﻿1
00:00:02,504 --> 00:00:03,505
Babo Vossie!

2
00:00:03,588 --> 00:00:05,507
Pozwoliłbyś dzieciom umrzeć,

3
00:00:05,590 --> 00:00:08,260
by chronić rodzinę,
która sprzedała twoją córkę Edo?

4
00:00:08,347 --> 00:00:12,297
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

5
00:00:12,347 --> 00:00:14,099
- Bomby?
- Gotowe do przeniesienia.

6
00:00:14,182 --> 00:00:17,143
Zniszczymy Pennsę
i wszystkich, którzy tam są.

7
00:00:18,812 --> 00:00:20,188
Szlag. Przepraszam.

8
00:00:20,272 --> 00:00:21,356
Rzuć broń.

9
00:00:22,732 --> 00:00:23,692
Przestań!

10
00:00:24,192 --> 00:00:25,569
- Przestańcie!
- Coś ty zrobił?

11
00:00:25,652 --> 00:00:26,695
Musimy stąd wyjść!

12
00:00:26,778 --> 00:00:27,779
Haniwo.

13
00:00:31,575 --> 00:00:33,952
<i>- Tormada zniknął.
- I zabrał bomby.</i>

14
00:00:34,035 --> 00:00:38,081
Dlatego musimy iść do Pennsy. Podnieść
alarm. Wyjść im naprzeciw z armią.

15
00:00:38,164 --> 00:00:40,000
<i>Łowcy pozwalają sobie na zbyt wiele.</i>

16
00:00:40,083 --> 00:00:43,920
Sprzeciwienie się edyktowi
karane jest śmiercią.

17
00:00:44,546 --> 00:00:47,257
Zamierzam odzyskać tron ojca.

18
00:00:47,883 --> 00:00:50,802
I proszę, byście walczyli
po mojej stronie!

19
00:00:50,886 --> 00:00:57,183
Prawdziwi obrońcy Payi!

20
00:01:08,407 --> 00:01:10,117
Chcę żołnierzy przy kościele

21
00:01:10,200 --> 00:01:12,369
i przy ich domach,
na wypadek gdyby wrócili.

22
00:01:12,453 --> 00:01:15,748
Nie sądzę, że łowcy wrócą.

23
00:01:15,831 --> 00:01:17,625
Zakazałaś im ich wierzeń.

24
00:01:17,708 --> 00:01:21,086
Zostały zakazane w całej Payi.
Dokąd pójdą?

25
00:01:22,504 --> 00:01:23,505
To duże królestwo.

26
00:01:24,798 --> 00:01:29,511
Podejrzewam, że pójdą do miast
na obrzeżach, do Lebnina, Altoony,

27
00:01:29,595 --> 00:01:31,722
tam znajdą bardziej przychylną przystań.

28
00:01:32,305 --> 00:01:35,142
Czy lordowie Diego i Torrance
odezwali się? Znajdźcie ich.

29
00:01:35,225 --> 00:01:36,810
Już to zrobiłem.

30
00:01:36,894 --> 00:01:40,439
Może się czegoś dowiemy.
Rada już się zebrała.

31
00:01:40,522 --> 00:01:42,399
Jakieś informacje o mojej rodzinie?

32
00:01:42,483 --> 00:01:45,486
Nawet jeśli wszystko
poszło gładko w Domu Oświecenia,

33
00:01:45,569 --> 00:01:46,904
to jeszcze by nie wrócili.

34
00:01:47,988 --> 00:01:49,657
A od kiedy wszystko idzie gładko?

35
00:01:56,622 --> 00:01:58,749
Mówiłeś, że rada się już zebrała?

36
00:01:59,249 --> 00:02:00,250
Tak.

37
00:02:02,211 --> 00:02:03,504
To czemu jej nie słyszę?

38
00:02:11,595 --> 00:02:12,846
Czuję krew.

39
00:02:40,457 --> 00:02:41,458
Wszyscy?

40
00:02:43,127 --> 00:02:44,295
Chyba tak.

41
00:02:56,181 --> 00:02:57,683
Lord Diego.

42
00:03:06,817 --> 00:03:08,027
Łowcy czarowników.

43
00:03:08,610 --> 00:03:11,614
Krew jest ciepła.
Zabiorę cię w bezpieczne miejsce.

44
00:04:51,171 --> 00:04:54,842
- To się nie uda.
- O czym ty mówisz?

45
00:04:55,634 --> 00:04:57,720
Musimy dotrzeć do Pennsy
przed Tormadą.

46
00:04:57,803 --> 00:05:00,264
Musimy zdążyć zebrać armię,

47
00:05:00,347 --> 00:05:02,808
ufortyfikować miasto, wymyślić plan.

48
00:05:02,891 --> 00:05:04,268
Znasz szybszą drogę?

49
00:05:04,351 --> 00:05:06,353
Tak, znam.

50
00:05:08,439 --> 00:05:11,066
Używają jej przemytnicy.

51
00:05:11,859 --> 00:05:13,861
Czemu mówisz to dopiero teraz?

52
00:05:15,112 --> 00:05:16,614
Bo jest niebezpieczna, okej?

53
00:05:17,905 --> 00:05:20,451
Ale zaoszczędzimy cały dzień. Może dwa.

54
00:05:20,534 --> 00:05:25,122
Chcesz ich przeprowadzić przez Niziny?
Oszalałeś.

55
00:05:25,623 --> 00:05:26,915
Czym są te Niziny?

56
00:05:26,999 --> 00:05:32,880
Nie ma ich na mapach. A teren jest trudny.

