozgrzewamy do temperatury,

263
00:23:27,969 --> 00:23:30,096
w której powstał we wnętrzu ziemi.

264
00:23:30,888 --> 00:23:35,184
A to samo fantastyczne,
niewyobrażalne ciepło,

265
00:23:35,268 --> 00:23:39,480
które go stworzyło w głębi naszej planety,

266
00:23:40,189 --> 00:23:43,484
teraz powoduje
jej natychmiastowe zniszczenie.

267
00:23:44,068 --> 00:23:46,696
A dzięki temu zniszczeniu
otrzymujemy nagrodę.

268
00:23:46,779 --> 00:23:51,951
Uwalniamy energię, którą w sobie chował,
niczym ukryty skarb,

269
00:23:52,035 --> 00:23:53,453
od chwili powstania.

270
00:23:53,536 --> 00:23:58,082
To jakbyśmy kradli moc tworzenia

271
00:23:58,166 --> 00:23:59,917
ze środka ziemi.

272
00:24:00,001 --> 00:24:02,420
A potem wykorzystamy tę moc jako broń.

273
00:24:02,503 --> 00:24:06,758
Taką, która zmiecie naszych wrogów
w ciągu kilku sekund.

274
00:24:08,217 --> 00:24:12,305
Co może brzmieć jak wstrętne,
niegodne wykorzystanie

275
00:24:12,388 --> 00:24:15,391
tak wspaniałego osiągnięcia
natury i nauki,

276
00:24:15,475 --> 00:24:17,393
ale gdy pomyślimy o alternatywie,

277
00:24:17,477 --> 00:24:20,772
polach walki i krwawych potyczkach,

278
00:24:20,855 --> 00:24:24,359
ordynarnym dźganiu
i zatłukiwaniu się na śmierć,

279
00:24:25,860 --> 00:24:28,404
wydaje mi się,
że to jest eleganckie rozwiązanie.

280
00:24:29,113 --> 00:24:32,825
Nasze zwycięstwo
było szybkie i jednoznaczne.

281
00:24:34,077 --> 00:24:36,204
Zginęło tylko kilku naszych żołnierzy,

282
00:24:36,287 --> 00:24:41,209
gdy w kilka minut zdziesiątkowaliśmy
całą armię wroga.

283
00:24:41,709 --> 00:24:43,127
Całą armię?

284
00:24:43,920 --> 00:24:45,630
Przesadzasz, rzecz jasna.

285
00:24:45,713 --> 00:24:47,173
Nie, nie przesadza.

286
00:24:47,924 --> 00:24:50,969
Meldunki z zachodniego frontu
mówią to samo.

287
00:24:51,052 --> 00:24:54,514
Całkowita zagłada w kilka chwil.

288
00:24:54,597 --> 00:24:58,059
To imponujące.
Ile tych broni już zbudowałeś?

289
00:24:58,851 --> 00:25:01,104
Prawie 200 i codziennie więcej.

290
00:25:02,230 --> 00:25:06,109
Teraz nadszedł czas,
by działać szybko i stanowczo,

291
00:25:06,192 --> 00:25:07,777
i wykorzystać je przeciwko wrogom.

292
00:25:07,860 --> 00:25:09,904
Których wrogów masz na myśli?

293
00:25:09,988 --> 00:25:13,533
Na początek, Payę.

294
00:25:13,616 --> 00:25:16,077
Tormada chce powiedzieć,

295
00:25:16,160 --> 00:25:19,956
że zaledwie demonstracja
możliwości tej nowej broni

296
00:25:20,039 --> 00:25:24,794
pozwoli nam zmienić dynamikę negocjacji
na naszą korzyść.

297
00:25:24,877 --> 00:25:26,421
Nie, Radco.

298
00:25:26,963 --> 00:25:32,468
Chcę powiedzieć, że moje bomby
pozwolą nam podbić ich królestwo

299
00:25:32,552 --> 00:25:34,220
i je zająć.

300
00:25:34,304 --> 00:25:36,222
Twoje bomby?

301
00:25:37,223 --> 00:25:39,517
Zapomniałeś, gdzie jest twoje miejsce.