57
00:05:32,963 --> 00:05:35,299
- Co to znaczy?
- Straciliśmy tam ludzi.

58
00:05:35,799 --> 00:05:37,301
- Jak?
- Nie wiemy.

59
00:05:37,384 --> 00:05:39,178
- Są tam duchy.
- Nie zaczynaj.

60
00:05:39,678 --> 00:05:43,057
Nie jest idealna, ale to najszybsza droga.

61
00:05:43,140 --> 00:05:45,434
Jest nas siedmioro, z czego troje widzi.

62
00:05:45,517 --> 00:05:47,978
Szedłem tamtędy wiele razy, mając mniej.

63
00:05:49,563 --> 00:05:50,731
Ile razy?

64
00:05:55,986 --> 00:05:56,987
Dwa.

65
00:05:59,782 --> 00:06:01,241
Ty prowadź.

66
00:06:01,825 --> 00:06:06,163
Jasne. Ukarz tego, który wymyślił plan.

67
00:06:22,471 --> 00:06:25,140
Jak ci łowcy sforsowali naszą obronę?

68
00:06:25,224 --> 00:06:28,936
Nie było ich wielu.
Wystarczyło trzech albo czterech.

69
00:06:29,520 --> 00:06:31,605
To byli głównie bezbronni cywile.

70
00:06:32,189 --> 00:06:33,440
To moja wina.

71
00:06:34,024 --> 00:06:35,025
Maghro.

72
00:06:35,109 --> 00:06:37,278
Miałam ich w swoich rękach,
mogłam powiesić.

73
00:06:37,361 --> 00:06:39,446
A ich wypuściłam.

74
00:06:39,530 --> 00:06:40,614
Okazałaś łaskę.

75
00:06:40,698 --> 00:06:43,492
Moja łaska zabiła właśnie całą radę.

76
00:06:51,250 --> 00:06:52,584
Moja siostra miała rację.

77
00:06:55,629 --> 00:06:59,508
Przemoc zwalcza się przemocą.

78
00:07:02,303 --> 00:07:04,722
Znajdę tych łowców.

79
00:07:05,597 --> 00:07:08,434
To mordercy i zapłacą za to.

80
00:07:09,685 --> 00:07:14,481
Zostaw to mnie. Powinnaś mieć czyste ręce.

81
00:07:14,565 --> 00:07:15,983
Na to już za późno.

82
00:08:00,986 --> 00:08:05,491
Witam. Szybko się zjawiłaś.

83
00:08:06,992 --> 00:08:10,829
Słyszałam, że jeden człowiek
wybił cały twój batalion.

84
00:08:11,497 --> 00:08:12,998
Człowiek, którego rzekomo zabiłeś.

85
00:08:13,874 --> 00:08:17,336
Tak, tak, tak. Baba Voss.

86
00:08:17,419 --> 00:08:19,505
Moja wina, dostałem nauczkę, i tak dalej.

87
00:08:19,588 --> 00:08:22,424
Ale po co mówić o dawnych błędach,

88
00:08:22,508 --> 00:08:24,718
gdy możemy pomówić o tym,
ilu żołnierzy mi przyprowadziłaś?

89
00:08:24,802 --> 00:08:28,263
Żałośnie mało. Musiałam być ostrożna.

90
00:08:28,806 --> 00:08:30,849
Dopóki nie kupię lojalności generałów,

91
00:08:30,933 --> 00:08:32,768
nie mogę ujawniać swojego udziału.

92
00:08:33,519 --> 00:08:34,770
Rozsądne podejście.

93
00:08:34,853 --> 00:08:38,273
Może. Ale mamy o pułk za mało.

94
00:08:38,941 --> 00:08:40,651
Zajmiemy Pennsę?

95
00:08:41,735 --> 00:08:45,281
Wciąż nie doceniasz siły moich bomb.

96
00:08:47,491 --> 00:08:50,619
Martwi mnie, czy mamy dość żołnierzy,
by je podłożyć.

97
00:08:50,703 --> 00:08:52,496
Nie potrzebujemy już żołnierzy.

98
00:08:52,997 --> 00:08:56,750
Zbudowaliśmy maszyny,
które je wystrzelą na duże odległości.

99
00:08:57,918 --> 00:09:01,588
- Przetestowałeś te maszyny?
- Obrażasz mnie.

100
00:09:03,674 --> 00:09:05,426
A widzące dzieci?

101
00:09:05,509 --> 00:09:07,553
Jak będziesz działał bez nich?

102
00:09:07,636 --> 00:09:10,681
Znajdziemy je. Są jeszcze inne.

103
00:09:10,764 --> 00:09:13,350
Mamy dostatecznie dużo amunicji,

104
00:09:13,434 --> 00:09:16,186
by zrównać z ziemią całe królestwo Payan.

105
00:09:17,730 --> 00:09:21,775
W takim razie ruszaj na Pennsę.

106
00:09:22,901 --> 00:09:23,944
Masz moich żołnierzy.

107
00:09:24,445 --> 00:09:26,864
- Dziękuję ci za nich.
- Dowódco.

108
00:09:27,615 --> 00:09:28,991
Dołączyć!

109
00:09:29,074 --> 00:09:30,409
Wracasz do domu?

110
00:09:30,492 --> 00:09:34,204
Tak. Muszę zarządzać imperium w kryzysie.

111
00:09:34,704 --> 00:09:36,415
A ty musisz podbić królestwo.

112
00:09:40,502 --> 00:09:41,670
Bezpiecznej podróży.

113
00:10:14,745 --> 00:10:20,709
Harlanie, w historii złych pomysłów
ten jest najgorszy.