302
00:25:40,476 --> 00:25:43,271
To nie jest twoja broń.
Należy do republiki.

303
00:25:43,354 --> 00:25:48,818
I to jak oraz czy zostanie użyta,
zależy od decyzji tej rady!

304
00:25:50,320 --> 00:25:52,905
Zgódźmy się, że się nie zgadzamy.

305
00:25:54,198 --> 00:25:56,534
To są moje bomby.

306
00:25:56,617 --> 00:25:58,661
Są pod moją kontrolą, nieprawdaż?

307
00:25:59,412 --> 00:26:02,999
A taki odznaczony generał jak ty
dobrze wie,

308
00:26:03,666 --> 00:26:06,961
że ten, kto ma broń pod kontrolą,
ma ostatnie zdanie.

309
00:26:07,962 --> 00:26:09,589
Ty nieposłuszny gnoju!

310
00:26:09,672 --> 00:26:11,966
- Tormada ma rację.
- Co?

311
00:26:12,050 --> 00:26:14,385
Nasze imperium jest coraz słabsze,

312
00:26:14,469 --> 00:26:17,347
bo ta rada woli udobruchać naszych wrogów,

313
00:26:17,430 --> 00:26:18,848
zamiast ich pokonać.

314
00:26:18,931 --> 00:26:20,475
Co chcesz powiedzieć?

315
00:26:20,558 --> 00:26:23,269
Że ta rada się pogubiła.

316
00:26:23,353 --> 00:26:26,898
Ktoś musi zapewnić Trivantesowi
przywództwo, na jakie zasługuje.

317
00:26:26,981 --> 00:26:31,944
Uważaj, Nevlo. To, co mówisz,
jest na granicy zdrady stanu.

318
00:26:32,028 --> 00:26:35,281
To nie mówmy już nic więcej.

319
00:26:35,365 --> 00:26:37,450
Nevlo, co robisz?

320
00:26:37,533 --> 00:26:38,576
Nie rób tego!

321
00:26:47,543 --> 00:26:48,586
Trovere?

322
00:26:50,046 --> 00:26:53,466
- Musimy iść. Już!
- Czekaj, co się dzieje?

323
00:26:53,549 --> 00:26:56,052
Nie możemy tu być. Szybko!

324
00:26:56,594 --> 00:27:00,223
Nie. Powiedz mi, co się dzieje…

325
00:28:19,218 --> 00:28:20,219
Nie.

326
00:29:02,345 --> 00:29:03,846
Nic ci nie jest. Spokojnie.

327
00:29:05,264 --> 00:29:06,683
Mocno oberwałeś.

328
00:29:09,310 --> 00:29:10,478
Co to było?

329
00:29:12,271 --> 00:29:13,648
Broń Tormady.

330
00:29:16,401 --> 00:29:17,819
Zniszczył Trójkąt.

331
00:29:20,738 --> 00:29:21,739
Co?

332
00:29:25,243 --> 00:29:27,370
Zabił całą radę?

333
00:29:27,453 --> 00:29:28,454
Nie całą.

334
00:29:29,998 --> 00:29:31,124
Nie Bank.

335
00:29:31,624 --> 00:29:32,667
Nevla.

336
00:29:36,754 --> 00:29:37,964
Była w to zamieszana.

337
00:29:40,883 --> 00:29:41,926
Tak.

338
00:29:49,976 --> 00:29:51,477
I ty też jesteś.

339
00:29:55,148 --> 00:29:57,859
Tormada, Nevla…

340
00:30:00,236 --> 00:30:01,279
i ty.

341
00:30:01,904 --> 00:30:04,365
Trzeci członek Trójkąta.

342
00:30:05,241 --> 00:30:06,951
Nie dano mi wyboru.

343
00:30:08,828 --> 00:30:10,872
Planowali to od bitwy pod Greenhill Gap.

344
00:30:10,955 --> 00:30:12,373
Trójkąt był skorumpowany.

345
00:30:12,457 --> 00:30:14,876
Nevla i Tormada chcieli,
żebym zastąpiła Lud.

346
00:30:14,959 --> 00:30:18,004
- Nie mogłam im odmówić.
- Dobrze.

347
00:30:20,798 --> 00:30:22,342
Ale co ja tu robię?

348
00:30:25,553 --> 00:30:30,183
Jaką rolę odgrywam
w waszej małej rewolucji?

349
00:30:31,643 --> 00:30:33,645
Nie mogłam zostawić cię
w Pennsie na śmierć.

350
00:30:36,898 --> 00:30:38,232
Mówisz poważnie?

351
00:30:44,197 --> 00:30:47,367
Właśnie byłeś świadkiem mocy tych bomb.

352
00:30:48,117 --> 00:30:50,495
One wszystko zmienią.

353
00:30:50,578 --> 00:30:51,704
Paya jest skończona.

354
00:30:52,664 --> 00:30:54,123
Po co za nią umierać?

355
00:30:54,207 --> 00:30:55,917
Za królową, która kocha innego,

356
00:30:56,000 --> 00:30:58,336
gdy możesz żyć
na szczycie nowego porządku?

357
00:31:04,092 --> 00:31:05,176
Kocham cię.

358
00:31:07,053 --> 00:31:08,805
Ryzykowałam wszystkim, by cię ocalić.

359
00:31:11,349 --> 00:31:12,976
Przykro mi, że w ten sposób,

360
00:31:13,059 --> 00:31:15,687
ale teraz musisz wybrać.

361
00:31:18,648 --> 00:31:19,649
Wybrać?

362
00:31:22,402 --> 00:31:23,403
Co?

363
00:31:24,404 --> 00:31:28,616
Ciebie albo… więzienie?

364
00:31:30,576 --> 00:31:31,661
Śmierć, co?

365
00:31:32,203 --> 00:31:33,329
Nie.

366
00:31:34,080 --> 00:31:35,540
Jeśli chcesz wrócić do Pennsy,

367
00:31:35,623 --> 00:31:37,792
będę cię opłakiwać, ale nie powstrzymam.

368
00:31:49,846 --> 00:31:51,931
Zawsze udawało ci się jakoś przeżyć.

369
00:31:52,974 --> 00:31:54,267
Teraz musisz przeżyć.

370
00:32:46,444 --> 00:32:48,696
W pałacu jest cieplej.

371
00:32:50,365 --> 00:32:51,783
Jak myślisz, gdzie ona jest?

372
00:32:52,533 --> 00:32:53,951
Nie wiem.

373
00:32:56,037 --> 00:32:58,957
Próbowałam ją zabić już trzy razy.

374
00:33:00,249 --> 00:33:02,126
Za każdym razem
bardziej na to zasługiwała.

375
00:33:02,210 --> 00:33:05,505
A jednak, gdy siedzę tu i słucham burzy,

376
00:33:05,588 --> 00:33:09,342
zastanawiam się,
czy jest jej ciepło i sucho.

377
00:33:10,677 --> 00:33:15,765
Twoja siostra ma swój sposób
na manipulowanie emocjami ludzi.

378
00:33:18,393 --> 00:33:19,686
Myślisz, że ją znajdziemy?

379
00:33:20,645 --> 00:33:22,939
Po tej burzy psy będą bezużyteczne.

380
00:33:24,607 --> 00:33:28,236
Może uciekać na zachód. Może wrócić.

381
00:33:29,612 --> 00:33:31,739
A może już nie żyć.

382
00:33:33,950 --> 00:33:35,702
Chcę się jej po prostu pozbyć.

383
00:33:37,245 --> 00:33:39,664
Sądzę, że nigdy
całkiem się jej nie pozbędziemy.

384
00:33:40,623 --> 00:33:42,000
Nawet gdy umrze.

385
00:33:46,629 --> 00:33:48,715
Umiesz pocieszać, Tamacti Junie.

386
00:33:49,507 --> 00:33:53,886
Gdybym polegał na moim uroku,
zginąłbym już dawno temu.

387
00:34:07,191 --> 00:34:09,902
Macie się go pozbyć. I to już.

388
00:34:10,778 --> 00:34:12,989
I przez pozbyć mam na myśli zabić.