114
00:10:21,418 --> 00:10:24,838
Tak. Teraz nie ma już powrotu.

115
00:10:27,383 --> 00:10:29,385
Porozmawiaj z siostrą.

116
00:10:30,010 --> 00:10:31,387
Strzeliła do mnie.

117
00:10:33,222 --> 00:10:38,560
Kofunie, wiesz, dlaczego twoja matka
będzie lepszą królową od Sibeth?

118
00:10:39,979 --> 00:10:42,147
Nie. Bo nie jest szalona?

119
00:10:44,149 --> 00:10:45,317
Bo jest litościwa.

120
00:10:46,527 --> 00:10:47,820
Ja nie mógłbym być królem,

121
00:10:47,903 --> 00:10:51,740
bo moja wola walki jest silniejsza
od poczucia litości.

122
00:10:52,783 --> 00:10:55,411
Może to czyni wojownika dobrym. Nie wiem.

123
00:10:55,494 --> 00:10:58,580
Ale wiem, że jesteś synem swojej matki.

124
00:10:59,415 --> 00:11:02,835
Od młodego wieku
masz jej litość i mądrość.

125
00:11:03,919 --> 00:11:07,506
Wiem, że uważasz, że to czyni cię słabym,
ale to dodaje ci sił.

126
00:11:09,258 --> 00:11:12,136
Jak twojej matce.
Będziesz wspaniałym królem.

127
00:11:15,347 --> 00:11:16,557
Co?

128
00:11:16,640 --> 00:11:18,976
O czym ty mówisz? Nie będę królem.

129
00:11:19,643 --> 00:11:21,020
Powiedział prawdziwy królewicz.

130
00:11:22,479 --> 00:11:24,898
Proszę, porozmawiaj z siostrą.

131
00:11:27,568 --> 00:11:29,111
To się nie uda.

132
00:11:29,194 --> 00:11:30,446
Tak trzymaj, chłopcze.

133
00:11:35,409 --> 00:11:36,410
Hej.

134
00:11:38,370 --> 00:11:40,372
- Zostawię was samych.
- Wren.

135
00:11:41,540 --> 00:11:44,251
- Musimy w końcu porozmawiać.
- Musimy?

136
00:11:46,003 --> 00:11:49,465
Nie chodziło tylko o mnie,
rodzice też chcieli zniszczyć dom.

137
00:11:51,091 --> 00:11:54,094
Zebrana w nim wiedza mogła zmienić świat.

138
00:11:54,178 --> 00:11:57,723
Myślisz, że o tym nie wiem?
Haniwo, oni budowali bomby.

139
00:11:57,806 --> 00:12:00,809
Oni budują bomby. Nie my.

140
00:12:02,227 --> 00:12:03,395
Bylibyśmy inni.

141
00:12:04,938 --> 00:12:06,774
Podniosłaś broń bez wahania.

142
00:12:09,193 --> 00:12:11,612
Przepraszam. To był błąd.

143
00:12:11,695 --> 00:12:13,280
Tak, dość duży błąd.

144
00:12:13,364 --> 00:12:16,659
Błagam, jakbyś ty
nie popełniał błędów. Sibeth.

145
00:12:21,664 --> 00:12:23,999
O co chodzi, tato?

146
00:12:25,042 --> 00:12:26,210
Nie jesteśmy sami.

147
00:12:26,835 --> 00:12:28,504
To pieprzone miejsce.

148
00:12:41,433 --> 00:12:42,518
Widziałam kogoś.

149
00:12:44,228 --> 00:12:45,437
Kolejny.

150
00:12:48,065 --> 00:12:49,149
Jest ich więcej.

151
00:12:50,985 --> 00:12:52,194
Przynajmniej sześciu.

152
00:12:56,782 --> 00:12:59,451
Damy sobie radę z sześcioma, prawda?

153
00:13:02,371 --> 00:13:03,372
Halo!

154
00:13:04,164 --> 00:13:06,125
Tylko przechodzimy.
Nie chcemy was skrzywdzić.

155
00:13:08,335 --> 00:13:11,588
Ale… jesteśmy dobrze uzbrojeni.

156
00:13:16,385 --> 00:13:17,469
Mają psy.

157
00:13:19,471 --> 00:13:20,806
To nie są psy.

158
00:13:24,059 --> 00:13:26,228
Szlag.

159
00:13:35,946 --> 00:13:36,780
Guntar!

160
00:14:24,912 --> 00:14:26,246
Kurwa! Szlag! Nie!

161
00:14:33,170 --> 00:14:35,172
Kurwa! Kurwa! Kurwa!

162
00:14:36,966 --> 00:14:37,967
Kurwa.

163
00:15:06,996 --> 00:15:09,540
- Kofunie, jesteś ranny?
- Nie.

164
00:15:11,083 --> 00:15:12,251
Gdzie jest Haniwa?

165
00:15:18,841 --> 00:15:20,801
Odpierdolcie się!

166
00:15:20,884 --> 00:15:22,720
Haniwa!

167
00:15:48,954 --> 00:15:50,039
Haniwa.

168
00:16:00,215 --> 00:16:01,592
Babo!

169
00:16:01,675 --> 00:16:03,844
- Gdzie ona jest?
- Porwali ją.

170
00:16:03,927 --> 00:16:04,928
Nie ma jej.

171
00:16:44,843 --> 00:16:46,971
Czemu się zatrzymujemy?

172
00:16:47,930 --> 00:16:49,974
Ktoś jest na drodze.

173
00:16:53,352 --> 00:16:54,186
Co to było?

174
00:17:02,987 --> 00:17:04,405
Opuśćcie broń.

175
00:17:06,073 --> 00:17:07,283
Opuścić broń!

176
00:17:10,995 --> 00:17:13,122
Kim jesteś? Czego chcesz?

177
00:17:14,623 --> 00:17:16,208
Szukam Tormady.

178
00:17:18,002 --> 00:17:19,253
Ja jestem Tormada.

179
00:17:22,214 --> 00:17:23,424
Sam to zrobię.

180
00:17:24,174 --> 00:17:25,342
Zabieraj łapy.

181
00:17:36,687 --> 00:17:37,730
Kim jesteś?

182
00:17:39,481 --> 00:17:41,692
Tormado, jestem Sibeth Kane.

183
00:17:52,620 --> 00:17:57,041
Wasza Wysokość. To zaszczyt.

184
00:18:06,050 --> 00:18:07,635
Słyszałam, że jesteś bystry.

185
00:18:08,801 --> 00:18:13,474
Gdzie jest ta wspaniała broń,
o której tyle słyszałam?

186
00:18:18,270 --> 00:18:19,521
To ludzka kość?

187
00:18:21,482 --> 00:18:22,608
Czym oni są?

188
00:18:23,359 --> 00:18:25,319
Słyszałem opowieści, gdy byłem dzieckiem.

189
00:18:25,903 --> 00:18:29,740
To plemię, które żyje jak zwierzęta.
Zjadają swoich współplemieńców.

190
00:18:30,366 --> 00:18:33,744
Też słyszałem te opowieści.
Pieprzeni kanibale.

191
00:18:34,495 --> 00:18:37,081
Kanibale. Czytaliśmy o nich.

192
00:18:38,165 --> 00:18:40,793
Co robimy? Musimy ich znaleźć.

193
00:18:40,876 --> 00:18:42,920
Rozdzielmy się. Przeszukajmy teren.

194
00:18:43,003 --> 00:18:45,631
Nie, to zajmie zbyt długo. Spóźnimy się.

195
00:18:46,215 --> 00:18:48,968
Może nie.
Wzięli ich żywcem nie bez powodu.

196
00:18:49,551 --> 00:18:50,803
Co chcesz powiedzieć?

197
00:18:53,347 --> 00:18:56,266
Nie zabijają ich,
żeby mięso się nie zepsuło.

198
00:18:58,978 --> 00:19:03,065
Kofunie, musisz jechać do Pennsy.
Powiedz matce, że Tormada nadchodzi.

199
00:19:03,148 --> 00:19:05,693
Nie, nie odejdę. Haniwa mnie potrzebuje.

200
00:19:06,902 --> 00:19:08,570
Tak jak twój syn i twoja matka.

201
00:19:08,654 --> 00:19:10,823
Wsiadaj na konia i jedź ją ostrzec.

202
00:19:10,906 --> 00:19:11,907
Wren, za mną.

203
00:19:14,076 --> 00:19:15,244
Odbijemy ją.

204
00:19:41,729 --> 00:19:44,231
- Remend Skelt.
- Kim jesteś?

205
00:19:46,692 --> 00:19:47,943
Tamacti Jun.

206
00:19:50,070 --> 00:19:51,280
Tamacti Jun.

207
00:19:52,031 --> 00:19:54,366
Słyszałem o twoim powrocie
z krainy umarłych.

208
00:19:56,243 --> 00:20:00,664
A po powrocie rozwiązałeś armię,
która ci służyła.

209
00:20:01,165 --> 00:20:03,000
Służę królowej.

210
00:20:04,043 --> 00:20:07,254
A ty sprzymierzyłeś się z tymi,

211
00:20:08,005 --> 00:20:13,093
którzy podważają jej władzę.

212
00:20:15,554 --> 00:20:19,058
Jestem kowalem.
Z nikim się nie sprzymierzam.

213
00:20:21,226 --> 00:20:22,227
W takim razie…

214
00:20:24,104 --> 00:20:25,689
najwyższa pora.

215
00:20:26,231 --> 00:20:27,399
Królowo.

216
00:20:32,279 --> 00:20:35,616
Witaj. Remend, zgadza się?

217
00:20:35,699 --> 00:20:36,951
Wasza Wysokość.

218
00:20:38,035 --> 00:20:39,787
Szukam łowców czarowników.

219
00:20:40,412 --> 00:20:43,499
Ich armia została rozwiązana, królowo.

220
00:20:45,793 --> 00:20:47,753
Na pewno tak chcesz to rozwiązać?

221
00:20:49,129 --> 00:20:50,506
Tamacti Junie.

222
00:21:04,436 --> 00:21:07,815
- Gdzie oni są?
- Nie wiem! Nie wiem!

223
00:21:14,530 --> 00:21:15,906
Połóż jego dłoń na stole.

224
00:21:18,033 --> 00:21:21,996
To miecz gwiżdżący.

225
00:21:23,038 --> 00:21:24,623
Wątpię, że taki wykułeś.

226
00:21:25,541 --> 00:21:28,377
Wymaga poziomu artystycznego,
który mało kto posiada.

227
00:21:29,586 --> 00:21:33,173
Jego ostrze jest dopracowane
do prawie nieludzkiego poziomu precyzji.

228
00:21:33,757 --> 00:21:38,929
Łowcy, których szukamy,
zabili 12 niewinnych Payan.

229
00:21:40,139 --> 00:21:42,933
Jeśli ich nie znajdziemy,
będą zabijać dalej.

230
00:21:44,601 --> 00:21:47,980
Dlatego proszę, powiedz nam, gdzie oni są.

231
00:21:50,357 --> 00:21:51,358
Nie powiem.