389
00:34:13,072 --> 00:34:15,783
Nie. Może się nam przydać.

390
00:34:15,867 --> 00:34:18,077
Jeśli ty nie potrafisz, sam to zrobię.

391
00:34:18,161 --> 00:34:20,246
Nie zrobisz. Mówię ci,
że może się nam przydać.

392
00:34:20,330 --> 00:34:22,457
- Jest kulą u nogi.
- Dosyć.

393
00:34:22,540 --> 00:34:24,667
Nie możemy się kłócić między sobą.

394
00:34:25,710 --> 00:34:30,131
Muszę wam przypominać, że jeśli
nam się nie uda, powieszą nas za bunt.

395
00:34:30,214 --> 00:34:32,925
Mówisz, jakby to był byle przewrót.

396
00:34:34,052 --> 00:34:36,387
Zabiliśmy dwie trzecie Trójkąta.

397
00:34:36,471 --> 00:34:37,597
To jest przewrót.

398
00:34:38,097 --> 00:34:41,351
I by się udał,
musimy zdobyć zaufanie ludzi.

399
00:34:41,434 --> 00:34:44,896
Mąż królowej Payan nie wzbudzi zaufania.

400
00:34:44,979 --> 00:34:47,106
Właśnie, że wzbudzi,

401
00:34:47,190 --> 00:34:49,942
jeśli odwróci się od królowej Maghry
i dołączy do nas.

402
00:34:50,526 --> 00:34:54,113
Och, przeceniasz swój urok, Trovere.

403
00:34:55,990 --> 00:34:59,410
Zaprzepaści naszą ciężką pracę,
bo zakochała się w Payaninie.

404
00:34:59,494 --> 00:35:01,871
Harlan jest bystry i wybierze zwycięzcę.

405
00:35:02,455 --> 00:35:04,082
Posiada dokładną wiedzę

406
00:35:04,165 --> 00:35:08,419
o każdym aspekcie obrony Pennsy
i o wydobyciu węgla.

407
00:35:09,629 --> 00:35:12,255
Będzie nieocenionym atutem
dla naszego nowego rządu.

408
00:35:14,008 --> 00:35:15,426
Nie mylę się co do niego.

409
00:35:15,510 --> 00:35:16,802
A jeśli się mylisz?

410
00:35:18,762 --> 00:35:20,348
To sama go zabiję.

411
00:35:21,599 --> 00:35:24,851
Tormada wyjeżdża jutro.
Będziesz mu towarzyszyć.

412
00:35:26,646 --> 00:35:30,358
Jeśli chcesz zabrać Harlana,
niech tak będzie.

413
00:35:30,858 --> 00:35:31,858
Ale, Trovere…

414
00:35:33,860 --> 00:35:36,197
to nie czas na sentymenty.

415
00:36:00,763 --> 00:36:02,515
Skąd znasz Rangera?

416
00:36:02,598 --> 00:36:05,018
Dorastaliśmy razem. W Trivantesie.

417
00:36:06,394 --> 00:36:07,603
Służyliśmy razem.

418
00:36:10,940 --> 00:36:15,445
Gdy zabiłem ojca,
to Ranger pomógł mi uciec.

419
00:36:17,613 --> 00:36:20,283
Dał mi swoje węzły,
bym mógł przejść przez bramę.

420
00:36:21,993 --> 00:36:23,870
Edo się o tym dowiedział i go uwięził.

421
00:36:25,038 --> 00:36:26,706
Byłeś dla niego ważny.

422
00:36:26,789 --> 00:36:28,166
Jestem mu winien życie.

423
00:36:28,958 --> 00:36:31,085
Dlaczego tak nienawidzi Tormady?

424
00:36:31,169 --> 00:36:33,630
Tormada eksperymentował na więźniach.

425
00:36:34,213 --> 00:36:35,923
Wierzył, że może przywrócić wzrok.

426
00:36:36,924 --> 00:36:40,386
Nie udało mu się, ale…
wielu przez niego cierpiało.

427
00:36:41,846 --> 00:36:44,390
Dlatego m blizny na twarzy?

428
00:36:44,474 --> 00:36:48,311
Tormada wielokrotnie go operował.

429
00:36:48,895 --> 00:36:50,104
Przez wiele lat.

430
00:36:51,939 --> 00:36:54,067
Brzmi, jak osoba, którą warto zabić.

431
00:36:56,110 --> 00:36:59,447
Tak. Powoli.

432
00:37:01,532 --> 00:37:03,034
I wielokrotnie.

433
00:38:41,090 --> 00:38:42,967
O kurwa.

434
00:39:02,236 --> 00:39:03,321
<i>Maghro.</i>

435
00:39:06,282 --> 00:39:08,117
To się nie uda, Maghro!

436
00:39:10,912 --> 00:39:12,997
Nie umrę w ten sposób.

437
00:39:19,379 --> 00:39:20,380
Słyszę cię.

438
00:39:20,463 --> 00:39:23,257
Słyszę cię, głupia suko!

439
00:39:34,227 --> 00:39:35,395
Ja…

440
00:40:49,802 --> 00:40:51,012
Czemu przestałaś?

441
00:40:51,596 --> 00:40:53,014
Maska mi spada.

442
00:40:54,015 --> 00:40:55,183
To pracuj bez niej.

443
00:40:58,186 --> 00:40:59,437
Nie może.

444
00:41:00,521 --> 00:41:02,899
Jeśli to dostanie jej się do płuc,
spali je.

445
00:41:02,982 --> 00:41:04,609
Zostań na stanowisku.

446
00:41:06,861 --> 00:41:08,863
Naprawię jej maskę.

447
00:41:11,699 --> 00:41:13,409
Dokończ pracę.

448
00:41:18,414 --> 00:41:19,540
Zamknąć ją!

449
00:41:20,458 --> 00:41:22,835
Idź! Słyszałaś go.

450
00:41:24,045 --> 00:41:25,797
Idź! Szybko.

451
00:41:30,093 --> 00:41:31,552
Co widzisz?

452
00:41:32,178 --> 00:41:33,596
Nic.

453
00:41:34,681 --> 00:41:39,268
- Nie wyczuwam łuczników.
- Bo ich nie ma.

454
00:41:39,352 --> 00:41:40,895
I co to oznacza?

455
00:41:42,271 --> 00:41:45,817
Że ufortyfikowali się
i mają więcej żołnierzy.

456
00:41:45,900 --> 00:41:46,943
Tak, kochanie.

457
00:41:47,610 --> 00:41:49,696
Ty i Wren, weźcie Lu, idźcie do środka.

458
00:41:49,779 --> 00:41:51,614
Znajdźcie dzieci i przyprowadźcie je.

459
00:41:51,698 --> 00:41:53,825
Jeśli dzieci widzą, to mój obowiązek.

460
00:41:54,325 --> 00:41:57,578
Dobrze. Trzeba będzie odwrócić uwagę.

461
00:42:03,626 --> 00:42:05,044
- Formować szyk!
- Tak jest.

462
00:42:05,128 --> 00:42:06,796
Ktoś jest przy płocie z tyłu.

463
00:42:15,054 --> 00:42:17,390
- Wy dwaj ze mną.
- Tak jest.

464
00:43:01,351 --> 00:43:02,477
Nie ma ich tu.

465
00:43:02,560 --> 00:43:04,312
Przenieśliby ich do Trivantesu?

466
00:43:04,395 --> 00:43:07,357
Nie. Tu budują bomby. Potrzebują ich tu.

467
00:43:09,525 --> 00:43:10,693
Chodźcie.

468
00:43:23,289 --> 00:43:24,415
Podnieś to.

469
00:43:27,001 --> 00:43:28,586
Wracaj do pracy.

470
00:43:48,606 --> 00:43:50,149
Już dobrze. Jesteście bezpieczni.

471
00:43:54,737 --> 00:43:56,864
- Zabrali Shevę.
- Dokąd?

472
00:43:56,948 --> 00:44:00,326
Na tyły dormitorium.
Zamykają nas tam za karę.