232
00:21:53,277 --> 00:21:54,445
Rozumiem.

233
00:21:59,116 --> 00:22:01,452
Bez tego palca
pewnie dasz radę wykuwać miecze,

234
00:22:01,535 --> 00:22:03,579
ale co się stanie, gdy odetnę ci kciuk?

235
00:22:04,163 --> 00:22:05,706
Nie, kurwa!

236
00:22:05,789 --> 00:22:07,833
Nie! Są na podwórku u kamieniarza.

237
00:22:07,916 --> 00:22:09,752
Z tyłu jest dom. Są w nim wszyscy.

238
00:22:13,547 --> 00:22:14,548
Dziękuję.

239
00:22:19,470 --> 00:22:23,766
Pieprzona heretyczka!
Mam nadzieję, że poderżną ci gardło.

240
00:22:23,849 --> 00:22:26,393
Tobie i twoim bękartom!

241
00:22:26,477 --> 00:22:27,978
Odetnij mu dłoń.

242
00:22:48,123 --> 00:22:49,291
Tak. Tędy.

243
00:22:52,586 --> 00:22:54,129
Edo tak tropił.

244
00:22:57,299 --> 00:22:59,969
Mój ojciec był handlarzem niewolników.

245
00:23:01,428 --> 00:23:03,013
On nas tego nauczył.

246
00:23:07,017 --> 00:23:09,520
Przestraszeni ludzie zostawiają ślady.

247
00:23:10,604 --> 00:23:11,897
Popełniają błędy.

248
00:23:14,733 --> 00:23:19,321
Ale te stwory…

249
00:23:24,201 --> 00:23:25,369
nie znają strachu.

250
00:23:27,288 --> 00:23:28,330
Zgubiłeś trop?

251
00:23:29,873 --> 00:23:30,708
Masz coś?

252
00:23:32,793 --> 00:23:34,128
Nie zostawiają śladów.

253
00:23:41,385 --> 00:23:42,386
Są myśliwymi.

254
00:23:44,888 --> 00:23:46,181
Pozwolimy, by na nas zapolowali.

255
00:23:49,852 --> 00:23:50,853
Chodźcie.

256
00:24:04,825 --> 00:24:08,912
To ja, Tamacti Jun.
Wiemy, że tu jesteście.

257
00:24:11,206 --> 00:24:12,666
Główny łowco.

258
00:24:14,376 --> 00:24:16,462
Przyszedłeś do nas dołączyć?

259
00:24:17,379 --> 00:24:20,924
Shiloh. Mogłem się tego spodziewać.

260
00:24:23,135 --> 00:24:25,012
Nie ma szans na negocjacje.

261
00:24:25,095 --> 00:24:27,264
Nie mam zamiaru negocjować.

262
00:24:29,558 --> 00:24:30,726
Są na dachu.

263
00:24:34,188 --> 00:24:35,272
Cofnąć się!

264
00:24:45,074 --> 00:24:47,743
Maghro Kane. Gdzie jesteś?

265
00:24:47,826 --> 00:24:48,911
Tutaj.

266
00:25:27,157 --> 00:25:28,284
Maghra!

267
00:25:35,457 --> 00:25:36,792
Gdzie są pozostali?

268
00:25:37,334 --> 00:25:38,627
Co planujecie?

269
00:25:40,546 --> 00:25:44,967
Myślisz, że złamałabym przysięgę
złożoną Bogini dla heretyczki?

270
00:25:47,803 --> 00:25:49,680
Nie masz nad nimi władzy.

271
00:25:50,639 --> 00:25:53,017
Służą teraz innej królowej.

272
00:25:54,059 --> 00:25:56,979
Jakiej królowej? O czym ty mówisz?

273
00:26:01,191 --> 00:26:02,818
Nie wiesz?

274
00:26:07,281 --> 00:26:12,202
Sibeth i łowcy czarowników
zrzucą Boski Grzmot

275
00:26:12,286 --> 00:26:14,788
na ciebie i twoje diabelskie dzieci.

276
00:26:21,587 --> 00:26:26,258
Walczysz o królestwo,
które już nie istnieje.

277
00:26:32,514 --> 00:26:36,685
Lepiej mnie zabij, Maghro Kane.
Albo pożałujesz, że tego nie zrobiłaś.

278
00:26:36,769 --> 00:26:38,729
Jesteś łowczynią, która nie może chodzić.

279
00:26:38,812 --> 00:26:40,064
Już nie żyjesz.

280
00:26:41,273 --> 00:26:43,233
Zabij mnie, suko!

281
00:26:50,699 --> 00:26:51,867
Shiloh.

282
00:26:54,078 --> 00:26:55,746
Tamacti Jun.

283
00:26:58,374 --> 00:27:02,795
Okaż mi należny mi honor. Zabij mnie.

284
00:27:06,924 --> 00:27:09,134
Na śmierć trzeba sobie zasłużyć.

285
00:27:11,178 --> 00:27:12,680
Zaufaj mi, ja to wiem.

286
00:27:15,516 --> 00:27:16,684
Zabij mnie!

287
00:27:22,940 --> 00:27:24,692
Zabij mnie!

288
00:27:31,198 --> 00:27:32,199
Obudziłaś się.

289
00:27:35,202 --> 00:27:36,203
Gdzie jesteśmy?

290
00:27:38,122 --> 00:27:41,458
Po zapachu wnioskuję, że w ich domu.

291
00:27:44,128 --> 00:27:45,337
Cuchnie jak…

292
00:27:51,135 --> 00:27:52,386
O nie.

293
00:27:52,469 --> 00:27:54,013
Co?

294
00:27:56,056 --> 00:27:57,725
Oni jedzą ludzi.

295
00:27:58,726 --> 00:27:59,727
O Boże.

296
00:28:01,020 --> 00:28:02,021
Guntar?

297
00:28:04,565 --> 00:28:05,733
O cholera.

298
00:28:07,860 --> 00:28:09,236
Musimy się stąd wydostać.

299
00:28:10,529 --> 00:28:11,822
Tak.

300
00:28:13,574 --> 00:28:15,409
Próbowałem, gdy spałaś.

301
00:28:16,535 --> 00:28:18,871
Może są zwierzętami, ale potrafią wiązać.

302
00:28:21,999 --> 00:28:24,209
Przyjdą po nas.

303
00:28:25,628 --> 00:28:29,632
Gdyby mogli nas wyśledzić, już by tu byli.

304
00:28:31,133 --> 00:28:34,303
I muszą wziąć pod uwagę Pennsę.

305
00:28:35,387 --> 00:28:37,473
- A co z nią?
- Wciąż jest ich priorytetem.

306
00:28:37,556 --> 00:28:40,017
Muszą dotrzeć do domu i ostrzec Maghrę.

307
00:28:42,770 --> 00:28:44,563
Ojciec mnie nie zostawi.

308
00:28:46,482 --> 00:28:48,359
Nawet dla dobra całego królestwa?

309
00:28:50,819 --> 00:28:53,030
Tak. Nawet dlatego.

310
00:28:56,575 --> 00:28:57,785
Cóż…

311
00:28:59,536 --> 00:29:02,623
W jakiś sposób pocieszająca jest wiedza,

312
00:29:02,706 --> 00:29:05,668
że tak czy siak, jesteśmy martwi.

313
00:29:17,846 --> 00:29:19,181
Hej.

314
00:29:22,309 --> 00:29:23,519
- Haniwa?
- Tak?

315
00:29:24,478 --> 00:29:27,064
Nigdy tak naprawdę nie rozmawialiśmy.

316
00:29:29,149 --> 00:29:30,442
I teraz chcesz zacząć?

317
00:29:30,526 --> 00:29:32,987
Przepraszam, a dokądś ci się śpieszy?

318
00:29:42,079 --> 00:29:45,040
Okej.

319
00:29:49,753 --> 00:29:53,882
Okej. Za tobą jest kawałek szkła,
na odległość ramienia,

320
00:29:53,966 --> 00:29:55,843
ale musisz się przesunąć.

321
00:29:56,760 --> 00:29:58,178
- Tak.
- W którą stronę?

322
00:29:58,262 --> 00:29:59,555
Do tyłu. Tak.

323
00:30:00,472 --> 00:30:03,809
Pół długości ramienia. Jeszcze kawałek.

324
00:30:06,103 --> 00:30:07,855
- Pół ramienia?
- Tak.

325
00:30:09,273 --> 00:30:10,566
Jesteś blisko. Już prawie.

326
00:30:10,649 --> 00:30:12,484
- Jeszcze do tyłu.
- Okej.

327
00:30:12,568 --> 00:30:14,945
Nie mogę dalej. O cholera.

328
00:30:15,029 --> 00:30:17,448
Tak, blisko.

329
00:30:17,531 --> 00:30:19,533
- Już prawie.
- Okej.

330
00:30:20,367 --> 00:30:21,869
Idzie. Idzie tu.

331
00:30:21,952 --> 00:30:24,705
- Gdzie to jest?
- Bądź cicho.

332
00:30:24,788 --> 00:30:26,707
To powiedz cicho. Gdzie to jest?

333
00:30:26,790 --> 00:30:29,335
Idzie tu.

334
00:30:31,337 --> 00:30:32,546
Mam.

335
00:30:32,630 --> 00:30:34,590
Okej. Kurwa.

336
00:30:34,673 --> 00:30:37,718
- Nie!
- Kurwa. O kurwa.

337
00:30:46,560 --> 00:30:48,520
Lucienie, to ty?

338
00:30:48,604 --> 00:30:49,688
Tak, królowo.

339
00:30:50,689 --> 00:30:52,066
Mamy naukowca Trivantian.

340
00:30:53,567 --> 00:30:54,568
Przyprowadzić go.

341
00:31:04,995 --> 00:31:07,039
Słyszę łańcuchy. Czemu jest w łańcuchach?

342
00:31:07,957 --> 00:31:09,500
Dla bezpieczeństwa Waszej Wysokości.

343
00:31:10,709 --> 00:31:12,836
Nie tak się traktuje nowego sojusznika.

344
00:31:13,671 --> 00:31:14,672
Rozkuć go.

345
00:31:15,714 --> 00:31:17,508
- Królowo.
- Już.

346
00:31:22,221 --> 00:31:23,889
Przepraszam, Tormado.

347
00:31:24,682 --> 00:31:29,561
Nasze narody tak długo były skłócone,
że ciężko Luciena o to winić.

348
00:31:30,646 --> 00:31:33,273
Na waszym miejscu zrobiłbym to samo.

349
00:31:34,566 --> 00:31:39,905
Trivantes i Paya już prawie podpisały
traktat pokojowy,

350
00:31:41,240 --> 00:31:42,825
a ty zaplanowałeś atak.

351
00:31:43,867 --> 00:31:46,996
Traktat z siostrą Waszej Wysokości
nie zapewniłby mi pokoju.

352
00:31:49,331 --> 00:31:52,001
I idziesz na wojnę z garstką żołnierzy.

353
00:31:53,877 --> 00:31:55,462
Jestem dziwakiem.