473
00:44:00,410 --> 00:44:01,744
Okej.

474
00:44:02,829 --> 00:44:04,914
Zabierz ich do lasu. Znajdę Shevę.

475
00:44:20,388 --> 00:44:21,681
Sheva?

476
00:44:23,933 --> 00:44:24,976
Sheva?

477
00:44:26,561 --> 00:44:27,562
Sheva.

478
00:44:30,773 --> 00:44:31,774
Haniwa?

479
00:44:48,708 --> 00:44:50,001
Co tu robisz?

480
00:44:50,084 --> 00:44:52,545
Już dobrze. Przyszłam pomóc.

481
00:44:52,629 --> 00:44:55,131
- Nie wierzę ci.
- Nie mam czasu na kłótnie.

482
00:44:55,632 --> 00:44:57,258
Przyszyliśmy zniszczyć bomby.

483
00:44:57,759 --> 00:45:01,137
Wyprowadziliśmy dzieci.
Powiedz mi, gdzie są bomby.

484
00:45:02,013 --> 00:45:04,140
- Wiesz o nich?
- Sheva.

485
00:45:05,308 --> 00:45:07,393
Są w magazynie za głównym domem.

486
00:45:07,477 --> 00:45:11,022
Okej. Idź do lasu z tyłu.

487
00:45:11,105 --> 00:45:13,107
Są tam moi przyjaciele
z twoimi braćmi i siostrami.

488
00:45:13,191 --> 00:45:14,734
Będą bezpieczni.

489
00:45:14,817 --> 00:45:16,361
Oloman nas nie znajdzie.

490
00:45:23,284 --> 00:45:24,702
Oloman nie żyje.

491
00:45:25,286 --> 00:45:26,287
Co?

492
00:45:27,330 --> 00:45:28,373
Jak to?

493
00:45:29,082 --> 00:45:31,000
Zabili go Trivantianie.

494
00:45:34,712 --> 00:45:37,340
Nie możemy tu zostać. Przykro mi.

495
00:45:39,384 --> 00:45:40,385
Masz.

496
00:45:43,930 --> 00:45:45,014
Chodź.

497
00:46:11,749 --> 00:46:13,042
Nie żyją.

498
00:46:13,126 --> 00:46:14,794
- Kto to?
- Jest z nami.

499
00:46:17,714 --> 00:46:19,924
- Trivantianie.
- Ilu?

500
00:46:21,175 --> 00:46:22,176
Zbyt wielu.

501
00:46:22,260 --> 00:46:23,469
Wszyscy do środka.

502
00:46:24,178 --> 00:46:25,388
Ranger.

503
00:46:27,682 --> 00:46:28,683
Okej.

504
00:46:41,112 --> 00:46:42,322
Harlan.

505
00:49:20,355 --> 00:49:22,982
Stoimy w obliczu niespotykanego kryzysu.

506
00:49:23,608 --> 00:49:26,694
Trivantianie mają broń,
która może niszczyć całe miasta.

507
00:49:26,778 --> 00:49:28,780
Idą do Pennsy, by ją zrównać z ziemią.

508
00:49:28,863 --> 00:49:30,865
Jak to „całe miasta”?

509
00:49:30,948 --> 00:49:32,909
Zbudowali broń naszych przodków.

510
00:49:33,451 --> 00:49:37,080
Grzmot i ogień,
który może rozrywać ziemię.

511
00:49:37,163 --> 00:49:40,625
To absurd. Kłamią,
żeby wpłynąć na warunki traktatu.

512
00:49:40,708 --> 00:49:41,918
Chciałabym, by tak było.

513
00:49:42,001 --> 00:49:43,336
To ma więcej sensu niż wiara,

514
00:49:43,419 --> 00:49:46,506
że mają jakąś wyimaginowaną broń.

515
00:49:46,589 --> 00:49:48,675
Wasza Wysokość,
nie zwiodą nas ich kłamstwa…

516
00:49:48,758 --> 00:49:50,969
Proszę.

517
00:49:53,012 --> 00:49:55,223
Nie winię was za brak wiary.

518
00:49:55,306 --> 00:49:56,599
To brzmi niedorzecznie.