354
00:31:55,546 --> 00:31:58,215
Tak, słyszałam to o tobie.

355
00:32:00,009 --> 00:32:01,385
Twoja wspaniała nowa broń

356
00:32:02,636 --> 00:32:05,889
jest jak grzmot z nieba
rozrywający ziemię.

357
00:32:06,557 --> 00:32:08,434
Przewaga prawie nie do przebicia.

358
00:32:08,517 --> 00:32:12,604
Ale jednak nie reprezentujesz
całego Trivantesu, prawda?

359
00:32:14,106 --> 00:32:17,109
Tak jak Wasza Wysokość
nie reprezentuje całej Payi.

360
00:32:19,194 --> 00:32:21,947
Tormado, tak sobie myślę,

361
00:32:22,031 --> 00:32:26,994
że możemy zostać przyjaciółmi.

362
00:32:27,077 --> 00:32:28,746
A czemu mi się tak poszczęściło?

363
00:32:30,372 --> 00:32:32,666
Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.

364
00:32:33,876 --> 00:32:34,877
Albo rywalem.

365
00:32:35,919 --> 00:32:39,423
Zaczynam się zastanawiać,
jak to się skończy.

366
00:32:41,508 --> 00:32:44,553
Jeśli będziesz ostrożny,
może zachowasz głowę.

367
00:32:45,054 --> 00:32:46,555
Na pewno ją zachowam.

368
00:32:47,514 --> 00:32:52,269
Bo bez niej moje bomby
są tylko kawałkami Boskiej Kości

369
00:32:52,353 --> 00:32:54,355
i do niczego się nie przydadzą.

370
00:32:55,064 --> 00:32:59,109
A bez moich bomb
Wasza Wysokość nie odzyska królestwa.

371
00:33:00,694 --> 00:33:02,529
Bez mojej armii

372
00:33:02,613 --> 00:33:07,993
będziesz narażony na atak
ze strony Pennsy i Trivantesu.

373
00:33:09,620 --> 00:33:13,040
To doskonała podstawa do zawarcia umowy.

374
00:33:17,252 --> 00:33:22,216
Powiedz mi, królowo, czego chcesz?

375
00:33:24,969 --> 00:33:28,639
- Chcę odzyskać królestwo ojca.
- Ale czemu na nim poprzestać?

376
00:33:29,723 --> 00:33:34,853
Jest jeszcze cały świat poza Payą.
Tego ja chcę.

377
00:33:36,313 --> 00:33:40,985
Gdy Paya będzie moja,
będziesz tam budował nową broń,

378
00:33:41,902 --> 00:33:44,613
by rozszerzać imperium,
jak daleko zapragniesz.

379
00:33:45,447 --> 00:33:48,200
Nie wyglądasz mi na kogoś,
kto lubi się dzielić.

380
00:33:49,285 --> 00:33:51,120
Nie z każdym.

381
00:33:53,330 --> 00:33:54,623
Ale z mężem.

382
00:33:57,793 --> 00:33:58,919
Królem.

383
00:34:00,504 --> 00:34:02,589
- To oświadczyny?
- Królowo.

384
00:34:02,673 --> 00:34:04,800
- Jeśli tak, to przyjmuję.
- Chwila.

385
00:34:04,883 --> 00:34:07,886
Cicho, Lucienie.
Nie słyszysz, że to prywatna rozmowa?

386
00:34:07,970 --> 00:34:10,931
Układanie się z Trivantianinem
to chyba jakiś żart.

387
00:34:11,640 --> 00:34:13,017
Nie możemy mu ufać.

388
00:34:14,935 --> 00:34:16,020
Może masz rację.

389
00:34:18,814 --> 00:34:20,065
Daj mi swój miecz.

390
00:34:21,817 --> 00:34:23,319
Wasza Wysokość?

391
00:34:45,924 --> 00:34:49,678
Co na to powiesz, Tormado? Mogę ci ufać?

392
00:34:51,055 --> 00:34:55,726
To ryzykowna decyzja. Przyznaję.

393
00:34:57,519 --> 00:35:00,022
Ale sprawiasz wrażenie osoby, która latami

394
00:35:00,105 --> 00:35:02,149
ćwiczyła swoje wyczucie ludzi.

395
00:35:05,736 --> 00:35:06,904
Zgadza się.

396
00:35:34,640 --> 00:35:36,475
Dziękuję za twoją służbę.

397
00:35:53,574 --> 00:35:55,494
Całe życie rządziłam sama.

398
00:35:59,081 --> 00:36:00,249
To wyczerpujące.

399
00:36:03,127 --> 00:36:04,336
Byłam samotna.

400
00:36:07,298 --> 00:36:09,925
Nigdy nie poznałam nikogo,
kto dałby sobie radę.

401
00:36:12,803 --> 00:36:15,472
Ty nadajesz się do tego zadania.

402
00:36:17,141 --> 00:36:22,229
Tak, królowo. Nadaję się.

403
00:39:18,072 --> 00:39:19,281
Harlanie.

404
00:39:21,784 --> 00:39:22,785
Harlanie.

405
00:39:32,378 --> 00:39:34,004
To może być nasza jedyna szansa.

406
00:39:42,638 --> 00:39:43,806
Udało ci się.

407
00:39:56,986 --> 00:39:58,153
Haniwo.

408
00:39:59,989 --> 00:40:00,990
Jestem tutaj.

409
00:40:03,993 --> 00:40:05,077
Harlanie.

410
00:40:13,711 --> 00:40:15,004
Harlanie!

411
00:42:59,835 --> 00:43:01,128
Haniwa.

412
00:43:02,212 --> 00:43:03,380
Jestem tu.

413
00:43:05,966 --> 00:43:07,593
Okej, okej.

414
00:43:12,389 --> 00:43:13,390
Wróciłeś.

415
00:43:14,141 --> 00:43:15,517
Nigdy nie odszedłem.

416
00:43:16,644 --> 00:43:19,772
Chciałem znaleźć coś ciężkiego,
żeby uderzyć skurwiela.

417
00:43:31,367 --> 00:43:34,370
Okej. Musimy iść.

418
00:43:36,997 --> 00:43:39,041
- Tato.
- Haniwa.

419
00:43:41,877 --> 00:43:43,712
- Jesteś ranna?
- Nie.

420
00:43:43,796 --> 00:43:45,589
- Haniwa.
- Gdzie jest Harlan?

421
00:43:46,215 --> 00:43:47,925
Prawie brzmisz, jakbyś się martwił.

422
00:43:48,008 --> 00:43:49,635
- Harlanie.
- O nie.

423
00:43:49,718 --> 00:43:52,179
- Szlag. O Boże.
- Pomocy.

424
00:43:52,972 --> 00:43:54,640
Nie byłem aż taki szybki, co?

425
00:43:56,850 --> 00:43:58,143
Głęboka rana.

426
00:43:59,687 --> 00:44:03,565
Już dobrze. Zatrzymamy krwawienie,
póki nie znajdziemy uzdrowiciela.

427
00:44:05,234 --> 00:44:06,610
Haniwo…

428
00:44:09,113 --> 00:44:11,532
To nie byli ostatni, wiecie o tym?

429
00:44:12,116 --> 00:44:13,701
Jest ich więcej i wrócą,

430
00:44:13,784 --> 00:44:17,288
więc musicie się stąd szybko zbierać.

431
00:44:17,371 --> 00:44:19,164
Nie zostawimy cię tu.

432
00:44:20,416 --> 00:44:23,043
Raczej nie macie wyboru.

433
00:44:23,127 --> 00:44:24,211
Nie.

434
00:44:27,965 --> 00:44:30,968
Już dobrze. Nie szkodzi.

435
00:44:32,303 --> 00:44:33,345
Naprawdę.

436
00:44:35,472 --> 00:44:40,060
Od dawna dbam sam o siebie, okej?

437
00:44:41,312 --> 00:44:43,272
Miło jest zadbać o kogoś innego.

438
00:44:45,983 --> 00:44:47,860
- Dziękuję.
- Nie, to ja dziękuję.

439
00:44:47,943 --> 00:44:50,529
Widzisz, miło, co? To miłe.

440
00:44:53,490 --> 00:44:55,659
Posłuchaj mnie.

441
00:44:57,703 --> 00:44:58,954
Gdy będziesz o tym opowiadać…

442
00:45:00,706 --> 00:45:02,207
obiecaj mi,

443
00:45:03,375 --> 00:45:06,629
że będziesz wyolbrzymiać moją odwagę
w obliczu pewnej śmierci.

444
00:45:07,755 --> 00:45:08,964
Okej?

445
00:45:09,048 --> 00:45:11,300
Tak, byłeś bardzo dzielny.

446
00:45:11,383 --> 00:45:13,969
Dobrze. To było dobre. Tak to rób.

447
00:45:17,598 --> 00:45:18,682
Czekaj…

448
00:45:25,689 --> 00:45:27,858
Daj to Maghrze, okej?

449
00:45:29,485 --> 00:45:30,694
I powiedz jej…

450
00:45:34,365 --> 00:45:35,491
Tak, powiedz jej…

451
00:45:37,034 --> 00:45:38,035
Ona…

452
00:45:45,250 --> 00:45:47,962
W porządku. Ona wie.

453
00:45:50,965 --> 00:45:52,675
Idź. Musicie iść.

454
00:45:52,758 --> 00:45:54,718
Czekanie, aż umrę, jest dołujące.

455
00:45:54,802 --> 00:45:57,471
- Harlanie.
- W porządku, Haniwo.

456
00:45:59,181 --> 00:46:01,016
Idź. Musisz iść.

457
00:46:01,809 --> 00:46:02,810
Kurwa.

458
00:46:05,187 --> 00:46:06,188
O kurwa.

459
00:46:07,982 --> 00:46:09,149
O cholera.

460
00:46:16,699 --> 00:46:17,783
Babo Vossie.

461
00:46:20,786 --> 00:46:21,787
Tak, Harlanie.

462
00:46:28,294 --> 00:46:30,170
Nie pozwól im zająć mojego miasta.

463
00:47:41,075 --> 00:47:42,868
Nigdy nie musiałam walczyć o koronę.

464
00:47:44,787 --> 00:47:48,707
Urodziłam się królową,
naznaczoną przez Boginię.

465
00:47:50,668 --> 00:47:55,714
Nosiłam koronę,
ale zawsze wydawała mi się lekka.

466
00:47:58,133 --> 00:48:04,306
Ale teraz ta korona zostanie wykuta
w płonących ogniach wojny.

467
00:48:05,683 --> 00:48:10,854
A ja będę królową odrodzoną,
namaszczoną krwią wrogów.

468
00:48:12,314 --> 00:48:14,525
Masz duszę poetki, królowo.

469
00:48:15,901 --> 00:48:16,986
Jesteśmy gotowi?

470
00:48:17,486 --> 00:48:18,487
Tak.

471
00:48:19,029 --> 00:48:21,573
Dobrze. To zaczynajmy.

472
00:49:43,113 --> 00:49:45,115
Napisy: Agnieszka Otawska

473
00:49:46,115 --> 00:49:50,065
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