519
00:49:56,683 --> 00:49:59,227
Cieszyłabym się, gdybym się myliła.

520
00:50:00,019 --> 00:50:03,731
Ale moim obowiązkiem, i waszym,
jest ochrona Payan.

521
00:50:03,815 --> 00:50:07,986
I usłyszałam dość, by wierzyć,
że jesteśmy w niebezpieczeństwie.

522
00:50:09,278 --> 00:50:10,363
Jako wasza królowa

523
00:50:10,446 --> 00:50:15,159
proszę, byście odłożyli na bok wątpliwości
i wykonywali swoje obowiązki.

524
00:50:19,122 --> 00:50:22,208
Wysłaliśmy grupę, by zniszczyła tę broń,

525
00:50:22,292 --> 00:50:24,210
nim dotrze do naszego miasta.

526
00:50:24,294 --> 00:50:26,129
Ale musimy się przygotować na najgorsze.

527
00:50:26,212 --> 00:50:27,922
Wróg nas najedzie.

528
00:50:28,423 --> 00:50:30,091
Jeśli chcemy go powstrzymać,

529
00:50:30,174 --> 00:50:34,804
potrzebujemy nie tylko żołnierzy,
ale każdego mężczyzny i każdej kobiety.

530
00:50:38,016 --> 00:50:41,561
Lady Benik. Mogę liczyć na twoją ochronę?

531
00:50:46,149 --> 00:50:47,608
Oczywiście, królowo.

532
00:50:47,692 --> 00:50:48,693
Lordzie Diego?

533
00:50:51,112 --> 00:50:53,781
Wszyscy nasi ludzie będą walczyć.

534
00:50:54,741 --> 00:50:55,908
Lordzie Torrance?

535
00:50:56,576 --> 00:50:57,660
Królowo.

536
00:50:58,870 --> 00:50:59,912
Tamacti Junie.

537
00:51:00,872 --> 00:51:02,790
Będziemy potrzebowali łowców czarowników.

538
00:51:03,374 --> 00:51:05,293
Trzeba ich przekonać, by do nas dołączyli.

539
00:51:05,376 --> 00:51:07,962
Dopiero co uśmierciłaś trzech z nich.

540
00:51:08,046 --> 00:51:11,257
Ale oszczędziłam resztę. Musimy spróbować.

541
00:51:14,886 --> 00:51:18,389
Wielki Boski Płomieniu,
ogrzej nas swoją łaską.

542
00:51:19,223 --> 00:51:22,685
Daj nam siłę w tych trudnych czasach,

543
00:51:24,103 --> 00:51:27,273
by trzymać się naszej wiary
i wykonywać twoją wolę.

544
00:51:28,816 --> 00:51:30,526
Od upadku Kanzui

545
00:51:31,194 --> 00:51:33,821
królestwo Payan się pogubiło.

546
00:51:35,615 --> 00:51:38,368
Payanie liczą na nas,
że będziemy bronić miasta.

547
00:51:38,868 --> 00:51:40,078
Więc to zrobimy.

548
00:51:40,578 --> 00:51:42,538
I wiem, jak i wy wiecie…

549
00:51:44,540 --> 00:51:46,376
że ubrudzimy się krwią.

550
00:51:46,876 --> 00:51:48,544
Powiesili trzech z nas

551
00:51:49,170 --> 00:51:51,089
i możemy zawisnąć, gdy to się skończy.

552
00:51:51,589 --> 00:51:56,928
Ale jak wy prędzej umrę świętą śmiercią,
niż będę żył niegodnie.

553
00:51:57,011 --> 00:51:59,138
- Lucien.
- Nie teraz, Shiloh.

554
00:51:59,222 --> 00:52:00,306
Przyszła królowa.

555
00:52:12,610 --> 00:52:15,989
Królowa Maghra. Co za niespodzianka.

556
00:52:16,072 --> 00:52:17,699
Maghra nie jest waszą królową.

557
00:53:26,309 --> 00:53:28,311
Napisy: Agnieszka Otawska

558
00:53:29,311 --> 00:53:33,261
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

